piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Zamość

W lesie pod Kosobudami znaleziono martwą wilczycę

Dodano: 22 grudnia 2009, 13:10

Najprawdopodobniej padła ofiarą kłusownika. Mowa o zastrzelonej samicy wilka. Martwe zwierzę znaleziono na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego pod Kosobudami.

– Bo wilki są pod ścisłą ochroną gatunkową – mówi zamojski łowczy okręgowy Henryk Studnicki.

Drapieżnik objęty jest Konwencją Berneńską jako ściśle chroniony gatunek fauny. Znajduje się w Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt. Ktoś jednak się nie bał i pod Zwierzyńcem nacisnął na spust.

– Wszystko wskazuje na to, że do postrzelenia wadery, czyli samicy wilka, doszło poza granicami naszego parku – przypuszcza Zdzisław Strupieniuk, dyrektor RPN.

Ranne zwierzę resztkami sił przebiegło jeszcze kilkaset metrów i padło pod Kosobudami. – Nigdy wcześniej nie spotkaliśmy się z podobnym, bestialskim przypadkiem – zapewnia Strupieniuk.

Wiadomo, że ktoś strzelał do wadery z ostrej amunicji. Zgodnie z Prawem Łowieckim za taki czyn grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Ale z ustaleniem sprawcy mogą być kłopoty, bo kłusownicy żyją w hermetycznym środowisku.

Na terenie powiatów biłgorajskiego, hrubieszowskiego, tomaszowskiego i zamojskiego podczas ostatniej inwentaryzacji naliczono 127 wilków.

– Najwięcej tych zwierząt żyje w Puszczy Solskiej w okolicach Biłgoraja, a także Józefowa i Zwierzyńca – informuje zamojski łowczy okręgowy. – Sam widziałem, jak w okolicach Florianki wadera wyprowadziła na pola swoje małe.

Żyją w watahach. W ich menu dominują jelenie, dziki, sarny oraz łosie. Uzupełniającym pokarmem mogą być bobry i zające, a przede wszystkim padlina. W zeszłym roku w lasach Zamojszczyzny wilki zagryzły dodatkowo ponad 20 bezpańskich psów.

A może wadera zginęła, bo próbowała rzucić się na kogoś? – Wilki nie atakują ludzi, bo mają pod dostatkiem zwierzyny – zapewnia Studnicki. – Bardziej bałbym się rannego dzika niż wilka. Nie mieliśmy przypadków zaatakowania przez wilki zwierząt hodowlanych, nie mówiąc o ludziach.

Zabita wilczyca służyć będzie jednak – po spreparowaniu skóry – turystom odwiedzającym RPN jako eksponat.

Wilk we wsi

Półtora roku temu wilka widziano pod lasem w Starej Wsi w powiecie hrubieszowskim. O nieproszonym gościu sołtys powiadomił władze gminy i myśliwych. Wójt gminy Mircze prosił o zwiększenie opieki nad dziećmi i częstsze doglądanie zwierząt na pastwiskach oraz zachowanie szczególnej ostrożności przez grzybiarzy i zbieraczy jagód. Ale drapieżnik, jak się szybko pojawił, tak znikł.
Czytaj więcej o:
basior
wilk
Roztoczanin
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

basior
basior (25 grudnia 2009 o 16:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
llubellak@op.pl napisał:
czym się różni myśliwy od kłusownika? NICZYM! tyle że jeden ma legitymację i strzela niby zgodnie z prawem a drugi musi się kryć po kątach. a prawda jest taka, że jedni jak i drudzy to totalna hołota, może z tą różnicą że kłusownik zabija zeby mieć co do garnka włożyć a myśliwy aby zaspokoić chore potrzeby podnoszenia adrenaliny i dla czystego hobby.
reasumując, jednych i drugich należałoby wykastrować i krwawiących zostawić z zaostrzonymi kijami naprzeciw watahy wilków albo stada dzików! wtedy by dopiero adrenalina im skoczyła

wykastrować to trzeba takich IMBECYLI, jak ty, mała gnido i tych wszystkich pomyleńców, dla których wilki są ważniejsze niż ludzie...
Rozwiń
wilk
wilk (23 grudnia 2009 o 07:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kosobudy są w centrum RPN, skąd pewność dyrektora,że wadera została postrzelona poza parkiem. W parku też myśliwi strzelają i też są kłusownicy.A może to niewłaściwy nadzór?
Rozwiń
Roztoczanin
Roztoczanin (22 grudnia 2009 o 20:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No az poczułem strach że w mojej okolicy tyle wilków,choc kiedys jednego widziałem,ale ze ponad setka ich to nie żarty.dokładnie mysle że broń mają panowie z kół łowieckich,ale winą najlepiej obarczac ludzi,gdyby to były wnyki to by było pewne kto a tak to raczej szalony mysliwy.
Rozwiń
llubellak@op.pl
llubellak@op.pl (22 grudnia 2009 o 18:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czym się różni myśliwy od kłusownika? NICZYM! tyle że jeden ma legitymację i strzela niby zgodnie z prawem a drugi musi się kryć po kątach. a prawda jest taka, że jedni jak i drudzy to totalna hołota, może z tą różnicą że kłusownik zabija zeby mieć co do garnka włożyć a myśliwy aby zaspokoić chore potrzeby podnoszenia adrenaliny i dla czystego hobby.
reasumując, jednych i drugich należałoby wykastrować i krwawiących zostawić z zaostrzonymi kijami naprzeciw watahy wilków albo stada dzików! wtedy by dopiero adrenalina im skoczyła
Rozwiń
Niedowiarek
Niedowiarek (22 grudnia 2009 o 16:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto uwierzy w to,że kłusownik strzela do wilka?Jaki miałby z tego pożytek?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!