środa, 18 października 2017 r.

Zamość

Wystawa skarbów Troi w Hrubieszowie (zdjęcia, wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 marca 2010, 15:57

W poniedziałek otwarto w Hrubieszowie wystawę prezentującą skarby Troi, wykopane przez Henryka Schliemanna, ze zbiorów berlińskiego muzeum archeologicznego.

Na wystawie "Troja - Sen Henryka Schliemanna" można oglądać ponad 400 eksponatów z Muzeum Prahistorii i Archeologii Wczesnohistorycznej w Berlinie, pochodzących z końca epoki brązu, z okresu ok. 1300 do 1600 r. przed naszą erą.

Są to kopie znalezisk niemieckiego archeologa-amatora Henryka Schliemanna, który w drugiej połowie XIX wieku odkrył miejsce położenia legendarnej Troi.

Pomysłodawcą wystawy jest dyrektor Instytutu Archeologii UMCS w Lublinie prof. Andrzej Kokowski.

Wystawa była już prezentowana w Polsce, ale w skromniejszej wersji. W latach 2006 i 2007 r. w siedmiu największych archeologicznych muzeach kraju odwiedziło ją około 70 tys. osób. Z Hrubieszowa pojedzie do Sztokholmu, a później na kilka lat do Ameryki Południowej.

Wystawa będzie czynna do końca maja. Bilety na nią zarezerwowało już około 3 tys. osób.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ryszard
sprostowanie
Peter
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ryszard
ryszard (6 maja 2010 o 09:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
1600-1300 p.n.e. powinno sie zapisywać chronologię dotyczącą wydarzeń przed narodzeniem Chrystusa.
Rozwiń
sprostowanie
sprostowanie (3 marca 2010 o 10:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciągle niestety powielany jest przez prasę ten sam błąd. Kopie to zaledwie niewielki odsetek kolekcji Schliemanna prezentowanej w Hrubieszowie. Na ponad 400 sztuk wspomnianych zabytków, około 380 sztuk to absolutne oryginały faktycznie pochodzące z epoki brązu, nawet z III tys. p.n.e. Jedynie "skarb Priama" jest kopią.
Rozwiń
Peter
Peter (2 marca 2010 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro są to kopie, więc nie pochodzą "z końca epoki brązu, z okresu ok. 1300 do 1600 r. przed naszą erą". I faktycznie - oryginały od ponad 60 lat spoczywają w piwnicach w Moskwie i przez ten czas nie ujrzały światła dziennego. To trochę tak jak by pokazać wierną kopię Mony Lisy z podpisem, że to dzieło Leonarda.
Na zdjęciach widać, że wystawę można fotografować i filmować. Wątpię, czy niemieckie muzeum zgodziło by się na to, gdyby chodziło o bezcenne eksponaty. Gdy w Warszawie w Narodowym pokazywano impresjonistów francuskich, to przy wejściu rekwirowali nawet scyzoryki i pilniki do paznokci...

Ale co tam, niech Hrubieszów ma te swoje pięć minut
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!