środa, 18 października 2017 r.

Zamość

Urzędnicy nie pomogli rannemu bocianowi. Bo "przepisy nie pozwalają"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 czerwca 2010, 13:40

Bocian biały ze złamanym skrzydłem błąka się w okolicach hrubieszowskiego osiedla Sławęcin, ale nikt nie chce mu pomóc. Władze miasta twierdzą, że nie mogą pomóc ptaku, bo zabraniają im tego przepisy

Boćka zauważył w okolicach mostu przy nieczynnej linii wąskotorowej na rogatkach Hrubieszowa nasz Czytelnik.

– Pomimo moich licznych interwencji w różnych instytucjach, nikt nie jest zainteresowany udzieleniem mu pomocy. Wszystko przez to, że urzędnicy bardzo biurokratycznie podchodzą do interpretacji przepisów – napisał w mejlu hrubieszowianin.

Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z hrubieszowskim magistratem. Tam dostaliśmy odpowiedź, że bocian musi sam sobie dawać radę. – My po prostu przestrzegamy Ustawy o ochronie środowiska – rozkłada ręce Marek Watras, sekretarz miasta. – W myśl przepisów, nie zaleca się ingerować w takie przypadki, bo bocian ze złamanym skrzydłem nie zagraża ani środowisku, ani ludziom.

Dyrektor Ogrodu Zoologicznego w Zamościu jest zdumiony takim podejściem do sprawy. – Co innego przepisy, a co innego zdrowy rozsądek – mówi zdziwiony Grzegorz Garbuz. – Czasem rzeczywiście lepiej nie ingerować w naturę, ale temu bocianowi trzeba pomóc, bo cierpi. To weterynarz powinien zdecydować, czy trzeba mu amputować skrzydło lub może uśpić.

Według niego zwierzę powinno trafić do "ptasiego azylu". – Przez wiele lat przynoszono do nas ranne bociany, sowy czy myszołowy. Ale my nie jesteśmy schroniskiem i mamy zakaz przyjmowania dzikich zwierząt - tłumaczy dyrektor Garbuz.

O rannym bocianie w Hrubieszowie powiadomiliśmy też Regionalną Dyrekcje Ochrony Środowiska w Lublinie. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. – Poinformujemy o sprawie nasz zamojski wydział. Nasi pracownicy pojadą na miejsce – obiecuje Aleksandra Woźniak-Figurska z RDOS.

Zwierzę zostanie przewiezione na Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie, gdzie pomogą mu weterynarze. Później czeka go pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym dla dzikich zwierząt w Leonowie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
zuzu
gość~
Wąski
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zuzu
zuzu (2 lipca 2010 o 09:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakiś tydz temu miałEM podobną sytuację. Znalazłem bociana z wyłamanym skrzydłem i nawet nie dowiadywałem się ani w gminie ani u straży tylko od razu zadzwoniłem do ochrony środowiska i na drugi dzień przyjechali po bocian z Lublina. Władze miasta mają takie rzeczy w du... niestety i nie ma co z nim zaczynać
Rozwiń
gość~
gość~ (1 lipca 2010 o 21:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ksabi Alonzo napisał:
No tak, ale jesli ktoś ma zdrowy rozsądek nie zostaje urzędnikiem. Ci co podpierają się "przepisami" tłumacząc swoje lenistwo to pewnie pierwszoligowi katole co to w niedziele przy samym ołtarzu,że o mało co plebanowi bachora nie zmajstrują !!!

Nie wydaje Ci się ,że się troszkę zagalopowałeś ? Odnoszę wrażenie , że z główką coś nie tak..... Cóż? Pozostaje jedynie współczuć.
Rozwiń
Wąski
Wąski (1 lipca 2010 o 10:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Watras i kilka innych osób w Urzędzie Miasta to zupełni ignoranci nieznający się na niczym, nie znają swoich uprawnień ani kompetencji po prostu jak to by ktoś powiedział.... nie znają niczego. Mają swoje ciepłe posadki a mieszkańców miasta mają daleko gdzieś aby tylko o swoje podwórko zadbać zadbać nic więcej.
Rozwiń
rob
rob (30 czerwca 2010 o 19:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a wystarczyło żeby watras zakasał rękawy białej koszuli poprosił o dwóch strażaków i pojawił się tam jeszcze z kimś z UM w Hrubieszowie... zrobić kilka fotek i ładny PR dla UM idzie na konto ... a tak baran nie ma pojęcia ani o Public Relations, ani promocji ... ani pewnie o niczym... na pewno kawę dobrą robią w UM bo tyle czasu wolnego to się można nauczyć taką robić
Rozwiń
Rafal obserwator
Rafal obserwator (30 czerwca 2010 o 19:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jest nie do pomyślenia gdzieś w prawdziwej EU ! w tym zabawkowym systemie można pewnie takie sprawy tuszować,nie jest to coś wielkiego ot bociek ,ale faktycznie te osły w biurach chyba boja się korzystania z prawdziwych procedur żeby odpowiednie władze nie posadziły ich o prawa autorskie !! lol

Wstyd !! postaram się to przesłać do RSPCA może oni wyciągną odpowiednie wnioski w końcu nazwiska są !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!