wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

"Wieczorem zaczyna śmierdzieć". Zamość chce walczyć ze smogiem

Dodano: 2 listopada 2015, 17:25

Mandaty za palenie śmieci i pieniądze na wymianę starych pieców – to sposób na walkę ze smogiem w Zamościu. Wieczorami nad ulicami miasta zalega ciężka warstwa śmierdzącego powietrza. Przyjezdni duszą się i skarżą się na ból głowy.

Ostatni poniedziałek października, tuż po godzinie 19. Nad przystankiem przy ul. Lubelskiej unoszą się śmierdzące kłęby dymu.

– Tu tak zawsze, jak zimno – kwituje jeden z mężczyzn. – W dzień nic nie czuć, a wieczorem, jak ludzie wracają z pracy i zaczynają palić w piecach, to zawsze tak jest. To normalne.

Śmierdzący problem wyczuły też jednak władze miasta. Żeby walczyć ze smogiem namawiać będą mieszkańców do likwidacji starych domowych pieców.

– W przyszłym roku uruchomiona zostanie pomoc finansowa na wymianę nieefektywnych systemów grzewczych, takich jak piece i kotły na nowe, ekologiczne i wysokosprawne urządzenia opalane gazem biomasą, czy węglem typu np. orzech, ekogroszek – informuje Marek Gajewski, rzecznik prezydenta Zamościa.

Do walki ze smogiem włączy się też zamojska Straż Miejska. – Podjęto decyzję o rozpoczęciu kontroli domowych – mówi Marian Puszka, komendant SM. – Naszym celem będzie sprawdzenie, czy w piecach nie są spalane śmieci.

Strażnicy będą odwiedzali przede wszystkim te domy, z których kominów wydostawać będzie się dym mogący wskazywać na spalanie odpadków.

– Będziemy stawiali na profilaktykę, a także informować i wręczać ulotki – zaznacza Puszka. – Jeśli jednak stwierdzimy nielegalny proceder, osoby spalające śmieci będą musiały liczyć się z mandatem w wysokości 500 zł lub karą do 5 tys. zł (w przypadku wszczęcia postępowania).

Walka ze smogiem jest niezbędna, bo z przygotowanego przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie Raportu o stanie środowiska województwa lubelskiego za 2014 r. wynika, że strefę lubelską zaliczono do klasy C o poziomach stężeń powyżej poziomu dopuszczalnego.

– Zidentyfikowanymi obszarami przekroczeń pyłu PM10 są tereny położone w Lublinie, Białej Podlaskiej, Puławach, Zamościu i Radzyniu Podlaskim, zaś benzo/a/pirenu – tereny położone w Lublinie, Kraśniku, Białej Podlaskiej, Chełmie i Zamościu – wylicza Gajewski i jednocześnie dodaje, że nadmierne stężenia odnotowywano niemal wyłącznie w sezonie grzewczym.

Czytaj więcej o: Zamość
yolo
Gość
Gość
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

yolo
yolo (8 listopada 2015 o 23:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kapustą bardziej śmierdzi niż dymem
Rozwiń
Gość
Gość (4 listopada 2015 o 23:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak jest wysokie ciśnienie tak się dzieje, ostatnio było około 1040 nie jest to przez palone śmieci
Rozwiń
Gość
Gość (3 listopada 2015 o 15:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak wyglada zycie stworzone przez geniuszy typu Walesy. Kilkadziesiat lat temu, kazdy mogl kupic wegiel, a gornicy zyli w dostatku.
Rozwiń
zxcv
zxcv (3 listopada 2015 o 08:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W Kraśniku na osiedlu Koszary w blokach można udusić się od tych smrodów. A dlaczego? Bo wokół osiedla są domki jednorodzinne i kominy tych domków są często na wysokości I, II piętra mieszkań w blokach. Jak jest mróz, pada śnieg, to te dymy są przyduszane do ziemi i tak gazują ludzi od 19 do 8 rano. To są wszystko gazy trujące, rakotwórcze, tzw. czad, który powstaje przy spalaniu. Przy spalaniu gazu także, tylko, że wówczas jest niewidoczny i mniej wyczuwalny. Osiedla bloków powinny być budowane z dala od niskiej zabudowy, a nie kilkanaście, kilkadziesiąt metrów. W dolinie Wyżnianki ten smog stoi od jesieni do późnej wiosny. Mało tego, na osiedlu pod oknami w blokach wybudowano parkingi i do smrodów kominowych dołączają spaliny aut. A niektórzy mają nieszczęście mieszkać obok takiego budyneczku Zakładu Energetycznego z wysokim napięciem, czyli w dużym polu elektrycznym, albo pod antenami telefonii komórkowej. Czy dziwi duża liczba zgonów ludzi, którzy nie dożywają emerytury? Ochrona środowiska nic nie robi, a bierze pensje i ma się dobrze. Kraśnik został zawierzony w Częstochowie i problemy chyba mają się w ten sposób rozwiązywać.

Natychmiast się wyprowadź panienko. P.S. Jak mówisz to też strasznie śmierdzi.

Rozwiń
Gość
Gość (3 listopada 2015 o 08:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak im nie pasuje to niech się wyprowadzą. Księżniczki i panienki nie są potrzebne w tym kraju. Na pewno mniej śmierdzi jak od nich samych.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!