czwartek, 19 października 2017 r.

Zamość

Walczą o koryta

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 listopada 2006, 13:44
Autor: Bogdan Nowak

Gospodarze w Gorajcu-Starej Wsi drżą o swój dobytek. Są pewni, że woda spływająca z pól lada dzień zaleje ich domy i budynki gospodarcze. Obwiniają o to... wójta Radecznicy.

– Mieszkamy najniżej w tej wsi i stale musimy brodzić w wodzie – żali się Jerzy Bartnik. – Wiosną wdarła się do naszych piwnic, garaży i obór. Zamiast podwórek, mieliśmy prawdziwe jeziora. Wójt obiecał, że to się zmieni. Sprawę miała załatwić nowa droga. I słowa nie dotrzymał.
Mieszkańcy wioski są zalewani każdej jesieni i wiosny. W 2001 r. wykonano plan modernizacji miejscowej drogi. Gospodarze byli przekonani, że zostaną przy niej wykonane specjalne rowy odwadniające, które sprawę załatwią. Przeliczyli się. – Władze zapomniały o odwodnieniu – złości się Krystyna Dziura. – To skandal! Zaczęliśmy protestować. Budowę zawieszono do 2003 r. Wtedy wójt zwołał zebranie i dogadaliśmy się w sprawie odwodnienia. Koryta miały być głębokie. Tymczasem kładzione są niecki o głębokości 10 centymów. To sprawy nie załatwi. Zaczęły się słoty i zaraz znów nasze domy będą pływały w wodzie.
We wsi trwa remont. Droga już została przebudowana. Teraz kładzione są tzw. koryta odwadniające i krawężniki. Prace prowadzi zamojskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych. Kilku gospodarzy wysłało w piątek protest „przeciw zbyt małej głębokości koryt” m.in. do Urzędu Gminy i przewodniczącego RG w Radecznicy oraz do powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Zamościu. – Jesteśmy zrozpaczeni – martwią się rolnicy. – Głębokie, betonowe koryta zostały zwiezione do wsi i... leżą obok. Kładzie się pięć razy płytsze. O co chodzi? Wójt nie odpowiedział na nasze prośby.
Co na to Gabryel Gąbka, wójt Radecznicy? – Cześć mieszkańców wsi mieszkających po drugiej stronie drogi uważa, że głębokie rowy będą bardzo niebezpieczne – tłumaczy. – Droga ma w tym miejscu spadek i auta mogłyby się do nich zsuwać i obijać. Chodzą też tędy do szkoły dzieci. Gdy będzie tam woda, o nieszczęście nie trudno. Dlatego dokonaliśmy zmian.
Wczoraj w Gorajcu-Starej Wsi pojawili się zamojscy inspektorzy budowlani. – Badamy sprawę – zapewnia Marianna Michałkiewicz z powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. – Decyzję, kto ma rację i co w tej sprawie zrobić, podejmiemy w najbliższych dniach.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!