sobota, 21 października 2017 r.

Zamość

Wkracza prokurator

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 listopada 2005, 20:29
Autor: Zofia Sawecka

Prokurator rejonowy w Zamościu polecił wczoraj policji wszczęcie dochodzenia w sprawie zabicia ok. 70 gołębi. Ptakami z zamojskiego Rynku nakarmiono drapieżniki w miejscowym zoo. Wczoraj ujawniliśmy tę sprawę.

– Za uśmiercenie ptaków grozi kara do roku pozbawienia wolności. Jeśli były chronione, zagrożenie karą jest wyższe – poinformował nas Robert Przybysz, zastępca prokuratora rejonowego w Zamościu.
Zgodnie z ustawą, zwierzęta można uśmiercać w kilku uzasadnionych przypadkach, w tym ze względów sanitarnych. Ale taką decyzję – zdaniem prokuratora – może podjąć wyłącznie lekarz weterynarii. Na te względy powołuje się miasto, ale Przemysław Pogódź, powiatowy lekarz weterynarii w Zamościu, zaprzecza, jakoby wydał jakąkolwiek decyzję w tej sprawie.
– To był odłów sanitarny. Nie wiem, kto podjął taką decyzję. Nie wiem, z jakich przyczyn. Proszę o to zapytać pana Romana Kozaka (dyrektora Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej Ochrony Środowiska i Infrastruktury Komunalnej – red.). To jest w jego gestii – powiedziała nam z kolei Iwona Stopczyńska, wiceprezydent Zamościa.
Tymczasem Kozak był wczoraj na szkoleniu. Dwa dni wcześniej uzasadniając decyzję o wybiciu gołębi mówił Dziennikowi, że ptaki „jakieś takie pokulone były no i brudziły niemiłosiernie”. Twierdził też, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem.
W zoo o sprawie wypowiadają się niechętnie.
– Faktycznie, gołębie przyjechały do nas z przeznaczeniem na karmę – potwierdza Jadwiga Stoczkowska, dyrektor Ogrodu Zoologicznego w Zamościu. – Były żywe, ok. 70 sztuk. Gdyby były zabite, taka karma biologiczna nie miałaby sensu. Chodzi o pokarm dla drapieżników, które na ptaki polują – dodaje.
• Kto przywiózł gołębie?
– Jakiś pan, nie znam...
• A kto i na jakiej podstawie kazał je przyjąć?
– Nie chcę się wypowiadać na ten temat. Miasto jest moim pracodawcą – odpowiada dyr. Stoczkowska.
W związku z poleceniem prokuratora, dziś zwróciliśmy się pisemnie do Urzędu Miasta i do zoo o przedstawienie nam pełnej dokumentacji tego zdarzenia – mówi Andrzej Majzer, rzecznik zamojskiej policji. Od tego,
co dostanie policja, uzależnia dalsze kroki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!