czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Zamość

Winny jest maszt

Dodano: 18 czerwca 2007, 18:34
Autor: Bogdan Nowak

Nadajnik TP SA zamontowany na jednym z bloków w Szczebrzeszynie, spędza jego mieszkańcom sen z oczu.

Twierdzą, że podczas burz, konstrukcja ściąga
na nich pioruny. Domagają się usunięcia kolosa.

Podczas ostatniej burzy, która przeszła nad miasteczkiem, wyładowania były tak potężne, że uszkodziły kilka komputerów i telewizorów. - Nasz komputer nie był nawet włączony, ale teraz nadaje się tylko wyrzucenia - denerwuje się Jerzy Momot, mieszkaniec bloku 4 A przy ul. Zielonej. - Kabel po prostu tkwił w gniazdku i to wystarczyło. Uszkodzona została w nim m.in. płyta główna i procesor. Straty sięgają kilku tysięcy. Kto za to zapłaci? Ten ogromny maszt to prawdziwe utrapienie!
Jego sąsiadowi Andrzejowi Szczerbie piorun także uszkodził komputer. - Kiedy walnęło, powyłączało nam wszystkie urządzenia elektryczne - denerwuje się mężczyzna. - Telewizor udało się jakoś uratować.
Mieszkańcy Zielonej 4A, żyjący pod kilkunastometrowym masztem TP SA (zamontowano na nim m.in. nadajnik typu SRDA: Cyfrowej Sieci Radiowego Dostępu Abonenckiego) są przekonani, że to z powodu urządzenia dopadające ich bóle głowy, duszności i rozdrażnienie. Interweniowali już w tej sprawie w miejscowej Spółdzielni Mieszkaniowej, żądając usunięcia masztu. Bez skutku.
- Wiadomo że szkodliwe fale wywołują m.in. nowotwory i obniżają odporność człowieka - złości się jeden z lokatorów. - Dotyczy to nie tylko nas, ale także ludzi z okolicznych bloków. Mieszkają tu dzieci i osoby starsze, które są najbardziej narażone na takie schorzenia.
- Mamy tego dość. Zbieramy podpisy i będziemy domagać się jego usunięcia - zapowiada Szczerba. Pismo ma trafić do władz spółdzielni i TP SA.
Grażyna Matwiejczuk, prezes SM w Szczebrzeszyni,e nie ma sobie nic do zarzucenia. - Wielokrotnie przyjeżdżali do nas eksperci z TP SA i stwierdzali, że maszt nie jest szkodliwy - przekonuje. - Jeśli jednak dostaniemy kolejną petycję, znów... sprawę przeanalizujemy. Jestem jednak przekonana, że uszkodzenia urządzeń elektrycznych w bloku przy Zielonej, nie miały z nim związku. Podczas burzy wyładowanie były tak duże, że w całym mieście psuły się różne urządzenia.
Stella Widomska, rzeczniczka lubelskiego oddziału TP SA zapewnia jednak, że o niechęci mieszkańców Szczebrzeszyna do masztu dowiedziała się od nas. - Zbadamy to - zapewnia. - Nasza spółka nie chce nikomu szkodzić.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!