poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Zamość

Wąglik zaatakował konie w gm. Rachanie. Bakterie mogły być w ziemi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 lipca 2014, 20:00

Wąglika - groźną chorobę zakaźną wykryto u dwóch padłych koni w gminie Rachanie koło Tomaszowa Lubelskiego. Do zakażenia mogło dojść podczas wypasu zwierząt

Nie ma zagrożenia, ani żadnych powodów do obaw. Padłe konie i pasza, z którą zwierzęta miały kontakt, zostały spalone - uspokaja Marcin Bielesz, rzecznik wojewody lubelskiego, który wczoraj poinformował o sprawie. - Pozostałe zwierzęta i pracownicy, którzy zajmowali się końmi, są pod obserwacją.

Gospodarstwo zostało profilaktycznie objęte kwarantanną. Jeśli w ciągu 20 dni u koni i ludzi nie wystąpią objawy choroby, to zostanie przerwana. Wąglika w jednym z gospodarstw hodowlanych w miejscowości Pawłówka w gminie Rachanie potwierdzono w miniony poniedziałek. - Zwierzęta chorowały od czerwca. Były leczone - mówi Ryszard Stanibuła, zastępca lubelskiego wojewódzkiego lekarza weterynarii.

- Gospodarstwo, w którym stwierdzono wąglika, jest oddalone od innych, znajduje się w nim jedynie sześć koni - mówi Krzysztof Jażdżewski, zastępca głównego lekarza weterynarii. - Laboratorium nie stwierdziło obecności pałeczki wąglika, a jedynie przeciwciała.

Pozostałe konie z gospodarstwa nie wykazują żadnych oznak choroby. Mimo to zwierzęta są pod stałą opieką służb weterynaryjnych. Po wykryciu wąglika zostały uruchomione procedury, które stosuje się w takich przypadkach. - Został wyznaczony obszar zapowietrzony. Obejmuje dwie miejscowości: Pawłówkę i Kociubę - dodaje Stanibuła.

W przypadku wąglika głównym źródłem zakażenia jest pasza zawierająca przetrwalniki bakterii. Do zakażenia bydła, koni czy też kóz może dojść też podczas wypasu tych zwierząt na łące.

Tak mogło być w tym przypadku. - Tam są głębokie wykopy - wskazuje Stanibuła. - Bakterie mogą być w ziemi przez wiele lat. Jeszcze w czasach II wojny światowej, mogły być tam zakopane chore zwierzęta.

W gospodarstwie gdzie wykryto wąglika, mieszkają trzy osoby. - Dwie z nich miały kontakt z końmi - wskazuje Zbigniew Malicki, państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Tomaszowie Lubelskim. - Zgłosiły się do ośrodka zdrowia w Rachaniach, gdzie zostały poddane działaniom profilaktycznym.

Bakterie wąglika mogą być wykorzystane jako broń biologiczna i są uważane za jedno z najpoważniejszych zagrożeń bioterrorystycznych. (toma. PAP)

Dla dziennika

Prof. Krzysztof Tomasiewicz, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych SPSK1 w Lublinie

Wąglik może mieć trzy postaci chorobowe - skórną, jelitową i płucną. Skórna jest najczęściej spotykana i łatwa do rozpoznania dla lekarzy. To tzw. czarna krosta czyli pęcherzyk, pod którym tworzy się twardy, ale bezbolesny naciek. Wokół głównego pęcherza tworzą się mniejsze powodując powiększenie krosty. Jest to jednak uleczalne, chory przyjmuje antybiotyk. Znacznie groźniejsza jest postać jelitowa, której objawy są bardzo zbliżone do intensywnego zatrucia pokarmowego. Na szczęście jest rzadko spotykana, podobnie jak płucna, która z reguły w ciągu doby powoduje śmierć. (KP)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: konie rachanie wąglik
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!