czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Zamość

Wygodniej, ale powolutku

Dodano: 2 sierpnia 2006, 10:45

Stan jezdni na Zamojszczyźnie sukcesywnie się poprawia, ale to wcale nie oznacza skrócenia czasu podróży.
Po zakończeniu remontów, limity prędkości na drogach pozostaną na tym samym poziomie co wcześniej.

Na razie, kierowców coraz bardziej irytują utrudnienia związane z samymi pracami. - Zrobili ładną drogę w Płoskiem i co z tego? Wcześniej były wyboje, ale można było jechać 90/h. Teraz wszędzie są ograniczenia do pięćdziesięciu - denerwuje się Marek Kapłon, mieszkaniec Zamościa. - Może na to nie wygląda, ale tam remont jeszcze się nie skończył. Brakuje wjazdów do gospodarstw i zatok przystankowych. Jak wszystko będzie gotowe, znowu będzie można jeździć dziewięćdziesiątką - uspokaja Zbigniew Dobrowolski, kierownik Rejonu Dróg Krajowych w Zamościu.
Remont podzamojskiego odcinka drogi krajowej nr 74 z Zosina do Kraśnika skończy się jeszcze w sierpniu. Już zakończono rozpoczętą w zeszłym roku modernizację trasy między Hrubieszowem a Zamościem. Do marca zostanie wyremontowany odcinek między Bodaczowem a Szczebrzeszynem. Od ubiegłego roku zmotoryzowanych cieszy też odnowiony fragment drogi krajowej nr 17 między Starym Zamościem a Izbicą. A wcześniej oddano do użytku będącą częścią tej samej trasy obwodnicę hetmańską w Zamościu. Jednak ograniczenia prędkości w osadach, przez które biegną drogi krajowe, pozostały. - To są tereny gęsto zabudowane, więc nawet budowa kładek czy przejść podziemnych niewiele by pomogła. Jedyne wyjście, to budowa obwodnic, ale to olbrzymie koszty - wyjaśnia Jerzy Kułak z lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
W najbliższych latach możemy liczyć jedynie na budowę obwodnicy Tomaszowa Lubelskiego. Zgodnie z planami GDDKiA, ta droga powinna być oddana do użytku w 2009 roku. Trwa też stopniowa modernizacja częściowo dwupasmowej obwodnicy Zamościa, która kierowcom jadącym od strony Lublina w kierunku Kraśnika pozwala na ominięcie centrum miasta.
Jednak drogowcy są przeciwni podwyższaniu limitu prędkości na tej trasie. - Po modernizacji droga będzie bezpieczniejsza niż dotychczas, ale w pobliżu jest osiedle, stadion i hipermarket. Dlatego nie może być mowy o prędkości większej niż pięćdziesiąt na godzinę - uważa Anna Muszyńska, dyrektor Zarządu Dróg Grodzkich w Zamościu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!