poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Zamość

Wielącza: Kilkudziesięciu policjantów ścigało pijanego rowerzystę. Bez skutku

Dodano: 19 sierpnia 2009, 12:44

Zrobili obławę, jakby szukali groźnego przestępcy, a nie biednego rowerzysty, któremu wyrwało się z ust brzydkie słowo – mówią świadkowie. – Ale ten biedny rowerzysta szarpał, popychał, a w końcu przewrócił na ziemię naszego funkcjonariusza – odparowuje policja.

Podejrzany, któremu udało się czmychnąć, sam dzisiaj zgłosił się do komendy. Zanim jednak do tego doszło, rozegrały się sceny niczym z sensacyjnego filmu.

Przejeżdżając przez miejscowość Wielączę funkcjonariusz z posterunku w Szczebrzeszynie zauważył, że spod sklepu spożywczego ruszył na rowerze niepewnie jeden z klientów.

Na widok radiowozu mężczyzna skręcił w polną drogę, a następnie rzucił rower i zaczął uciekać. Policjant jednak zdołał go dogonić.

– Podczas legitymowania zatrzymany podał swoje dane personalne, ale później zaczął zachowywać się nerwowo, próbując nakłonić funkcjonariusza do odstąpienia od wykonywania czynności – relacjonuje Joanna Kopeć, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

Według policji, 55-letni mieszkaniec gminy Szczebrzeszyn odmówił badania na zawartość alkoholu, a następnie zaczął szarpać policjanta za mundur i go popychać. W końcu przewrócił go na ziemię i czmychnął. Tym razem skutecznie.

– Poturbowany funkcjonariusz zadzwonił do dyżurnego i poprosił o wsparcie – mówi rzeczniczka zamojskiej policji.

Wkrótce w Wielączy zrobiło się niebiesko.

– Naliczyłem około 40 policjantów i 8 radiowozów – opowiadał nam dzisiaj świadek zdarzenia. – Zamiast takimi siłami szukać biednego rowerzysty, który może nawet nie zdążył dopić piwa, policja powinna wziąć się za prawdziwych bandytów. Jemu wystarczyło przesłać wezwanie na komendę.

Stróże prawa tonują jednak emocje. – A skąd mamy wiedzieć, co na ma sumieniu sprawca, który nie zawahał się podnieść ręki na policjanta? – pyta Joanna Kopeć. – Próba jego zatrzymania zakończyła się niepowodzeniem, mężczyzny nie było też w domu.

Stróże prawa zaglądali tam przez dwa dni. Dzisiaj poszukiwany sam zgłosił się do zamojskiej komendy.

Wszystko wskazuje na to, że Ryszard L. odpowie przed sądem za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza oraz za wywieranie groźbą wpływu na czynności służbowych. Grozi za to do trzech lat pozbawienia wolności.

55-latka bronią mieszkańcy wioski. – Bo nie można ze spokojnego człowieka, który nikomu nie wadzi, robić bandyty – mówią.
Czytaj więcej o:
michal38
michal38
beam_beer
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

michal38
michal38 (24 sierpnia 2009 o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I bardzo dobrze. w tym kraju dopiero będzie normalnie, jak każde wykroczenie będzie skutecznie ścigane i zakończone wyrokiem. Na cąłym świecie, za napaść na policjanta groża bardzo surowe konsekwencje. A uns pijaczkom i dresiarzom wydaje się, że mogą się bezkarnie szarpać z policją.



!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 ZAPEWNE NAPISAL TO POLICJANT NORMALNY CZLOWIEK NIE NAPISAL BY TEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
michal38
michal38 (24 sierpnia 2009 o 18:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Załosne!!!!!!!co ty mozesz wiedziec na ten temat....Zastanow sie nad tym co mowisz "bezkarnie szarpac policje" haha
Chyba bezkarnie szarpać niewinnego czlowieka i go dusic .... A policja powinna sie zajac lapaniem przestepcow a nie , Łapaniem niewinnych ludzi. Ale wydawalo by sie ze tylko to potrafia ale ostatnia akcja no no daje do myslenia
Rozwiń
beam_beer
beam_beer (23 sierpnia 2009 o 12:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prawie wszystko zgadza się.
Ale "prawie" robi wielką różnicę.
Facet rzeczywiście wracał ze sklepu z piwem. Szedł z rowerem, a nie jechał. Wracał do domu, a nie uciekał polną drogą. Tzw. funkcjonariusz jechał szosą, i zobaczył bandytę, który prowadzi rower po tejże polnej drodze. Wcale nie dziwię się panu policjantowi, że zostawił radiowóz na tzw. chodzie i wszczął pościg biegiem za złoczyńcą. Przecież facet prowadzący rower o godz 11-tej musi mieć coś na sumieniu. Przebiegł jakieś 100m i złapał na gorącym uczynku barbarzyńcę. Przewrócił go razem z rowerem i przystąpił do czynności służbowych. Usiadł na nim i zaczął go dusić (wedle relacji świadków - niedługo będzie sprawa w sądzie). Degenerat (ma liczne zadrapania na twarzy i nie tylko) wydostał jakoś się spod roweru i siedzącego na tym rowerze stróża prawa. Funkcjonariusz otrzymał klapsa w dziąsło służbowo-prywatne. Terrorysta po podniesieniu ręki na Strażnika Teksasu uciekł w bliżej nieokreślonym kierunku. Pan Policjant wezwał posiłki Przyjechał pies policyjny sztuk jeden razem z obsługą w radiowozach sztuk siedem. Radiowozów było siedem ofc, bo obsługi było więcej. Pies Tropiący jednakże odmówił współpracy. Krótko mówiąc jako jedyny wykazał odrobinę rozsądku w tej całej sprawie. Był też jakiś księgowy, ponieważ cyt: " Ta operacja kosztowała 8 tysięcy. Wy wszyscy za to zapłacicie". Ciekaw jestem, komu fakturę wystawi. Sołtysowi? Parafii? Gminie? Kole Gospodyń Wiejskich?

Naprawdę przykre jest, że Policja ucieka się do takich gówniarskich metod, żeby słupki w PowerPoincie ładnie wyglądały. Złapać gwałciciela, czy mordercę, to nie takie proste, a i niebezpieczne. Natomiast złapać kogoś na rowerze po pijaku to pikuś. A w słupkach i jeden i drugi to przestępca.
Takimi metodami nie da się zbudować społecznego zaufania, czy szacunku. A naprawdę nie trzeba dużo. Dostałem kiedyś pouczenie od tzw. "krawężnika" (przechodziłem w niedozwolonym miejscu). Szkoda, że nie wiem jak się facet nazywa, ale było z uśmiechem, bez wrogości, po przyjacielsku prawieże. I pomogło.

Każdy ma prawo do szczęścia, ale mało kto ma szczęście do prawa.
Rozwiń
~~Anonim
~~Anonim (21 sierpnia 2009 o 21:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Więc tak znam tego Pana i powiem tyle, policja narobila mu siary nieslusznie, czlowiek pracuje od rana do nocy zeby zarobic na chleb. wyszedl na jedno piwo a ze skelpu do domu ma 50m drogą żużlową i jakie on tam moze zrobic szkody czy zagrozenie po 1!!!! piwie no kurde. Powinni wlepic mandat jak juz i tyle a nie takie akcje odwalac. policja to porazka.
Rozwiń
p główka k
p główka k (21 sierpnia 2009 o 15:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gdy rusinek zabił marka to policja miała to daleko gdzie ich honor a na jednego bezbronnego rowerzyste zjechało się 9 radiowozów i szukają w całym dziury......................
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!