poniedziałek, 25 września 2017 r.

Zamość

Uczniowie zamojskich szkół średnich i studenci niosą pomoc wszystkim potrzebującym

Dodano: 9 listopada 2003, 13:53
Autor: Zofia Sawecka

 (Zofia Sawecka)
(Zofia Sawecka)

Zamiast siedzieć przed telewizorem czy pod blokiem, postanowili nieść innym pomoc, przyjaźń i uśmiech. Młodzi wolontariusze dają nadzieję wszystkim potrzebującym.

Chodzą do szpitala miejskiego towarzyszyć ludziom ciężko chorym. Jeżdżą do domów dziecka i ośrodków wychowawczych. - Pomyśleliśmy, żeby młodzieży pokazać kilka form wychowawczych. Mamy Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu, ale nie ma przy nim wychowania. Jeśli nie teraz będziemy wychowywać młodzież, to kiedy? - pyta retorycznie Zygmunt Kamiński, dyrektor I LO w Zamościu, gdzie od roku działa Klub Młodego Wolontariusza. Prowadzi go pedagog szkolny. - W ubiegłym roku moi wolontariusze pracowali w siedmiu ośrodkach szkolno-wychowawczych w Zamościu i w Domu Dziecka w Łabuniach. Z ramienia PCK, opiekowali się dziećmi w rodzinach wielodzietnych i zastępczych. Współpracowali z Ośrodkiem Adopcyjno-Opiekuńczym. Jednocześnie młodzież prowadziła cykl audycji o wolontariacie w Katolickim Radiu Zamość - mówi Beata Nowak.
W tym roku jest inaczej. W związku z wprowadzeniem ustawy o wolontariacie, pracodawcy mają obowiązek ubezpieczania wolontariuszy i podpisania porozumienia o pracę. - A jednak zapotrzebowanie na wolontariat wzrosło i to jest bardzo sympatyczne - wyjaśnia pani pedagog. Wolontariusze pojawili się więc na Oddziale Opieki Paliatywnej, Oddziale Opieki Długoterminowej i w Zakładzie Pielęgnacyjno Opiekuńczym szpitala "miejskiego”. Klub nawiązał współpracę z Miejskim Centrum Pomocy Rodzinie i Stowarzyszeniem "Krok za Krokiem”, które prowadzi Ośrodek Rehabilitacyjno-Terapeutyczny dla Dzieci Niepełnosprawnych, gdzie wolontariuszki pomagają licealistom opanować materiał. - Jestem nimi zbudowana - chwali swoją ponad stuosobową grupę B. Nowak. - Są w nich wielkie pokłady dobroci.
- Ile można siedzieć przed telewizorem. Taka praca daje nam dużo satysfakcji i przyjemności - twierdzą wolontariuszki z klasy I c, które raz w tygodniu jeżdżą do Domu Dziecka w Łabuniach, gdzie opiekują się najstarszymi dziećmi. Odrabiają z nimi lekcje, rozmawiają. Początkowo bały się tej pracy. - Teraz bardzo się do siebie nawzajem przywiązujemy - mówi Katarzyna Złotnik. - Lubię innym pomagać. Zaprzyjaźniłyśmy się z dziewczynami z Łabuń i staramy się jeździć do nich jak najczęściej - dodaje Magdalena Żuk.
Druga grupa młodzieży biorącej się za bary z ludzkimi problemami, to Szkolny Klub Wolontariusza w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1. Ten 68-osobowy zespół działa w strukturach Stowarzyszenia Centrum Wolontariatu. - Nasi uczniowie pracują w specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Zamościu, w świetlicy sądowego kuratora okręgowego i w domach rodzinnych - poinformowała nas Krystyna Rybińska-Smyk, opiekunka grupy, która w ramach unijnego programu: "Młodzież” nawiązała współpracę z Niemcami. 27 grudnia 20-osobowa grupa wolontariuszy z ZSP nr 1 i I LO wyjedzie na dwa tygodnie do Thale w górach Harz. - Chcemy tam propagować ideę niesienia pomocy -wyjaśnia Rybińska-Smyk.
W Wyższej Szkole Zarządzania i Administracji w Zamośćiu wolontariatem zajmuje się 43 studentów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!