środa, 23 sierpnia 2017 r.

Zamość

Wysyp skarbów na Lubelszczyźnie. 500 metalowych zabytków trafiło do muzeum

Dodano: 2 czerwca 2016, 17:37

II skarb biżuterii wczesnośredniowiecznej z Perespy (fot. Stanisław Stadnicki)
II skarb biżuterii wczesnośredniowiecznej z Perespy (fot. Stanisław Stadnicki)

Dzięki współpracy archeologów z poszukiwaczami skarbów zbiory muzealne wzbogaciły się ostatnio o 500 metalowych zabytków, m.in. trzy cenne skarby z południowo-wschodniej części naszego regionu. – Wynik wspólnych badań przeszedł moje najśmielsze oczekiwania – przyznaje dr Sylwester Sadowski z Instytutu Archeologii UMCS.

Zbadaliśmy prawie sto stanowisk archeologicznych, na których odkryliśmy blisko 500 zabytków archeologicznych – mówi dr Sylwester Sadowski z Instytutu Archeologii UMCS w Lublinie.
W rejonie doliny rzeki Sieniochy, pomiędzy Komarowem a Tyszowcami, odkryto trzy skarby. Pierwszy - trzy sierpy wykonane z brązu (około 1200-1000 lat p.n.e.) i jest przez archeologów łączony z kulturą łużycką.

Drugi skarb składa się z tarczki z brązu, wielozwojowej bransolety, części metalowej formy odlewniczej (służącej prawdopodobnie do wykonywania woskowych modeli siekier) i surowca brązowego przeznaczonego do przetopienia. Skarb, również łączony z kultury łużycką, datowany jest na późny okres epoki brązu (900-700 lat p.n.e.). Badacze określili go mianem „depozytu metalurga”.
– Znaleziska tego rodzaju na ziemiach polskich są niezwykle rzadkie, a na terenach Lubelszczyzny zupełnie nieznane – podkreśla dr Sadowski.

– Unikatowości całemu znalezisku dodaje fakt, że w patynie, która pokrywa zabytki, została zakonserwowana sierść zwierzęca, pochodząca z futra, którym mogły być owinięte przedmioty przed złożeniem do ziemi – mówi dr hab. Elżbieta Kłosińska z Instytutu Archeologii UMCS.

Trzeci skarb to kilkadziesiąt zniszczonych elementów srebrnej kobiecej biżuterii z okresu wczesnego średniowiecza. Odkryto je w lesie w miejscowości Perespa.

Podobny skarb, ale znacznie bogatszy i zawierający całe, niezniszczone przedmioty, Muzeum Regionalne w Tomaszowie Lubelskim pozyskało pod koniec 2015 r. od innego poszukiwacza. Zbiór zawierał srebrne ozdoby oraz szklane i kamienne paciorki, złożone do ziemi w glinianym naczyniu. Co ciekawe, odkryto go bardzo blisko miejsca, w którym znajdował się skarb znaleziony obok Perespy. Według dr hab. Marcina Wołoszyna z Uniwersytetu Rzeszowskiego, który analizuje oba znaleziska, pochodzą one z II połowy X w., z czasów powstania grodu identyfikowanego przez większość badaczy z historycznym Czerwieniem - stolicą Grodów Czerwieńskich.

Wszystkie skarby przekazano do Muzeum Regionalnego w Tomaszowie Lubelskim. Najbogatszy z nich będzie można obejrzeć w czasie prezentacji planowanej na 4-12 czerwca.

Zbiory muzeum powiększyły się dzięki współpracy z osobami poszukującymi zabytków za pomocą detektorów metalu. Dialog z nimi nawiązał dr Sadowski, do którego coraz częściej docierały informacje o interesujący znaleziskach.

– Podstawową trudnością był brak zaufania, a nawet niechęć panująca pomiędzy środowiskiem naukowym a kolekcjonerskim – przyznaje naukowiec.

Wynika to głównie z niedostosowania polskiego prawa do realiów. – Poszukiwaczy skarbów zbyt łatwo traktuje się jak pospolitych przestępców. Z kolei środowisko „eksploratorów” zbyt jednostronnie traktuje środowisko naukowe czy muzealne jako „komorników” państwa, którzy zasadzają się na odkryte przez nich dobro – tłumaczy Sadowski. – Jak się jednak okazało, wśród poszukiwaczy jest grupa osób, dla których wykrywacz metali jest przede wszystkim elementem pasji poznawczej – dodaje.

