czwartek, 19 października 2017 r.

Zamość

W kosmos... z wielkim facetem na ramionach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 maja 2010, 11:18

Polecieli na orbitę ziemi, a teraz opowiedzieli o swoich wrażeniach. Pokazali także nakręcony w przestworzach film „Fryderyk Chopin i kosmiczny koncert". Kosmonauci z USA to sympatyczni i otwarci ludzie. W Zamościu podbili serca kilku tysięcy osób, zawłaszcza miejscowych dzieciaków.

– Bycie astronautą to niezwykłe zajęcie – mówił płk Georg D. Zamka, kapitan wahadłowca kosmicznego STS-130 Endavour z NASA na spotkaniu w Zamościu. – To cudowna wolność… gdy można lekko się odbić od podłoża i poszybować pod sufit.

Amerykańscy astronauci w lutym odbyli 13-dniowa podróż na orbitę ziemi. Dostarczyli i zamontowali na Międzynarodową Stację Kosmiczną m.in. specjalną kopułę obserwacyjną. Dowódcą wyprawy był Georg D. Zamka. Ma on polskie korzenie. Wprawdzie jego pradziad przyjechał do Ameryki w 1885 r., ale astronauta nie zapomniał o ojczyźnie przodków.

Dlatego zabrał w kosmos płytę z muzyką Fryderyka Chopina.

W czasie wolnym od zajęć astronauci, nakręcili film zainspirowany muzyką kompozytora.

– Lot wahadłowcem do przestrzeni kosmicznej trwa tylko 8,5 minut – tłumaczy płk Zamka. – Ale to jest tak jakby się siedziało na pace rozpędzonej ciężarówki z wielkim, siedzącym na sobie facetem… Ale potem widzi się w ziemskie oceany, błękit mórz i czarną pustkę kosmosu. Naprawdę jest pięknie! To dobra sceneria do słuchania Chopina.

Zamka zapewniał w Zamościu, że nie widział w kosmosie obcych form życia.

– Z rachunku prawdopodobieństwa wynika, że mogą istnieć – mówił. – Nie wykluczam tego. Ale prawdziwym zagrożeniem są tylko pędzące z dużą prędkością meteoryty.

Jedyną kobietą w załodze wahadłowca była Katryn Hire. Pełniła funkcję specjalisty misji. Nie miała w przestworzach taryfy ulgowej. – Musimy na sobie polegać – podkreślała. – Każdy wykonuje swoją pracę. Kobieta, mężczyzna, nie ma znaczenia.

Do Zamościa przyjechało w sobotę pięciu astronautów oraz Adam Ustynowicz, producent filmu. Wysłuchali koncertu fortepianowych w wykonaniu Karola Radziwinowicza, Bartosza Zwolana oraz zamojskiej Orkiestry Symfonicznej.

Potem wspólnie z mieszkańcami Zamościa obejrzeli na Rynku Wielkim nakręcony przez siebie film. Opowiadał on o życiu na stacji.

Spotkali się też z miłośnikami astronomii. Mówili o stawianiu sobie ambitnych celów oraz potędze matematyki i fizyki.

– Sam dowódca z USA stanął ze mną do zdjęcia, dał mi naklejkę i autograf! – zachwyca się 10-letni Kacper z Zamościa.

– Oni są super! – dodaje 12-letni Emil Albrychiewicz, który przybył z Warszawy.

– NASA nigdy nie pozawala wyjechać z kraju więcej niż trzem członkom załogi wahadłowca – zapewnia Jacek Bełz z UM w Zamościu. – A dla nas zrobili wyjątek.

Wizyta kosmonautów, pokaz filmowy oraz koncert były częścią uroczystości oddania zrewitalizowanychza unijne pieniądze obiektów Twierdzy Zamość. Jednak astronauci nie odlecą jeszcze z Polski.

Będą u nas do 19 maja.

Dzisiaj odwiedzą Przemyśl, a jutro m.in. zamek w Krasiczynie w woj. podkarpackim. Spotkają się tam z ponad 300 uczniami z okolicznych szkół.

W środę astronauci złożą wizytę w Dowództwie Sił Powietrznych RP. Przekażą tam m.in. plakietkę upamiętniającą udział amerykańskich polotów w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!