niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

Wyleciał za płot

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 sierpnia 2005, 18:57
Autor: Bogdan Nowak

Radni gminy Biłgoraj rozstali się z dotychczasowym przewodniczącym. Powód? - Prywatne wojny z wójtem - mówią ci, którzy głosowali za jego odwołaniem. - Poszło m.in. o budowę płotu przy Szkole podstawowej w Korytkowie Dużym - twierdzi b. szef rady.

- Uważałem, że można było zrezygnować z budowy płotu za ok. 150 tys. zł lub obniżyć koszty - precyzuje Krzysztof Surma. - To jednak wywołało niezadowolenie. Radni skrzyknęli się i dokonali rewolty. Teraz łatwiej będzie im forsować swoje pomysły. Czy gmina na tym zyska? Wątpię.
Surma jest rozgoryczony. - Wniosek o moim odwołaniu był dla mnie dużym zaskoczeniem - mówi. - Dla radych nie miało znaczenia, czy pracowałem dla gminy dobrze czy źle.
Radny Wiesław Tryka (LPR) twierdzi, że płot nie miał w sprawie odwołania żadnego znaczenia. - Były przewodniczący prowadził prywatne wojny z wójtem. Panowie nie darzą się sympatią. Radnych, którzy go popierali, traktował jak pionki w grze. Ostrzegałem go, że w końcu przeholuje. No i odwołaliśmy go - mówi radny, który do niedawna popierał Surmę.
Wójt gminy Biłgoraj twierdzi, że żadnej wojny z b. przewodniczącym nie prowadził, nie było też żadnych rozgrywek personalnych. - Pan Surma bez powodu psuł mi krew - tłumaczy Mieczysław Borowski. - Bezprawnie, bez zgody rady, złożył ostatnio wniosek do RIO jakoby przekroczona została dyscyplina budżetowa. Chodziło o rozbudowę szkoły w Dereźni. Do wniosku dołączył opinię służbową o mojej pracy. Napisał m.in., że mój sposób pracy nie wzbudza zaufania, że jestem autokratą i źle współpracuję z radnymi. To są absurdy.
RIO jednak zbada sprawę. - Nie mam niczego na sumieniu - zapewnia Borowski. - Pan Surma stracił zaufanie rady i został odwołany. Nie rozumiem, skąd teraz jego rozgoryczenie.
Na nowego szefa rady wybrano na ostatniej sesji Józefa Zygmunta, 71-letniego rolnika z Soli. Głosowało za nim 8 radnych, a 5 było przeciw. Zygmunt jest komendantem Zarządu Gminnego Ochotniczej Straży Pożarnej. W radzie gminy debiutował w 1972 r. - Należałem do PZPR, ale do kościoła także chodziłem - mówi Józef Zygmunt. - Wiele rad pamiętam, ale tak kłótliwej jak za ostatniego przewodniczącego nie widziałem. Każdy z radnych ciągnął coś w swoją stronę. A Surma stale dyskredytował wójta. Mieliśmy tego dość.
Jaką nową jakość zamierza wprowadzić w RG? - Będzie w końcu spokój - zapewnia. - To najważniejsze. Musimy także dokończyć budowę kanalizacji w Korczowie, kilku gminnych dróg i zadbać o szkoły. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!