czwartek, 23 listopada 2017 r.

Zamość

Zakład pod młotek

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lipca 2006, 18:11
Autor: Bogdan Nowak

Krajowa Spółka Cukrowa chce sprzedać majątek Cukrowni "Klemensów”. Wyceniono go na prawie 20 mln zł. Kupnem zainteresowana jest m.in. jedna z irlandzkich spółek, która chciałaby zamienić zakład na elektrownię odnawialną.
- Na początku lipca KSC zorganizowała przetarg - mówi Jan Leleń, szef Związku Zawodowego Pracowników Cukrowni Klemensów.

- Znalazło się kilku kupców, ale cena wywoławcza była za wysoka. Irlandczycy się jednak nie zniechęcili i próbują ją zbić. Chcą stworzyć u nas elektrownię na słomę. Jeśli tak się stanie, będzie szansa na uratowanie niszczejącego zakładu.
Cukrownia w Klemensowie powinna świętować w tym roku 111 kampanię buraczaną. Zakład założony przez XV ordynata Maurycego Klemensa Zamoyskiego był od zawsze dumą dla miejscowej społeczności. Rocznie przerabiano w nim ok. 180 tys. ton buraków. W 2003 r. KSC wstrzymała nieoczekiwanie produkcję cukru. Powodem była restrukturyzacja spółki. Na nic się zdały blokady dróg i protesty załogi. Na bruk poszło ok. 120 osób. Teraz w Klemensowie pakowany jest cukier przywożony z innych cukrowni. Pracują tam 64 osoby. - Do końca września mamy w tzw. pakiecie socjalnym zagwarantowaną pracę w Klemensowie, a potem KSC może nas przenieść do innych cukrowni - martwi się Leleń. - Przestawienie się na inną produkcję byłoby szansą na zachowanie miejsc pracy. Zabezpieczony byłby też niszczejący majątek cukrowni.
Kilka lat temu cukrownia mogła poszczycić się najlepszym parkiem maszynowym w regionie. Sprzęt został jednak rozmontowany i wywieziony do innych zakładów KSC. Magazyny, kotłownie i hale produkcyjne popadają w ruinę, zakładowe tory i płoty rdzewieją, a kilkuhektarowy plac, na którym składowano buraki, zarasta trawą. W budynkach straszą powybijane szyby. - W okolicach zakładu kręcą się jednak Irlandczycy - raduje się proszący o anonimowość jeden z pracowników cukrowni. - Badają wodę, węszą. Gdy elektrownia powstanie, pracę znajdzie ponad 60 osób. Na słomie zarobiliby też okoliczni rolnicy.
Czy taki zakład ma szansę powstać? - Na przetarg nie wpłynęła żadna oferta - dziwi się Łukasz Wróblewski, rzecznik KSC w Toruniu. - Zastanowimy się, co w tej sprawie zrobić. Być może ogłosimy drugi przetarg.
Ale czy kupnem zakładu zainteresowana jest spółka z Irlandii? - Nie zaprzeczam - mówi Wróblewski. - Ale zainteresowanie to jedno, a zawarcie transakcji to drugie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!