środa, 23 sierpnia 2017 r.

Zamość

Wypadek w Terebiniu: Ukarany zostanie i kierowca, i pieszy

Dodano: 9 maja 2011, 10:50
Autor: (lew)

Do wypadku doszło w niedzielę (Archiwum)
Do wypadku doszło w niedzielę (Archiwum)

Jeden jechał pijany samochodem pomimo zakazu sądowego, drugi szedł nieprawidłową stroną jezdni. Kara nie uniknie kierowcy i pieszego.

Do zdarzenia doszło w niedzielę w miejscowości Terebiń (gm. Werbkowice). Kierujący vokswagenem potrącił 29-letniego mieszkańca tej wioski, który szedł prawą stroną jezdni, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy.

Pieszy z lekkimi obrazeniami trafił do szpitala, gdzie po udzieleniu pomocy odesłano go do domu. Był trzeźwy. Policjanci ustalili, że potrącił go samochodem 32-letni mieszkaniec Terebinia. Na jego posesji znaleźli zaparkowanego volkswagena z rozbitą szybą.

W chwili zatrzymania 32-latek miał w organizmie 3,3 promila alkoholu. Nawet na trzeźwo nie powinien siadać za kółkiem, bo ma orzeczony przez sąd 8-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz naruszenie sądowego zakazu grozi mu teraz do 5 lat pozbawienia wolności. Kary nie uniknie także pieszy, który odpowie za spowodowanie kolizji drogowej. Grozi za to grzywna.
Czytaj więcej o:
Belfer
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Belfer
Belfer (9 maja 2011 o 12:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Kierujący vokswagenem potrącił 29-letniego mieszkańca tej wioski, który szedł prawą stroną jezdni, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy."

"Idąc przez most wypadł mi długopis". Z tekstu wynika, że to ten potrącony uciekł z miejsca wypadku, nie udzielając pomocy. A komu miał tej pomocy udzielać? Facetowi, który był pijany i go potracił? Ciekawe, jaką ocenę dostał ten dziennikarz na egzaminie maturalnym z języka polskiego.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!