wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Zamość

W punktowcu zapachniało gazem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 lipca 2007, 18:37

Chwile grozy przeżyli wczoraj mieszkańcy bloku przy ul. Kilińskiego 31 w Zamościu. Wszystko przez gaz propan-butan, który ulatniał się w piwnicy.

Zgłoszenie o zagrożeniu strażacy przyjęli dokładnie o godz. 6.43. Zaalarmował ich jeden z lokatorów. - Powiedział, że na klatce schodowej wyczuwalny jest zapach gazu - informuje kpt. Andrzej Szozda, rzecznik prasowy komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu.
Na miejsce skierowano dwa zastępy strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej. Wezwano pogotowia energetyczne i gazowe oraz policję. Powiadomiono też władze Spółdzielni Mieszkaniowej im. Waleriana Łukasińskiego, bo w jej zasobach znajduje się blok przy Kilińskiego. - Ze względu na duże stężenie, trzeba było natychmiast odciąć zasilanie elektryczne i gazowe - relacjonuje Szozda.
Podjęto też decyzję o ewakuacji przestraszonych lokatorów spółdzielczego punktowca. - Tylko głupi by się nie bał - wzrusza ramionami prosząca o niepodawanie nazwiska lokatorka, jedna z 42 ewakuowanych osób. - Baliśmy się o życie i dobytek. Przecież niektórzy całe życie pracowali na te mieszkania.
Pracownicy Karpackiej Spółki Gazownictwa stwierdzili, że z gazem ziemnym, który siecią dopływa do mieszkań, wszystko jest w porządku. Ulatniał się propan-butan. Skąd? - Przeszukaliśmy mieszkanie po mieszkaniu i nie znaleźliśmy źródła wycieku - opowiada kpt. Szozda.
Ale w piwnicy natrafiono na trzy niepełne butle z gazem propan-butan. Być może ktoś przy nich majstrował. Ale ani policja, ani straż pożarna nie potwierdzają, że to właśnie z nich wydobywał się gaz. Grunt, że sytuacja została opanowana. - Będziemy prowadzić postępowanie w kierunku wprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób - informuje Joanna Kopeć, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.
Grozi za to do 10 lat pozbawienia wolności. - Przestrzegamy lokatorów, że butli z gazem, kanistrów z paliwem, a nawet makulatury nie wolno przechowywać w domu, na balkonie czy w piwnicach - powiedział nam Ignacy Bieliński, zastępca prezesa SM im. W. Łukasińskiego w Zamościu.
Wieczorem służby energetyczne i gazownicze miały przywrócić lokatorom dopływ prądu i gazu ziemnego. Wszystkie mieszkania miały być jeszcze raz drobiazgowo sprawdzone.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!