sobota, 21 października 2017 r.

Zamość

Zabytek jak nowy, ale już niszczeje

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 września 2010, 15:42
Autor: Bogdan Nowak

W Zamościu są obiekty forteczne, które można przenieść do… Wenecji. Dlaczego? Są otoczone wodą. Wpływa ona także m. in. do piwnic. Na starych i odtworzonych ścianach już wykwitł grzyb. Kłopot w tym, że obiekt był niedawno remontowany.

Oburzyło to Joannę Budzyńską, zamojską radną miejską. Opowiedziała o tym radnym na ostatniej sesji RM.

– Po prostu serce mnie boli gdy na to patrzę – martwi się radna Budzyńska (KWW Marcina Zamoyskiego). – Tam mury po wprost kwitną na zielono. A przecież obiekt był niedawno remontowany. Mam nadzieję, że prac jeszcze nie zakończono. Jeśli tam to zostały one źle wykonane. Przecież ten obiekt nie powinien stać w wodzie. Trzeba coś z tym koniecznie zrobić.

Kojec stojący w zamojskim Parku Miejskim to efektowna budowla forteczna. Ma kształt nieregularnego pięcioboku z wąskimi strzelnicami.

Wzniesiono ją w 1837 r. nad dawnym kanałem wodnym. W ub. roku dobudowano do kojca fragment tzw. muru Carnota z charakterystycznymi galeriami strzelniczymi.

– Powstał bardzo ciekawy, unikatowy obiekt – mówi radna Budzyńska, która jest także przewodnikiem turystycznym. – Jednak cały zabytek niszczeje.

Renowację kojca zakończono. Jednak w murze Carnota tkwią duże kawałki folii, a obok poniewiera się gruz. Obok powstał prawdziwy… górski strumień.

Woda po deszczu spływa nim z całej okolicy, a potem "ląduje” w piwnicach kojca. Na nowo wymurowanych ścianach widać wielkie zielone wykwity, a zabytek otacza prawdziwa fosa. Oburza to mieszkańców Zamościa.

– Wenecja – złościł się 50-latek, który spacerował po zamojskim parku. – Można brać łódź i pływać wokół murów tego kojca. To wszystko po prostu niszczeje. Zrobiono jakiś gniot… Woda zniszczy ten unikatowy zabytek.

Co na to urzędnicy? Na sesji Rady Miejskiej nikt nie skomentował wypowiedzi radnej. Czy to znaczy, że wszystko jest w porządku?

– To problem – przyznaje Jan Radzik, dyrektor Wydziału Planowania Przestrzennego, Budownictwa i Ochrony Zabytków zamojskiego UM. – Prace wykonano tam w ramach tzw. programu norweskiego i zostały już zakończone. Jednak przy kojcu powstała niecka, w której gromadzi się woda. Tak nie powinno być. Będziemy musieli coś z tym zrobić.

Dyrektor zapewnia, że woda może być odprowadzana tylko przez "odparowanie”. – Nie ma innej możliwości – tłumaczy. – Co można zrobić? Trzeba będzie rozszerzyć tę nieckę i wybudować system odprowadzający wodę. Chodzi o to, żeby do tego zabytku nie dopływała w takich ilościach. Mam nadzieję, że chociaż część tych prac wykonamy jeszcze w tym roku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mon
beduin
SPRAWDZIĆ
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mon
mon (4 września 2010 o 17:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak już coś robią to i tak spieprzą.
Rozwiń
beduin
beduin (4 września 2010 o 12:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyli idąc za logiką urzędników i obecnych fachowców na tamten czas wystarczyło poczekać aż będzie rzęsisty deszcz i obiekty można było by zdobyć bez jednego wystrzału ot zalała by je woda albo krew jakby chcieli wiaderkami opróżniać te piwnice w których były myślę nie tylko magazyny ! Więc albo ktoś nie umiał tego odbudować albo zrobił to niedbale lub co gorsza wziął się za to ktoś kto nie ma o tym pojęcia wybór należy do oceniających .Ja stawiam na częściowy brak wiedzy brak nadzoru i partackie wykonanie !.
Rozwiń
SPRAWDZIĆ
SPRAWDZIĆ (4 września 2010 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za duże pieniądze poszły na marne. Może Urząd Miasta Zamościa na czele z Panem Hrabi weźmie niezależnych inspektorów nadzoru i sprawdzi te wszystkie fuszerki póki jest jeszcze gwarancja i rękojmia na wykonane prace. Jak na sądy z Włochem można było wziąć prawników z Krakowa, do przegranej sprawy, to inspektorów i rzeczoznawców można z Warszawy .
Rozwiń
Janusz
Janusz (3 września 2010 o 13:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak widac to juz nie pierwsza taka sytuacja kiedy to po remontach elementow fortyfikacji wychodza jakies "kwiatki". Ktos tu wzial grube pieniadze a nic nie zrobil!!! Panie Prezydencie, czas odejsc!!!
Rozwiń
Gość
Gość (3 września 2010 o 07:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Takie są te remonty. Szkoda
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!