piątek, 15 grudnia 2017 r.

Zamość

Z motyczką na oszusta

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 lipca 2007, 17:36

Zuch, chwat, twardziel. Tak mieszkańcy Huty Turobińskiej w powiecie biłgorajskim mówią o 84-latku, który własnoręcznie złapał oszusta.

Naciągacz wczoraj stanął przed sądem 24-godzinnym. Przyznał się do popełnienia
oszustwa i dobrowolnie poddał się karze 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 4 lata. Musi też zapłacić 2 tys. zł grzywny.
W poniedziałek przed krytą strzechą chałupą starszego pana zatrzymało się seicento. - Jestem z zakładu energetycznego - rzucił na dzień dobry kierowca.
- Za działkę sprzedaną pod budowę wiatraków energetycznych trzeba wnieść opłatę - 750 zł.
Staruszek nie miał zamiaru dyskutować z "urzędnikiem”, zwłaszcza że działkę faktycznie sprzedał. - Jak trzeba zapłacić, to zapłacę - pomyślał i podreptał do komory. A nieznajomy za nim. Gospodarz wyciągnął ze schowka słoik z pieniędzmi. Odliczył 800 zł. Nie zdążył nawet upomnieć się o resztę, bo "urzędnik” zażądał okazania dowodu osobistego. Starszy
udał się do kuchni po dokument.
Ale przez szparę w drzwiach zauważył, że nieznajomy szuka słoika z resztą gotówki. Staruszek zamknął drzwi od komory na skobel. Siostrze, której również stuknął ósmy krzyżyk, kazał pilnować niegodziwca, a sam pobiegł do sąsiada zadzwonić po policję.
Gdy wrócił, złodziej już szykował się do wyjścia. Siostra zrelacjonowała w telegraficznym skrócie, że chciał wody, a w dalszej kolejności zapragnął ucałować święty obraz, ale mu nie otworzyła drzwi. Później groził samobójstwem, a na koniec wyrwał deski w suficie i przez strych trafił do sieni. Drogę zagrodził mu 84-latek uzbrojony w motykę. W sukurs szybko przyszli mu stróże porządku.
Sprawcą okazał się 50-letni mieszkaniec Kielc. Funkcjonariuszom poskarżył się na bóle w okolicach serca. Trafił na obserwację do szpitala. Tam okazało się, że udaje. Ze szpitala trafił więc do aresztu, a wczoraj przed sąd.
A starszy pan ma się dobrze. - Jego postawa jest budująca - uważa asp. Mirosław Jamroz z policji w Biłgoraju. - Ale cały czas przestrzegamy, by nie wpuszczać do mieszkań nieznajomych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!