środa, 13 grudnia 2017 r.

Zamość

Wcześniej zmarło im dziecko, teraz mogły dwa kolejne. Rodzice to wyznawcy Hare Kryszna

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 lutego 2015, 13:45

Ruszył proces Małgorzaty i Bogdana N., oskarżonych o skrajne zaniedbanie swoich dzieci. Piotruś i Wojtek trafili do szpitali w stanie kompletnego wycieńczenia. Wcześniej w tajemniczych okolicznościach zmarł ich 14-miesięczny syn Paweł

Proces małżeństwa N. toczy się w Sądzie Rejonowym w Biłgoraju. Postępowanie prowadzone jest za zamkniętymi drzwiami. Wnioskowała o to prokuratura, ze względu na dobro dzieci. W piątek, podczas pierwszej rozprawy przesłuchano pierwszych świadków. Kolejne przesłuchania sąd zaplanował na 3 marca.

Rodzina N. mieszka w małej miejscowości niedaleko Józefowa na Roztoczu. Wiosną ubiegłego roku do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie trafił ich 6-letni syn Piotruś. Był skrajnie wygłodzony. Przy 90 centymetrach wzrostu ważył zaledwie 13,5 kilograma. Powinien być o ok. 20 cm wyższy i znacznie cięższy.

Ojciec chłopca przywiózł go najpierw do szpitala w Tomaszowie Lubelskim. Stan dziecka był na tyle poważny, że skierowano go do Lublina. Sprawą zajęła się prokuratura. Z początkiem stycznia śledczy skierowali do sądu akt oskarżenia przeciwko rodzicom dziecka, Małgorzacie i Bogdanowi N.

Nie korzystali z fachowej opieki

Para usłyszała dwa zarzuty. Jeden dotyczy Piotrusia, a drugi jego brata Wojtka. Chłopiec długo nie mógł doczekać się lekarza, chociaż cierpiał na biegunkę i wymioty. Biegli uznali, że był w stanie zagrożenia życia. Rodzice tłumaczyli śledczym, że dziecko leczone było lekami homeopatycznymi.

Zdaniem biegłych za fatalny stan zdrowia chłopców odpowiadają rodzice. Nie dbali o regularne badania, nie korzystali z fachowej opieki medycznej. Dlatego odpowiedzą za narażenie zdrowia i życia dzieci. Samo uzasadnienie aktu oskarżenia w tej sprawie liczy 20 stron.

Wykształceni ludzie

Małgorzata i Bogdan N. to ludzie wykształceni. Mają sześcioro dzieci, ale żadne z nich nie chodzi do szkoły. Małgorzata N. uczy je w domu. Jej mąż jest nauczycielem w jednej z zamojskich szkół średnich. Oboje są wyznawcami Hare Kryszna.

W lutym 2013 r. zmarł ich 14-miesięczny syn Kacper. Chłopiec miał przewrócić się podczas zabawy ze starszym bratem. Lekarz miał wątpliwości, co do przyczyny śmierci dziecka i sposobu w jaki się nim opiekowano. Sekcja zwłok wykazała jednak, że dziecko było zdrowe.

Prokuratura umorzyła postępowanie. Teraz Małgorzacie i Bogdanowi N. grozi do 5 lat więzienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: sąd prawo
Gość
Gość
Gość
(34) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 września 2015 o 21:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O fałszywych guru: http://mantrujcie.pl/bogus-guru-false-prophet.html
Rozwiń
Gość
Gość (18 sierpnia 2015 o 13:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawy artykuł o wyznawcach fałszywych guru i sekt: http://mantrujcie.pl/sekty/45-jak-rozpoznac-sekte/104-false-guru-false-prophet.html
Rozwiń
Gość
Gość (16 sierpnia 2015 o 01:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzieci wegetarian zazwyczaj umierają z powodu niedoboru B12: https://vimeo.com/73890548
Rozwiń
mkudawa82
mkudawa82 (22 czerwca 2015 o 20:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Hola, hola. Przepraszam najmocniej, ale sporo padło tu złowieszczych słów pod adresem homeopatii, dlatego chciałem się zapytać skąd ten gniew. Proszę mi pokazać jakiekolwiek naukowe badania, że np. takie http://oscillo.pl/ jest produktem szatana i skazuje dzieci na śmierć, a rodziców na diabelską niewiedzę? Można się oburzać na zabobony, o ile samemu nie pali się innowierców na stosie, tylko dlatego, że mają większe nosy. Serio, trochę więcej wyrozumiałości, bo takimi dyskusjami sami sprowadzacie ten kraj do średniowiecza.

Rozwiń
kanha
kanha (20 lutego 2015 o 07:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To, że im umierają dzieci jedno po drugim, jest skutkiem ich grzesznych i obraźliwych działań. Popełnili oni wielkie zniewagi wobec świętych osób, wisznuitów, krytykowali, obrażali, psioczyli za plecami, żyli i zachowywali się jak zajadłe demony, dlatego skutkiem ich własnych działań jest śmierć ich dzieci. To się nazywa kartma - jak posiejesz tak zbierzesz... Znam tych ludzi i wiem jak nieczyste mają serca, które przepełnia jad nienawiści do innych...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (34)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!