Trzy lata temu zgłosiło się do niego dwóch poszukiwaczy, którzy odkryte przez siebie zabytki chcieli przekazać do muzeum i wskazać miejsca, w których je odkryli. Tak rozpoczęła się ich współpraca. W pracach kierowanych przez naukowca wzięło udział czterech amatorów-wolontariuszy. – Wynik badań, które skończyły się w 2015 roku, przeszedł moje najśmielsze oczekiwania – przyznaje Sadowski.

Najwięcej odkrytych zabytków pochodzi z okresu rzymskiego i wędrówek ludów (I-V w.). W olbrzymim zbiorze znalazło się ponad 100 fibul (zapinek) oraz blisko 50 denarów rzymskich i inne przedmioty metalowe.

PAP - Nauka w Polsce

Czytaj więcej o: muzeum archeologia
Lubelak z wyboru
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Lubelak z wyboru
Lubelak z wyboru (8 czerwca 2016 o 09:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przeciętnemu czytelnikowi serwisów internetowych Lubelszczyzna kojarzy się z obecnym woj. lubelskim. Wdawanie się przy tym w szczegóły zabrałoby tyle miejsca, że zabrakłoby go na właściwą część artykułu. A jeśli Pan (?) taki wrażliwy, to proponuję także pouczać i prostować słownictwo w mediach o szerszym zasięgu. Dajmy na to w TVP, które określenia Lubelszczyzna używa nagminnie i wcale nie w znaczeniu ziemi lubelskiej. Pozdrawiam
Rozwiń
Gość
Gość (3 czerwca 2016 o 10:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
UCZENI-NIEDOUCZENI? PAP i dr Sadowski najpierw Lubelszczyznę znajdźcie, gdzie ona w Lubelskiem leży i bredni nie wciskajcie. Latami się tłumaczy, żeby tacy historii nie fałszowali, a Lubliniacy z tytułami, po wykopkach hopla dostali i okolice Perespy, Komarowa Lubelszczyzną nazwali. Archeolodzy! Do Tyszowiec lubelska ziemia nie sięga, gdyż dzisiejsze woj. Lubelskie, to nie lubelska ziemia i nie Lubelszczyzna, a ten kto tak myśli, to niedołęga a więc douczeni, Wasza wyobraźnia historię zmienia! Morał: Lubelaki prawdy historycznej nie zatuszujecie, bo urojona Lubelszczyzna- leży w lubelskim powiecie! >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> RADA JĘZYKA POLSKIEGO PRZY PREZYDIUM POLSKIEJ AKADEMII NAUK Warszawa ,dnia 6 lipca 2011 roku RJP-183/W/2011 Szanowny Panie, Lubelszczyzna to 'ziemia lubelska', a nie 'województwo lubelskie'. Wyraz ten powstał przez dodanie do przymiotnika lubelski przyrostka -yzna,wskazującego na jakiś obszar. Podobnie zostały utworzone nazwy: Opolszczyzna ('ziemia opolska'), Słowiańszczyzna ('ziemia słowiańska'), Wileńszczyzna ('ziemia wileńska'), Suwalszczyzna ('ziemia suwalska'), Kielecczyzna ('ziemia kielecka') oraz wiele innych. Łączę wyrazy szacunku /-/ dr Katarzyna Kłosińska Sekretarz Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN. WIKIPEDYŚCI. My wiemy, że to stosowanie tego określenia może nie jest uprawnione, może nieodpowiednie, ale fakty i źródła mówią jak w artykule. Proszę napisać do urzędu marszałkowskiego i urzędu wojewódzkiego a szczególnie mediów by tego nie robiły. Wikipedia przedstawia tylko fakty.JDavid 11:28,18 grudnia 2011(CET)
Rozwiń
Gość
Gość (3 czerwca 2016 o 09:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PAP i dr Sadowski najpierw Lubelszczyznę znajdźcie, gdzie ona w Lubelskiem leży i bredni nie wciskajcie. Latami się tłumaczy, żeby tacy historii nie fałszowali, a cwaniacy z tytułami, po wykopkach hopla dostali i okolice Perespy, Komarowa Lubelszczyzną nazwali. Archeolodzy! Do Tyszowiec lubelska ziemia nie sięga, bo obecne woj. Lubelskie, lubelska ziemia
Rozwiń
Gość
Gość (2 czerwca 2016 o 18:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
obawiam się że podanie do publicznej wiadomości informacji o współpracy z poszukiwaczach może się nieciekawie skończyć dla nich. Polskie prawo tych ludzi uznaje za złodziei, rabusiów, przestępców.
Rozwiń
Gość
Gość (2 czerwca 2016 o 17:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ile takich cennych znalezisk znajdowano 200 czy 300 lat temu i ile z nich poszło się zmarnować....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!