sobota, 21 października 2017 r.

Zamość

Woda zatapia os. Błonie. Mieszkańcy protestują

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 września 2010, 19:07
Autor: Bogdan Nowak

Mieszkańcy zamojskiego os. Błonie mają dosyć podtapianych piwnic, mokrych ścian wewnątrz swoich domów i kałuż jak wielkie jeziora. Na ostatniej sesji zażądali od radnych interwencji, udrożnienia rowów i melioracji pół.

– Meliorację pól na naszym osiedlu przeprowadzono jeszcze w latach 60. – denerwuje się Zbigniew Miechowiecki z ul. Klonowej na os. Błonie w Zamościu. – Mieliśmy rów odwadniający przy torach, ale został zasypany podczas prac kolejowych. Efekt? Jesteśmy notorycznie podtapiani. Wodę mamy w piwnicach i w domach! A miasto nic z tym nie robi!

Pan Zbigniew jest właścicielem domu jednorodzinnego. Tylko w tym roku dwukrotnie wypompowywał wodę z piwnicy. U jego sąsiadów m.in. z ul. Klonowej, Błonie, Łanowej, Jaworowej i Myśliwskiej było podobnie. – Teraz deszcz leje od kilku dni i sytuacja się powtórzy – martwi się Miechowiecki. – Na razie mamy na polach i ulicach wielkie jeziora. To spłynie do domów. Sąsiedzi już mają wilgotne ściany. Jesienią będzie prawdziwa katastrofa!

Winą za podtopienia mieszkańcy obarczają także m.in. remonty, które były prowadzone na sąsiedniej ul. Szczebrzeskiej. Twierdzą, że kanały burzowe są tam niedrożne. – Wybetonowano całą okolicę, ale o odprowadzenie wody nikt się nie zatroszczył – złości się jeden z miejscowych. – Tam tworzy się rzeka, która ląduje na naszym osiedlu. – Trzeba to jakoś rozwiązać – dodaje radny Wiesław Nowakowski, który na tym osiedlu ma dom rodzinny.

W Zamościu takich regularnie podtapianych miejsc jest więcej. Rozlewiska tworzą się po opadach deszczu m.in. na ul. Starowiejskiej, osiedlach Rataja i Kompozytorów, a nawet na Starym Mieście.
Co na to zamojscy urzędnicy? Chcą działać kompleksowo. – Przez 20 lat nie było w mieście tak wysokiego poziomu wód gruntowych jak teraz – tłumaczył podczas sesji wiceprezydent Tomasz Kossowski. – Stąd podtopienia. Powołaliśmy w tej sprawie komisję, która spotkała się trzykrotnie. Nie można jednak tej sprawy załatwić od razu. Miasto musi wykonać analizę stosunków wodnych oraz wysokości wód gruntowych. Wtedy będzie można działać.

Co da się zrobić? Na pewno trzeba stworzyć lepszy system odwodniający. – Ale na to potrzeba dużych pieniędzy zastrzega Kossowski. – Na razie zadziałamy doraźnie. Sprawdzimy, co się dzieje na os. Błonie. Jeśli jest potrzeba, rowy tam oczyścimy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
nick name
obywatel
gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

nick name
nick name (24 września 2010 o 12:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='gość' date='03 wrzesień 2010 - 16:25 ' timestamp='1283523936' post='341139']
Woda może i nie jest elementem kampanii ale wypowiedź znawcy pewnie tak.
Urządzenia melioracyjne nie są własnością mieszkańców i nie do nich należy ich utrzymanie. Proszę o podanie konkretów: jaką decyzją i kiedy starosta wyłączył urządzenia z eksploatacji i na jakiej podstawie (z tego co wiem to ich utrzymaniem zajmują się specjalnie powołane spółki wodne. Kto i kiedy przerwał sączki. Żeby coś przerwać to najpierw musi się to tam znajdować.
[/quote]

Niestety, taka jest prawda: rowy zostały decyzją Marszałka wojewódzkiego wyłączone z eksploatacji i zgodnie z zasadą z Kodeksu cywilnego: superficies solo cedit (to co na nieruchomości należy do właściciela nieruchomości) rowy stały się włsnością włeścicieli działek. Poza tym należy jeszcze zaznaczyć, że wraz z wyłączeniem z eksploatacji (w tym i z tego powodu, że większość właścicieli nie chciała płacić groszowych składek na utrzymanie rowów)rowy straciły charakter rowów melioracyjnych i stały się zwykłymi rowami. Meliorację przeprowadza się na terenach wiejskich i rolniczych; w związku z faktem że tereny zostały przeznaczone pod budownictwo jednorodzinne teren stracił charakter rolniczy i został zurbanizowany. Na terenach zurbanizowanych nie ma rowów melioracyjnych tylko buduje się kanalizację deszczową. Na marginesie - jeżeli ktoś budował dom 40 lat temu, gdy poziom wód gruntowych był bardzo niski i w związku z tym "zaoszczędził" w izolacji budynku nie dając izolacji i drenażu opaskowego wokół budynku lub dając lichą izolacj z lepikiu "posmarkanego" byle jak wokół fundamentów - niech się dzisisj nie dziwi. Nikt mu wody z ziemi nie wypompuje - nota bene dziwi mnie wypowiedź tak poważnego radnego, przecież skoro ma tam dom rodzinny, to powinien wiedzieć, że na tym terenie zawsze były bagienka i podmokłe łąki i nie ma się co dziwić, ze w przypadku takich amomalii pogodowych woda upomni się o swoje. Co do rowu wzdłuż torów, to chyba zbudował go jeszcze car i potem zarósł, bo za mojego żywota go nie pamiętam, a mieszkam w pobliżu od lat czterdziestukilku. Pozdrawiam normalnie (a nie sensacyjnie) myślących czytelników i r e d a k t o r ó w.
Rozwiń
obywatel
obywatel (3 września 2010 o 19:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak Donek z Bronkiem leją wodę to i podtopienia byś muszą, a czasem i powodzie
Rozwiń
gość
gość (3 września 2010 o 16:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Woda może i nie jest elementem kampanii ale wypowiedź znawcy pewnie tak.
Urządzenia melioracyjne nie są własnością mieszkańców i nie do nich należy ich utrzymanie. Proszę o podanie konkretów: jaką decyzją i kiedy starosta wyłączył urządzenia z eksploatacji i na jakiej podstawie (z tego co wiem to ich utrzymaniem zajmują się specjalnie powołane spółki wodne. Kto i kiedy przerwał sączki. Żeby coś przerwać to najpierw musi się to tam znajdować.
Rozwiń
znawca
znawca (3 września 2010 o 09:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W związku z niepłacaniem składek Marszłek Województwa Lubelskiego wyłączył urządzenia melioracyjne z użytkowania
i konserwacji. Teraz właściciele niruchomości konserwację powinni wykonać sami lub zlecić firmie specjalistycznej. Urządzenia melioracyjne (główne odpływy) są sprawne niedawno oczszczono rowy odpływowe.
Problem mają mieszkańcy, którzy budując domy przerwali sączki i nie zrobili obejść. Pan który robi zamieszanie nie ma racji mówiąc, że woda zalewa od ulicy Szczebrzeskiej. Poziom wód podniósł się tak wysoko, że Topornica nie zbiera wody. Mam nadzieje, że woda nie jest elementen kampanii wyborczej. Pozdrawiam.
Rozwiń
m.n.
m.n. (3 września 2010 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Mieszk Aniec' date='03 wrzesień 2010 - 09:09 ' timestamp='1283497747' post='340791']
Pewien znajomy, starszy człowiek, opowiadał kiedyś, że prawie całe osiedle, na którym mieszka pan Miechowiecki, zmeliorowano jeszcze w latach 20., kiedy był to teren typowo rolniczy z kilkunastoma gospodarstwami. Natomiast pod koniec lat 60. zmeliorowano resztę, w tym grunty użytkowane przez Technikum Rolnicze. Czas oraz budownictwo zrobiły swoje, rów przy torach zasypano, a rowów odprowadzających wodę z okolic ulic Błonie, Łanowej i Myśliwskiej od lat nikt nie oczyszczał.
[/quote]
Nie oczyszczał, a dlaczego? To przeczytaj co napisała Urszula.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!