piątek, 15 grudnia 2017 r.

Zamość

Zadyma na budowie w Biłgoraju

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 kwietnia 2008, 17:28
Autor: Bogdan Nowak

Poszło o noclegownię, którą miasto stawia obok bloku przy ul. Zamojskiej. Lokatorzy usiłowali zablokować budowę.

Interweniowała policja. Pięć osób zakuto w kajdanki. Ludzie przekonują, że policja przekroczyła swoje uprawnienia.

- Zachowanie stróżów prawa było skandaliczne - żali się Piotr Marczak, mieszkaniec jednego z bloków przy ul. Zamojskiej w Biłgoraju. - Jak tak można? Jesteśmy zszokowani. Na pewno tej sprawy tak nie zostawimy. Złożymy skargę do prokuratury.

Biłgorajski magistrat przymierzał się do budowy noclegowni dla bezdomnych od dawna. Ma ona powstać przy ul. Zamojskiej, kilkadziesiąt metrów od jednego ze stojących tam bloków. Jego mieszkańcy się na to nie godzą. Uważają m.in., że mieszkańcy noclegowni mogą zakłócać ich spokój.

- Z drżeniem myślę o tym, co ma tutaj powstać - opowiada 67-letnia pani Mirosława. - Na osiedlu nie ma ani jednej latarni. Ludzie i tak nocami boją się wychodzić z domów. Burmistrz mógłby znaleźć inną lokalizację dla tego budynku. Prosiliśmy go o to, tłumaczyliśmy, zbieraliśmy podpisy. Bez skutku.

Lokatorzy są zdesperowani. W zeszłym tygodniu kilkanaście osób zagrodziło drogę koparkom. - Budowlańcy zadzwonili do burmistrza, a ten wezwał policję - złości się 19-letni Rafał. - Przyjechało kilka radiowozów. Wyskoczyli z niego uzbrojeni w pałki policjanci.

- Dwóch złapało mnie za ręce, a jeden pchał z tyłu - mówi pani Mirosława. - Syn stanął w mojej obronie, to zakuto go w kajdanki.

- Ojciec wezwał policjantów do opamiętania - opowiada Piotr Marczak. - Za to także zakuli go w kajdanki. W radiowozie poczuł się źle. Bo to był stres, a on cierpi na niewydolność krążenia. Stracił przytomność i zawieziono go do szpitala. Kiedy lekarze ratowali mu życie, przyszło trzech policjantów i kazali mu dmuchać w alkomat! Nie mógł. Doszło do przepychanek słownych. Policjanci zachowywali się jak roboty.

Janusz Rosłan, burmistrz Biłgoraja, nie ma sobie nic do zarzucenia. Tłumaczy, że protestujący mieszkają w bloku komunalnym, a działka, na której ma powstać noclegowania, także należy do miasta.

- Ten budynek jest potrzebny i musi powstać - zapewnia. - Umowy z wykonawcą są podpisane. Rozmawialiśmy z lokatorami wielokrotnie, ostatni raz dzień przed interwencją policji. Uprzedzaliśmy ich czym może się ich protest skończyć i jakie będą konsekwencje naruszenia porządku.

- Funkcjonariusze nie przekroczyli uprawnień - dodaje Marek Jamroz, rzecznik biłgorajskiej policji. - Ale doszło do naruszenia porządku. Nikogo nie zatrzymaliśmy, ale... doprowadziliśmy lokatorów do komendy w celu wylegitymowania.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
lbl
Gość
kali
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lbl
lbl (6 maja 2008 o 18:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
czy państwo redaktorzy nie macie o czym pisać, wszak Biłgoraj to mieścina leżąca geograficznie w Podkarpackiem i niech tam zostanie

skoro BIŁGORAJ leży geograficznie w Podkarpackim to w takim razie zamość leży na Ukrainie !!!!
Rozwiń
Gość
Gość (25 kwietnia 2008 o 11:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy państwo redaktorzy nie macie o czym pisać, wszak Biłgoraj to mieścina leżąca geograficznie w Podkarpackiem i niech tam zostanie
Rozwiń
kali
kali (24 kwietnia 2008 o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kiedy policja zacznie wreszcie bronić nas obywateli a nie zachowywać się jak zomo
Rozwiń
Pa
Pa (23 kwietnia 2008 o 07:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pewnie tam sami prawosławni są, bo prawdziwy katolik NIGDY by tak nie postąpił.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!