czwartek, 19 października 2017 r.

Zamość

W tym roku pensje nauczycieli nie wzrosną. "Warunki naszego życia są coraz gorsze"

Dodano: 9 marca 2016, 16:19
Autor: ask

(fot. AS)
(fot. AS)

W tym roku pensje nauczycieli nie wzrosną – wynika z ustawy budżetowej. Pedagodzy, którzy podczas ubiegłorocznej pikiety pod siedzibą Rady Ministrów żądali podwyżek, nie kryją rozczarowania.

Dzień Nauczyciela (14 października) ponad 300 pedagogów ze Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz regionalnej NSZZ Solidarność spędzało na ogólnopolskiej manifestacji w stolicy.

– Nie możemy świętować, kiedy warunki naszego życia są coraz gorsze. Nasze pensje od lat nie rosną, a żywność, utrzymanie i media są coraz droższe. Nie możemy dłużej siedzieć cicho. Pora podnieść głowy i walczyć o swoje prawa – krzyczała pani Marta, nauczycielka matematyki z Biłgoraja z blisko 20-letnim stażem pracy.

Wtedy mieli jeszcze nadzieję. Teraz okazało się, że podwyżek nie będzie. Z ustawy budżetowej na 2016 r. wynika, że kwota bazowa służąca do wyliczania średnich wynagrodzeń pedagogów pozostaje utrzymana na poziomie z września 2012 r. i wyniesie 2717,59 zł. O 2 tys. zł wzrosną jedynie subwencje i dotacje na doskonalenie nauczycieli polonijnych.

– Nie powinno to być dla nas zaskoczeniem, bo gdy tylko nowy rząd zaczął mówić o likwidacji gimnazjów i zmianach podstawy programowej wielu z nas uznało, że jest to temat zastępczy, który ma za zadanie poruszyć środowisko i sprawić, że zajmie się ono czymś innym niż upominanie się o podwyżki – mówi nauczycielka języka polskiego jednej ze szkół podstawowych na lubelskim Czechowie. – I tak się właśnie stało. Nauczyciele gimnazjów nie myśleli już o podwyżkach tylko o tym, że mogą stracić pracę.

– W tamtym roku, kiedy nauczyciele z różnych związków zawodowych wspólne domagało się podwyżek, naprawdę byłam przekonana, że je dostaniemy. W końcu jeśli walczymy o coś ponad podziałami to znaczy, że było to dla nas bardzo ważne i rząd powinien wziąć to pod uwagę.

Okazało się jednak, że tak nie jest – mówi nauczycielka nauczania przedszkolnego z Zamojszczyzny związana ze Związkiem Nauczania Polskiego. – Na manifestacji w Warszawie byłam. Ale drugi raz nie pojadę. Jestem bardzo rozżalona i załamana. Za pieniądze, które otrzymuję, ciężko utrzymać rodzinę.

Średnie zarobki brutto nauczycieli na Lubelszczyźnie to ok. 2,5 tys. zł dla stażysty, ok. 4 tys. zł dla nauczyciela mianowanego i niewiele ponad 5 tys. zł dla dyplomowanego.

Czytaj więcej o: edukacja nauczyciele
Gosc
adam
Gość
(83) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gosc
Gosc (16 marca 2016 o 14:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chyba w ogóle pensje nie wzrosną czy nauczycieli czy sprzedawców, wiecznie oni nie mają pieniędzy a dobrego Nauczyciel matematyki Warszawa jest co raz mniej portal Preply http://www.yp.pl/magazyn/inne/gdzie-szukac-zaufanego-korepetytora-matematyki-w-warszawa--1681.html

Rozwiń
adam
adam (12 marca 2016 o 15:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pracownicy pokrewnej branży czyli kultury mogą jedynie pomarzyć o takich zarobkach bo u nas podstawa to 1100zł nie zmieniona od lat a kwalifikacje często podobne. Praca świątek, piątek i niedziela bez wynagrodzenia za nadgodziny, można jedynie odebrać wolny dzień co niestety jest trudne przy małej obsadzie osobowej zwłaszcza w ośrodkach gminnych. Porównując pracownik kultury, aktor, tancerz po 20 czy 30 latach zarabia około 2 tyś gdy nauczyciel 5 tyś zwłaszcza ci co ich chroni karta nauczyciela bo niestety nauczyciele spoza niej dzielą nasz los nie lamentując za najniższą krajową.

i Ty tak cicho siedzisz tam ,przecież nikt nie może otrzymać wynagrodzenia mniejszego od najniższej krajowej. Kit wciskasz , i chcesz by ktoś uwierzył. 1100 zł na 2016 rok????????????coś nie tak

Rozwiń
Gość
Gość (11 marca 2016 o 21:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ZNOWU NIEROBY BĘDĄ STRAJKOWAĆ ...

Przypomnę, bo chyba masz nieprecyzyjne dane, że nieroby ostatnio strajkowały w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku (popatrz, to nawet w ubiegłym tysiącleciu). W efekcie trzydniowego strajku osiągnęli jedno- jako jedyna strajkująca kiedykolwiek grupa zawodowa mieli te dni potraktowane jako niepłatne. Naprawdę daleko im do desperacji lekarzy czy górników. Bo spacerek sobotni czy niedzielny przed MEN-em trudno strajkiem nazwać.

Rozwiń
Gość
Gość (10 marca 2016 o 22:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ach biedni jak co roku nauczyciele. Im zawsze za mało, tylko oni ciężko pracują i za mało zarabiają, inne grupy zawodowe nie dorównują im intelektem i nie wiedzą co to ciężka praca z dziećmi czy młodzieżą za najniższą krajową. Jak im tak źle to czemu nie zajmą się bardziej płatną pracą? Bo trzeba by prawdziwie pracować.
Rozwiń
Zen
Zen (10 marca 2016 o 16:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy jest to dochód wyłącznie z pracy jako nauczyciel, 18 h tygodniowo? Jeśli tak, to bardzo dobry dochód!


Tak, ten dochód jest jedynie z pracy w szkole na jeden pełny etat (18 godzin lekcyjnych tygodniowo). Poza tym ten konkretny nauczyciel osiągnął przychód 18 352 zł za prowadzenie treningów w prywatnym (lub samorządowo - prywatnym) klubie sportowym oraz przychód 2800 zł za bycie opiekunem grup podczas ubiegłorocznych wakacji i ferii. Zapewne, gdyby nie był nauczycielem WF,a np nauczycielem innego przedmiotu (matematyka, języki obce) oficjalny dochód byłby jeden (tylko ze szkoły), a dochody dodatkowe z korków byłyby w tzw szarej strefie, bo czy nauczyciele rozliczają się z nich? Zna ktoś takie przypadki? 

Ja też uważam, że zarobki oficjalne nauczycieli są bardzo dobre, ale im ciągle mało i mało. 

Gdyby ktoś chciał zapoznać się z dochodami nauczycieli, polecam przejrzenie ubiegłorocznych oświadczeń majątkowych radnych będących nauczycielami. Przykład, proszę bardzo: nauczyciel dyplomowany przedmiotów zawodowych w szkole średniej w małym mieście w 2014 roku osiągnał przychód brutto w wysokości 71 537,75 zł. 

Nowe oświadczenia będą publikowane za kilka miesięcy.Tam jest wszystko czarno na białym.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (83)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!