środa, 18 października 2017 r.

Zamość

WC Galeria już działa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 lipca 2007, 17:12
Autor: Paweł Mazur

Było sztampowo. Przyszło kilka osób, organizator przedstawił autora, a ten opowiedział o swojej twórczości.

W tle sączyła się muzyka, a goście podziwiali ekspozycję. Nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że wernisaż odbył się w... toalecie restauracji.
- Nie byłem, ale żałuję. Chętnie bym taką wystawę obejrzał, bo pomysł wydaje mi się świetny - mówi Jerzy Tyburski, artysta malarz, szef Biura Wystaw Artystycznych - Galerii Zamojskiej. - Bo każdy sposób na to, by promować sztukę i podnosić poziom świadomości artystycznej i poczucia estetyki w społeczeństwie jest dobry. Bywałem zresztą na Zachodzie i zdarzało mi się już oglądać wystawy sztuki w rówżnych nietypowych miejscach, także w toaletach.
W Zamościu jednak nic podobnego do tej pory nie było. Na pomysł wpadł Arkadiusz Łygan, kierownik Restauracji "Verona”. Zorganizowaną w WC galerię nazwał "Zderzenie z rzeczywistością” i zorganizował w niej pierwszą wystawę. - Miejsce może rzeczywiście dość nietypowe, ale z drugiej strony toaleta jest wizytówką każdego domu, więc będzie nią także w naszym lokalu - tłumaczy swoją inicjatywę. - Tutaj nie cuchnie, nie trzeba stąd uciekać.
Jako pierwszy swoje prace zdecydował się w tym przybytku pokazać Daniel Dzik, młody fotografik z Chełma. Nie miał oporów. - Nie boję się sytuacji, kiedy ktoś powie, że moje zdjęcia na tle toalety niczym się nie wyróżniają. Jeśli ktoś uważa to za kicz, to ma do tego prawo, ale moim zdaniem żadna galeria nie jest jak toaleta, do której zawsze przychodzi się za konkretną, prawdziwą potrzebą - tłumaczy Dzik i dodaje, że prezentowane w Zamościu fotografie, w większości czarno - białe, są wynikiem jego obserwacji rzeczywistości.
Gośćmi byli zupełnie przypadkowi ludzie, którzy do "Verony” wpadli np. na pizzę, a kiedy weszli do toalety natknęli się na wernisaż. - Świetne zdjęcia - zapewnia Natalia, zamościanka, która studiuje we Wrocławiu. - Jeszcze bardziej podoba mi się, że autor odważył się je pokazać w takim miejscu.
Zachęcony sukcesem Daniel Dzik nabrał apetytu na więcej. - Już mam plany na coś znacznie bardziej kontrowersyjnego - zdradza. Jego prace będzie można oglądać w "Veronie” przez miesiąc. Później wystawę będzie tu miała Patrycja Marczewska, fotograf z Zamościa. (AK)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!