sobota, 16 grudnia 2017 r.

Zamość

W dwa lata po zakończeniu prac szykuje się remontowa powtórka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 kwietnia 2009, 17:17
Autor: Piotr Stasiuk

Zacieki na kamienicach nie powstałyby, gdyby konserwator zgodził się na dłuższe okapy - przekonują miejscy urzędnicy. - Nie można było zrobić inaczej - twierdzą spece od zabytków. - Niech malują kamienice na nowo.

Remont kamienic na ul. Staszica przy Rynku Wielkim, prowadzony w ramach I etapu rewitalizacji zamojskiej Starówki, zakończył się nieco ponad 2 lata temu. Tymczasem już "zdobią” je wielkie żółte i zielone zacieki. Przechadzający się tędy zamościanie nie kryją oburzenia.

- Co widzę?... Syf. Taka robota, tyle pieniędzy…. Nie znam się na tym za bardzo, ale gołym okiem widać, że to jest schrzanione - komentuje mieszkający na Starym Mieście Igor. - Do mnie już dwa razy przychodzili naprawiać dach i dalej nie jestem pewien, czy przy większej ulewie nie będzie przeciekać. U nas tak ze wszystkim.

- Kiedyś zajmowałem się podobnymi pracami i wiem, co tu nie gra - dorzuca Zbigniew Misiński, emeryt z Zamościa. - Po prostu okapy nad pochyłymi filarami powinny być dłuższe. Te są źle zaprojektowane, bo wykonawca pewnie robił według planu. Jak tego nie zmienia, sytuacja będzie się powtarzać, a za jakiś czas tynk zwyczajnie odpadnie.

Administratorem budynków jest Zakład Gospodarki Lokalowej. - Nie byliśmy bezpośrednim uczestnikiem przedsięwzięć. Zleceniodawcą było miasto - odbija piłeczkę Marek Bilski, kierownik działu technicznego ZGL.

Dodaje, że prace były objęte gwarancją i na przełomie kwietnia i maja specjalna komisja przyjrzy się usterkom. Mają w niej pracować przedstawiciele Urzędu Miasta, Zamojskiej Dyrekcji Inwestycji, która była wykonawcą remontów i ZGL.

To dopiero za jakiś czas. A co teraz? Czy kamienice mają żółknąć jedna po drugiej?

- Pozostaje kolejny raz je pomalować - rozkłada ręce Karol Garbula, rzecznik prezydenta miasta. Wyjaśnia, że zacieki powstały, bo miedź na dachu zaczęła się utleniać i patyna spływa wraz z wodą po elewacji.

Twierdzi, że miasto chciało chronić gzymsy dłuższymi okapami, ale nie zgodził się na to konserwator zabytków.

- Przypory (objęte zaciekami dolne gzymsy kamienic - red) z racji swej funkcji narażone są na zaciekanie - informuje tymczasem Grażyna Żurawicka, zamojska konserwator zabytków. - Jedyny sposób utrzymania ich w czystości to zabezpieczenie i czyszczenie ich przez służby miejskie. Właściciel obiektu przy dużej ofercie materiałów konserwatorskich może trafnie wybrać, jak je zabezpieczyć. To należy władz miasta.

Żurawicka zapewnia jednak, że przy okazji spotkań związanych z dalszą rewitalizacją Starówki poruszy ten problem.

Jak to było z tym remontem

Pierwszy etap rewitalizacji Starego Miasta realizowany był w latach 2005-2006. Właśnie w tym czasie remontowano bloki XVIII i XIX (kamienice pomiędzy ulicami Staszica, Bazyliańską, Żeromskiego, Kolegiacką). Prace kosztowały ponad 4 mln 825 tys. Zł. Gwarancja na nie kończy się w czerwcu przyszłego roku. Blok IV i V (kamienice pomiędzy ulicami Rynek Wielki, Ormiańska, Bazyliańska, Staszica) remontowano w etapie II, który pochłonął ponad 10 mln 300 tys. zł. Dla nich okres gwarancyjny kończy się w maju 2011.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!