wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Zamość

Z głową nad wodę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 czerwca 2008, 17:05

Za tydzień początek wakacji. Nad wodą zrobi się tłoczno. Policja apeluje o zachowanie ostrożności, ratownicy zwierają szeregi

W ub. roku w województwie lubelskim utonęło blisko 100 osób. - Przypominamy, że po spożyciu alkoholu pod żadnym pozorem nie można wchodzić do wody - mówi sierż. Renata Laseczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. - Apelujemy do rodziców opiekunów, by nie pozostawiali dzieci bez opieki. Wystarczy chwila nieuwagi i może dojść do tragedii.

Do sezonu przygotowują się ratownicy. - Mamy już podpisane umowy z samorządami - informuje Piotr Synowiec, prezes Rejonowego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Zamościu.

Bo gminy mają obowiązek zabezpieczenia bezpieczeństwa osób kąpiących się i wypoczywających nad wodą, a także współpracy z WOPR. - Kompletujemy składy - dodaje Synowiec.

- Nasi ratownicy pojawią się nad zalewami w Zamościu, Majdanie Sopockim, Zwierzyńcu, Józefowie i Krasnobrodzie w następną sobotę (największy na Zamojszczyźnie zbiornik wodny w Nieliszu nie został jeszcze oficjalnie oddany do użytku, dlatego obowiązuje tam zakaz kąpieli - red.).

W zależności od linii brzegowej na każdym z tych akwenów pracować będzie od 2 do 4 ratowników.

Nad krasnobrodzkim zalewem, gdzie zamojskie WOPR ma bazę szkoleniową, zajęcie znajdzie dodatkowo dwóch ratowników - do obsługi łodzi patrolowej i wypożyczalni sprzętu oraz opieki nad grupami zorganizowanymi.

W sumie zatrudnienie znajdzie tego lata 18 osób, głównie studentów. Pracować będą codziennie - bez względu na aurę - w godz. 10-18. - Ratownicy biorą miesięcznie na rękę ok. 1,3 tys. zł wynagrodzenia - opowiada prezes zamojskiego WOPR.

- To nie są duże pieniądze, nic więc dziwnego, że chętniej wybierają pracę za granicą: w Anglii, Niemczech, Egipcie, czy na Cyprze. Tam stawki są dużo większe.

Ratownicy narzekają na pijanych wczasowiczów. - Zalew w Krasnobrodzie to plenerowa izba wytrzeźwień - wskazuje Synowiec. - Na Lubelszczyźnie nie ma drugiego takiego kąpieliska, gdzie można pić alkohol na terenie całej plaży.

Jak podkreśla nasz rozmówca, statystycznie na 10 topiących się osób, 9 weszło do wody po kilku głębszych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!