środa, 7 grudnia 2016 r.

Zamość

W zamojskim schronisku dla bezdomnych zwierząt do zimy przygotowuje się ponad 200 czworonogów

Dodano: 25 listopada 2002, 15:04

Na widok gości psy podnoszą hałas, bo każdy chce zwrócić na siebie uwagę
Na widok gości psy podnoszą hałas, bo każdy chce zwrócić na siebie uwagę

Choć wyniki pokontrolne NIK znane będą za miesiąc, wiele wskazuje na to, że zamojskie schronisko dla bezdomnych zwierząt znajdzie się w gronie najlepszych w kraju. W tej chwili ponad 200 czworonogów przygotowuje się do zimy.

Zbliża się kolejna zima, którą bezdomne psy mają szansę przeżyć godnie. - Ociepliliśmy już całą wiatę. Zamiast koców używamy do tego ściółek z siana, tańszych i ekologicznych - mówi kierownik schroniska Piotr Łachno. - Uważam, że warunki jakie zapewniamy naszym podopiecznym, są dobre. Warto przypomnieć, że trafiają do nas zmarznięte i wychudzone, często potraktowane przez właścicieli w sposób karygodny.
Na widok gości psy podnoszą ogólny hałas, bo każdy chce zwrócić na siebie uwagę. Właścicielem jednego z nich można zostać, wpłacając do kasy schroniska niewielką sumę. Za zwykłego burka zapłacimy 10-20 zł, rasowe są droższe - ok. 50 zł. - Zdarza się, że ktoś nie dostanie psa, bo nie budzi naszego zaufania - wyjaśnia kierownik.
Ludzie najczęściej przyjeżdżają do schroniska po to, żeby zabrać lub oddać zwierzę. Rzadko proponują pomoc. Sytuacją psiaków interesują się głównie dzieci. Uczniowie jednej z zamojskich szkół zebrali przez miesiąc ponad 150 zł na karmę dla swoich ulubieńców. Chcą odwiedzać schronisko przez całą zimę, a na wiosnę planują wielkie sprzątanie. - Weźmiemy kanapki na cały dzień i pojedziemy wyczyścić budy małych piesków - zapowiadają dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 10 w Zamościu.
Miasto pełni finansową opiekę nad schroniskiem w ramach dotacji dla zoo. - Koszty utrzymania bezdomnych psów w ubiegłym roku wyniosły 55 tys. powiedziała nam Jadwiga Stoczkowska, dyrektor Ogrodu Zoologicznego w Zamościu. - Do tego dochodzą środki związane z zatrudnieniem pięciu pracowników. Uważam, że placówka jest dobrze prowadzona i spełnia wszelkie wymogi, jakie nakłada na nas Urząd Miasta. Poza tym jest kilka firm w regionie, które oferują darmowe wyżywienie dla zwierząt, a to daje pewne oszczędności.

Piotr Łachno

- W tej chwili przebywa u nas ponad 200 psów. Mimo tak dużej liczby podopiecznych, od lat ponosimy najniższe koszty utrzymania wśród schronisk w regionie. Wydatki podobne do naszych ma jedynie placówka w Puławach, gdzie jest zaledwie 15 psów. Po kontroli NIK, która trwała ponad 4 tygodnie, dowiedzieliśmy się, że jesteśmy jednym z najbardziej zadbanych i gospodarnych schronisk nie tylko w regionie, ale i w kraju.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO