środa, 13 grudnia 2017 r.

Zamość

Włoch kontra miasto

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lipca 2008, 17:09
Autor: Bogdan Nowak

Restaurator wygrał sprawę w sądzie i chce kamienicę odzyskać. Zamiast tego musi patrzeć jak magistrat "wpuszcza” do niej nowe firmy.

Jedyny zamojski Włoch ma naprawdę gorący charakter. Uważa, że jeśli wygrał z zamojskimi urzędnikami w sądzie pierwszej instancji to staromiejska kamienica "Morandówka” powinna być jego. Tydzień mija jednak za tygodniem, a w sprawie nic się nie dzieje.

- W tej kamienicy nadal są nadal prowadzone roboty budowlane - złości się Luigi Tondelli, właściciel "Piwnicy u Włocha” i prezes spółki "Lubet”. - Jakim prawem? Przecież w sądzie wygrałem i prace powinny być natychmiast wstrzymane. Nie dostałem dotychczas zawiadomienia, że urzędnicy się od wyroku odwołali. Zwyczajnie mnie ignorują.

O tej sprawie pisaliśmy wielokrotnie. Spółka "Lubet” w ub. roku stanęła do przetargu na dzierżawę tzw. "Morandówki” i go wygrała. To unikatowa kamienica przy Rynku Wielkim. Restaurator przymierzał się do założenia w niej Domu Pracy Twórczej.

Na podstawie projektu adaptacji budynku, który otrzymał z zamojskiego Urzędu Miasta wyliczył, że do zagospodarowania jest ponad 1,1 tys. mkw. powierzchni. Jednak, kiedy zszedłem do piwnicy stwierdził, że brakuje tam ponad 200 mkw. Okazało się, że ta powierzchnia jest w sąsiedniej kamienicy.

Włoch nie podpisał odbioru lokalu, a urzędnicy rozwiązali z nim umowę i ogłosili nowy przetarg. - Wkurzyłem się i podałem urzędników do sądu - tłumaczy Tondelli. - Wygrałem. Wyrok zapadł ponad miesiąc temu. Kamienica powinna zostać mi wydana. I nic. Nadal kręcą się tam obcy robotnicy. Nie wiem nawet, co tam robią. Być może będę musiał burzyć to, co tam nastawiali. Pisałem w tej sprawie m.in. do prezydenta Zamościa i Zakładu Gospodarki Lokalowej. Nic to nie dało.

Na ostatniej sesji o kłopoty Włocha dopytywał się Krzysztof Zwolan, wiceprzewodniczący zamojskiej Rady Miasta. Iwonna Stopczyńska, zastępca prezydenta Zamościa tłumaczyła, że sprawa nie jest zakończona, bo magistrat zamierza się od wyroku odwołać.

Na razie urzędnicy czekają na sądowe uzasadnienie wyroku. Natomiast Roman Kozak, dyrektor Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej, Ochrony Środowiska i Infrastruktury Komunalnej tłumaczył, że część spornej piwnicy została wydzierżawiona jednej z firm… bez przetargu. - Bo nie była ona zaadaptowana na cele handlowe - tłumaczył Kozak.

Krzysztofa Zwolana to nie zadowoliło. - Radnych nikt z urzędników nie powiadomił, że jest taki proces - denerwuje się. - Sprawa jest przykra. Jeśli urząd popełnił błąd, powinien restauratora przeprosić i ją załatwić, a nie wpuszczać bez przetargu nowe firmy. To zaogni konflikt i może skończyć się odszkodowaniami. Co dalej? Na pewno będę się sprawie przyglądać.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Klemens
edek
lak
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Klemens
Klemens (22 maja 2009 o 09:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli chodzi o uzasadnienie to proszę [url="http://www.klemens.vdm.nazwa.pl/wyrok.pdf"]http://www.klemens.vdm.nazwa.pl/wyrok.pdf[/url]
Życzę miłej lektury
Rozwiń
edek
edek (21 lipca 2008 o 15:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
może już niedługo urzędnicy będą płacić (dosłownie) za swoje błędy
wzmianka o takiej propozycji była ostatnio w TV
Rozwiń
lak
lak (21 lipca 2008 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sytuacja chyba nie jest jasna.Trudna sprawa. Nie wiadomo po której stronie się opowiedzieć. Bo z tresci artykułu nie wynika jasno czy kamienica jest już własnoscią Włocha czy tez nadal nalezy do miasta. Ciekawe jak zadecydował sąd.
Rozwiń
rozbujnik
rozbujnik (21 lipca 2008 o 08:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jestzemsta urzędasów.Chcieli wykiwać Włocha i na lewo brać forse za wynajem piwnicy. Po przegraniu sprawy powinniz własnych pieniędzy zapłacić odszkodowanie.To oni spaprali sprawe a podatnicy zapłacą.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!