sobota, 16 grudnia 2017 r.

Zamość

Więcej jeleni i dzików, coraz mniej zajęcy w Roztoczańskim Parku Narodowym

Dodano: 22 marca 2016, 17:01
Autor: ask

Pracownicy Roztoczańskiego Parku Narodowego policzyli zwierzęta żyjące na nadzorowanym przez nich terenie. Okazuje się, że w ciągu ostatniego roku z Puszczy Solskiej do parku sprowadziła się nowa wataha wilków.

– Monitoring ssaków prowadzimy za pomocą fotopułapek, czyli kamer zamontowanych w różnych miejscu parku – dr Przemysław Stachyra zdradza tajniki pracy. – Oprócz tego od dziesięciu lat robimy to także za pomocą metody tropień. W tym celu cały park poprzecinaliśmy osiemnastoma sześciokilometrowymi liniami. Gdy spadnie śnieg służby terenowe chodzą tamtędy i rejestrują tropy. Na świeżym śniegu ślady są bardzo dobrze widoczne i nie ma najmniejszego kłopotu z policzeniem zwierząt.

W tym roku łagodna zima sprawiła, że w piwnicach osad RPN hibernowało zaledwie 13 nietoperzy z gatunków gacek brunatny, mopek i nocek Natterera. Dla porównania: mroźną zimą 2011 roku było ich aż 40.

Liczba bobrów, wydr i danieli cały czas utrzymuje się na tym samym poziomie. Wzrosła za to liczba jeleni (w 2015 roku było ich ok. 330, teraz jest ok. 390) i dzików (w 2013 roku 180 sztuk, teraz 240). W ciągu roku przybyły też trzy łosie oraz pięć saren i pięć lisów.

– Najprawdopodobniej dzięki zwiększeniu liczby dzików i jeleni też po raz pierwszy odkąd prowadzimy badanie mamy na naszym terenie dwie, a nie jedną watahę wilków – opowiada Stachyra. – Nie oznacza to jednak, że wzrosła ich liczebność. W 2008 roku w jednej żyjącej na naszym terenie watasze żyło 12 wilków. Potem ze względu na choroby i na zaawansowany wiek zmniejszyła się ona do siedmiu osobników. Teraz, kiedy na nasz teren wchodzi druga wataha wilków nie odnotowujemy jednak zwiększonej jej liczby. W obu grupach żyje łącznie 13 zwierząt.

Szansa na ich zobaczenie podczas wycieczek po Roztoczu jest jednak niewielka, bo wbrew obiegowej opinii wilki stronią od ludzi i nie atakują ich. Żeby móc się nimi poszczycić park opublikował właśnie w internecie filmy z monitoringu, na których doskonale widać kilka zwierząt.

– W naszym parku żyje teraz mniej zajęcy. W ubiegłym roku odnotowaliśmy 19-25 osobników. Dziś to maksymalnie 22 sztuki – przyznaje Stachyra i dodaje, że winę za to ponosi chemizacja rolnictwa, zwiększenie liczby drapieżników i scalanie gruntów. – Regres zajęcy nie jest zjawiskiem nowym. To proces, który rozpoczął się 20-30 lat temu, a teraz widzimy jego skutki.

Gość
Gość
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (22 marca 2016 o 21:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Muszę upolować dzika. miseczka będzie jak należy.
Rozwiń
Gość
Gość (22 marca 2016 o 18:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PIS nie przywróci KS. Nikt nie powstrzyma starego zła. Nowe zło działa obok zła starego. Stopnie zagrożenia rosną w obu przypadkach. Coraz wyższe stopnie przeciwdziałania nie przynoszą oczekiwanych wyników. Niektórym ludziom się wydaje, że mają gotowe rozwiązanie lub że szybko by je znaleźli, gdyby im to umożliwiono. Człowiek z ulicy nie otrzyma takich uprawnień. Systemy zawodzą. Islamizacja wydaje się być nieuniknioną. Jestem mniej, niż z ulicy. Mnie po prostu nie ma, więc rzekłby ktoś, że popieram wszelkie zło. Chciałbym tylko ukarania ludzi odpowiedzialnych za całkowite wykluczenie mnie z istnienia. Dramat ma miejsce. Popieram żądanie poprawy prawa i jego właściwego stosowania. Nie znam sytuacji, podonie jak większość tu komentujących. To oznacza, że nie mam pojęcia, jak zapobiec zabójstwom, zamachom, terrorowi i w ogóle złu. Nasuwa się ..., ale nie widzę sensu CICHEGO KRZYKU - dajcie mi dane, a rozkmienię problemy. Moi wrogowie sa pewni, że nie zginą w żadnym zamachu, są pewni, że nie mam żadnych szans na istnienie. Innymi słowy mam mniej do powiedzenia od przeciętnego bezdomnego, który nie ma żadnego fachu. Właściciel zakładu pogrzebowego: TERAZ MA WIELE DO POWIEDZENIA. Utrzymujący się z wnajmu: JEGO ZAPYTAJ, TO ZNAJDZIE ROZWIĄZANIE. Młodzi: NIE UWAŻAMY CIĘ ZA ŚWIRA, ALE NIE CHCEMY SŁYSZEĆ O ... . Matka młodego sędziego sądu: PAN TO I TAK JEST NAJMNIEJ GROŹNY ZE WSZYSTKICH, KTÓRYCH STĄD ZNAM. A wcześniej: ALE WYNIKI!. Tak, czy siak, nie istnieję. Szczerze? Chyba górę wziąłby mój honor i za żadne pieniądze nie pomogę. Wolę umrzeć albo zginąć.
Rozwiń
Gość
Gość (22 marca 2016 o 18:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Więcej jastrzębi!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (22 marca 2016 o 18:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A dzisiaj po alei Kraśnickiej szwendał się lis. A podobno klatki- łapki niby jakieś były rozstawiane "na mieście".
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!