piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Zamość

Zadyma na stadionie

Dodano: 16 sierpnia 2007, 16:29
Autor: Anna Szewc

Grupa ubranych w kominiarki mężczyzn wtargnęła na płytę boiska zaraz po pierwszym gwizdku.

Sytuacja wyglądała naprawdę poważnie, tym bardziej że wśród widzów było wiele rodzin z małymi dziećmi. Po kilkunastominutowej interwencji policji wszyscy chuligani trafili do aresztu.

Pseudofani Chełmianki nie mają w środowisku dobrej opinii. Dlatego na wieść o ich przyjeździe wzmocniono ochronę na środowy mecz między miejscową Tomasovią a Chełmianką. - Zwykle wystarcza 15 osób w służbach porządkowych, tym razem było ich 25 - opowiada Mariusz Malec, kierownik ds. bezpieczeństwa imprez masowych w Tomasovii.
- Swoimi kanałami ustaliliśmy, że znana nam dobrze grupa pseudokibiców wybiera się na ten mecz i uprzedziliśmy kolegów z Tomaszowa - dodaje podinspektor Henryk Marciniak z chełmskiej policji. - A nasi czekali na nich już na trasie - dodaje nadkomisarz Marek Czerenko z policji w Tomaszowie.
Pod eskortą dwóch radiowozów autokar z "gośćmi” dotarł na stadion. Przy bramie wszyscy zostali przeszukani. Gdy wchodzili w wyznaczony dla nich sektor, nie mieli już więc przy sobie żadnych ostrych narzędzi, ani prowokacyjnych transparentów i flag. - Ale przemycili kominiarki. Błyskawicznie się w nie poubierali i wbiegli na płytę boiska. Zaczęło się robić groźnie, bo na trybunach było około 800 osób, w tym wiele dzieci - relacjonuje Malec. - Gdyby nie pomoc policji, nie dalibyśmy im rady.
Byli wyjątkowo agresywni. Nie tylko wobec miejscowych kibiców, ale również pracowników ochrony i policjantów. - Rzucali wyzwiskami, grozili, że zdemolują stadion. Trzeba było reagować bardzo zdecydowanie - wyjaśnia Czerenko. Cała akcja trwała kilkanaście minut. Chuligani zostali zapakowani do radiowozów i odwiezieni do policyjnego aresztu. Już w środę pięciu najbardziej agresywnych stanęło przed sądem. Karą jest 4 tys. zł grzywny i zakaz wstępu na mecze w ciągu trzech najbliższych lat. Na podobne wyroki mogą liczyć pozostali. Znaczna część miała wczoraj stawać przed sądem 24-godzinnym.
- To nie są kibice. Nic nas z tymi ludźmi nie łączy, ale mimo wszystko jest nam za nich wstyd - przyznaje Andrzej Wrona, kierownik chełmskiego klubu. - Nie możemy jednak za ich zachowanie ponosić jakiejkolwiek odpowiedzialności.
Środowy mecz został dokończony już bez żadnych zakłóceń. Tomasovia pokonała Chełmiankę 2:1.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!