piątek, 9 grudnia 2016 r.

Zamość

W Biłgoraju skontrolowano porządek na prywatnych posesjach. Wyniki rekonesansu są naprawdę zatrważające

Dodano: 3 listopada 2003, 09:05

Gospodarstwo bez kontenera na śmieci? Możliwe. Szambo, którego nikt oficjalnie nie opróżnia? To także może się zdarzyć. Udowodnili to mieszkańcy Biłgoraja.

Burmistrz Biłgoraja wziął się za porządki i powołał komisję, która we wrześniu i październiku skontrolowała 742 posesje prywatne w mieście. Kontrola miasta nie została jeszcze zakończona, ale jej dotychczasowe wyniki upoważniają do stwierdzenia, że świadomość sanitarna znacznej części mieszkańców jest skandaliczna.
Kilka przykładów. Na terenie ponad 100 prywatnych posesji na próżno można by szukać pojemników na śmieci. Po prostu ich tam nie ma. Taka sama liczba biłgorajan, którzy na swoich podwórkach ustawili jednak kontenery na odpady, nie potrafiła w żaden sposób udokumentować, że swoje śmieci wywozi gdzieś w sposób legalny. Co robili z nieczystościami? Można się tylko domyślać.
Komisja z biłgorajskiego magistratu wykryła też przy okazji kontroli 9 nielegalnych przyłączy kanalizacyjnych. Oznacza to naruszenie prawa budowlanego, pomijając fakt nie uiszczania opłat na ścieki. Natomiast aż 99 osób nie spełniło obowiązku przyłączenia swojej nieruchomości do sieci kanalizacyjnej. Na jaw wyszło również to, że prawie 130 właścicieli prywatnych domów, przy których funkcjonują jeszcze szamba, nie płaci za ich opróżnianie. Ci biłgorajanie po prostu nie potrafili udokumentować w żaden sposób wywozu nieczystości. Jakby tego było mało, to w 39 przypadkach stwierdzono odprowadzanie wód gruntowych do kanalizacji. Natomiast z 9 posesji odprowadzano ścieki bezpośrednio do gruntu. W jednym przypadku stwierdzono odprowadzanie ścieków przez rynnę, do sieci burzowej. Efekt? Fetor wydobywający się ze studzienki.
Rzecz w tym, że opłaty komunalne w Biłgoraju są dosyć wysokie. Uczciwi płatnicy nie mogą jednak ponosić kosztów za niesolidnych i nieuczciwych mieszkańców.
– To są pieniądze, które uciekają także z naszego przedsiębiorstwa – komentuje Władysław Romańczuk, dyrektor Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Biłgoraju. – To jest szara strefa. W budownictwie jednorodzinnym mamy np. duże dysproporcje pomiędzy zużytą wodą a ilością ścieków, które trafiają do oczyszczalni. Ok. 50 proc. ścieków „ginie”. To znaczy, że podobnie jak śmieci, są wywożone gdzieś do lasów, na pola – uważa Romańczuk.
W przypadku ścieków chodzi o ok. 130-150 tys. metrów sześciennych w skali roku. Daje to kwotę ok. 0,5 mln zł. Gdyby te pieniądze trafiły do PGK, można by obniżyć wszystkim mieszkańcom koszty usług komunalnych. Komunalnicy są o tym przekonani. Teraz protokołowi pokontrolnemu przyjrzy się policja.

Jan Godzisz, kierownik zamojskiej Delegatury Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska w Lublinie

Ustawa o utrzymaniu porządku i czystości w gminach nakazuje takie kontrole. To bardzo dobra ustawa, której stosowanie może wymusić czystość w naszych miejscowościach. Jeśli z tej kontroli w Biłgoraju zostaną wyciągnięte odpowiednie wnioski, stan sanitarny miasta na pewno się podniesie. Także edukacja sanitarna i ekologiczna mieszkańców.

Nie musi być brudno

Biłgoraj, w porównaniu z innymi miastami regionu, jest dość czysty. Skoro jednak stwierdzono tam aż tak wiele nieprawidłowości, to czego można się spodziewać po mniej zadbanych miejscowościach? Najgorsza sytuacja sanitarna jest bez wątpienia na terenach wiejskich. W wielu gminach lasy i zagajniki przypominają wysypiska śmieci. W samym turystycznym sercu Roztocza, na trasie Krasnobród-Zwierzyniec, strach jest wejść do lasu. Podobnie jest na trasie Zamość-Kraśnik. Władze gmin nie kontrolują stanu sanitarnego prywatnych posesji. Najbardziej karygodne jest to, że samorządy „oszczędzają” nawet na kontenerach i wywozie śmieci, przyczyniając się w ten sposób do degradacji środowiska naturalnego. W wielu gminach nie ma jeszcze wysypiska śmieci. Powszechnie brakuje kanalizacji i oczyszczalni ścieków. Realizacja ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach jest pobożnym życzeniem. Biłgoraj dowodzi jednak, że tak być nie musi. Warto dodać, że także powiat biłgorajski należy do czyściejszych. Takie biłgorajskie gminy jak Łukowa, Aleksandrów czy Tarnogród przodują w skali kraju w inwestowaniu w ochronę środowiska i właściwy stan sanitarny.Zofia Sawecka
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO