poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Zamość

Werbkowice: W gminie brakuje pieniędzy na oświetlenie chodników i ulic. Urzędnicy twierdzą, że to wina rolników, którzy nie płacą podatków

Mieszkańcy Turkowic skarżą się, że gminni urzędnicy z Werbkowic o nich zapomnieli. Gdy trochę popada, miejscowe drogi zamieniają się w grząskie bagno, a w zimie przypominają lodowisko. Latarnie we wsi nie świecą od ponad pół roku.
– Urzędnicy szukają oszczędności kosztem mieszkańców – twierdzi 76-letnia Antonina Duda z Turkowic. – Toniemy w błocie i błądzimy w ciemnościach. Gdy z nieba leje, nie możemy wyjść do kościoła, sklepu czy na przystanek. Nawet samochody mają do nas utrudniony dojazd. Jak żyć w takich warunkach?
Inni mieszkańcy wsi także są rozżaleni. – Gminne drogi mamy dziurawe i nierówne – skarży się 50-letni miejscowy rolnik. – Gmina nic nie robi, żeby je naprawić. Paru przyczep żużlu nam żałują... Jesienią i zimą dzieci strach puszczać do szkoły. W naszej wsi jest ciemno, że oko wykol. To wstyd!
O fatalnych drogach i egipskich ciemnościach w Turkowicach pisaliśmy jeszcze w styczniu. Antoni Kijewski, zastępca wójta gminy Werbkowice, zapewniał nas wówczas, że droga we wsi będzie wyremontowana. Roboty miały rozpocząć się w maju „chyba że wcześniej będzie pogoda na takie inwestycje”. Nic z tego nie wyszło.
– Wielokrotnie poruszałam tę sprawę na sesjach Rady Gminy – zapewnia Halina Piluś, radna z Turkowic. – Bez rezultatu. Kilka odcinków drogi nie nadaje się do użytku. Są fatalne od lat. Gmina jest jednak w rozpaczliwej sytuacji finansowej. Rolnicy nie płacą podatków, bo nie mają z czego. A z pustego nie tylko nasz wójt Zygmunt, ale i Salomon nie naleje.
Mieszkańcy Turkowic zaciskają zęby, ale powoli zaczynają już tracić cierpliwość. Na jesień już kupują nową partię solidnych gumiaków i latarki. Co na to Urząd Gminy w Werbkowicach?
– Remonty były w styczniu rzeczywiście planowane, ale wydatki są większe, niż przypuszczaliśmy – mówi Marek Zygmunt, wójt Werbkowic. – Dotychczas spłynęło do nas ok. 20 proc. podatków od rolników. Może po żniwach to się zmieni. Pieniędzy starcza jedynie na bieżące potrzeby.
O poważnych inwestycjach drogowych mieszkańcy gminy w tym roku nie mogą więc nawet marzyć. A co z ciemnościami? – Do końca roku oświetlenie będzie nocami włączane tylko przy najważniejszych drogach w gminie – tłumaczy Zygmunt. – O bocznych drogach nie może być mowy. Musimy oszczędzać. Nie tylko mieszkańcy Turkowic będą tonąć w ciemnościach.
Mieszkańcom Turkowic pozostaje tylko nadzieja, że jesień i zima
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!