wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Wichura przewróciła sosnę Grottgera w Dyniskach

Dodano: 30 marca 2011, 09:28
Autor: (lew)

Sosna Grottgera w Dyniskach (Leszek Wójtowicz)
Sosna Grottgera w Dyniskach (Leszek Wójtowicz)

Pobyt w Dyniskach malarza, który na płótnie przedstawiał znakomicie bohaterstwo i dramat powstań narodowych, przypominała sosna, pod którą Artur Grottger wyznawał miłość Wandzie Monné. Ale silny wiatr wywrócił drzewo z korzeniami.

– Nie da się jej uratować – rozkłada ręce ks. Wiesław Mokrzycki, proboszcz parafii w Dyniskach. – Na razie nie będziemy usuwać sosny, w pozycji leżącej będzie świadczyć o historii. W kwietniu obok niej zasadzimy młodą sosenkę.

Wichura nie uszkodziła kapliczki św. Marii Magdaleny, tablicy informacyjnej ani pomnika przedstawiającego zakochanych, który dwa lata temu stanął obok sosny.

W tym roku mija 145 rocznica pobytu malarza w Dyniskach. Artur Grottger, który na płótnie przedstawiał znakomicie bohaterstwo i dramat powstań narodowych, przyjechał do majątku Izadory i Juliana

Skolimowskich 16 czerwca 1866 r., gdzie zastał ukochaną Wandę Monné. W Dyniskach spędzili razem niecałe dwa tygodnie.

Spotykali się m.in. pod legendarną sosną. Gdy Wanda musiała wrócić do Lwowa, artysta często wracał pod to drzewo. Później wyjechał do Paryża, gdzie zmarł na gruźlicę. Miał 30 lat.

Narzeczona sprowadziła jego zwłoki do Lwowa i pochowała na Cmentarzu Łyczakowskim.

Pod drzewem, które przez lata było symbolem ich wielkiej miłości, ks. Mokrzycki organizował ostatnimi laty koncerty i spektakle.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!