czwartek, 19 października 2017 r.

Zamość

Zamch: Dlaczego Adam K. zabił swoje dzieci? Są wstępne wyniki sekcji zwłok

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 czerwca 2012, 13:37
Autor: (lew)

W tym domu morderca zabił swoje dzieci (Leszek Wójtowicz)
W tym domu morderca zabił swoje dzieci (Leszek Wójtowicz)

Dziewczynki z Zamchu w powiecie biłgorajskim zginęły na skutek uderzeń zadanych w głowy siekierą, natomiast ich zabójca zmarł w wyniku powieszenia. Takie są wstępne wyniki sekcji zwłok.

– Na pełne wyniki sekcji zwłok i opinie biegłych trzeba będzie poczekać około 3 tygodnie – mówi Zbigniew Reszczyński, szef Prokuratury Rejonowej w Biłgoraju, która prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa 9-letniej Laury i 6-letniej Natalii przez ich ojca oraz samobójstwa 35-letniego Adama K.

Wtedy też będzie wiadomo, czyli w chwili zbrodni Adama K. nie znajdował się pod wpływem alkoholu albo środków odurzających. W tym celu pobrano od niego krew.

– Analizie podlega treść pozostawionego przez Adama K. listu pożegnalnego – dodaje Reszczyński. – Na podstawie wstępnych wyników sekcji zwłok można stwierdzić, że dzieci zginęły na skutek uderzeń zadanych w głowy narzędziem tępokrawędzistym, prawdopodobnie siekierą, a zgon Adama K. nastąpił wskutek powieszenia samobójczego.

Mężczyzna miał przecięte żyły w nadgarstkach i gdyby się nie powiesił, zmarłby na skutek wykrwawienia.

Sekcję zwłok przeprowadzono w piątek w Zakładzie Medycyny Sądowej w Lublinie. Dzień później na cmentarzu w Zamchu (gm. Obsza) odbył się pogrzeb dziewczynek i ich ojca-samobójcy.

Maskotki na trumnach

Przed ołtarzem w wypełnionym po brzegi kościele ustawiono białe trumny z ciałami dziewczynek i brązową ze zwłokami Adama K. 29-letnia matka Laury i Natalii ledwie trzymała się na nogach. Na trumienkach dziewczynek były maskotki. Uczestnicy pogrzebu nie kryli łez. Dzieci spoczęły w jednym grobie, ich ojca pochowano oddzielnie.

Na zwłoki 35-latka z Zamchu natknął się we wtorek jego brat. Adam K. powiesił się w swoim wybudowanym kilka lat temu domu. Miał podcięte żyły. W łóżku na piętrze leżały przykryte pierzyną zmasakrowane ciała jego dwóch córek. Wszystko wskazuje na to, że zamordował je ojciec, a następnie sam popełnił samobójstwo.

Powodem tragedii mogła być zazdrość: na tydzień przed tragedią mężczyznę opuściła żona, zabierając ze sobą kilkumiesięczne dziecko. Mundurowi nie byli wcześniej wzywani na interwencje domowe. Ale policja przyznaje, że Adam K. próbował sobie wcześniej odebrać życie.

Na początku kwietnia trafił do szpitala na obserwację psychiatryczną, ale po kilku dniach został wypisany do domu. Wyjechał do pracy w Niemczech, skąd wrócił w połowie maja, przed przystąpieniem jego najstarszej córki do Pierwszej Komunii Świętej.

Laura przyjęła sakrament na dwa dni przed śmiercią.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Alicja
Gość
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 marca 2016 o 23:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To chore zabijać dzieci które nie są niczemu winne. Chcesz to się sam zabijaj ale dzieci matce zostaw a ty rób co chcesz
Rozwiń
Alicja
Alicja (13 lipca 2014 o 11:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zgadzam się z Twoja wypowiedzią.....Po rozwodzie mozna nadal żyć...nadal wspólnie wychowywać dzieci.......-załozyć nową rodzine......może nawet więcej milości w nowej rodzinie może być.....po co ...tkwić w chorym związku....

To nie związek był chory ale ten kraj tuskojebów i ta ich troska o dzieci,rodzinę i jej dobro,o całokształt.

Rozwiń
Gość
Gość (13 lipca 2014 o 11:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zaściankowości ,zacietrzewienia i naleciałości kultury wschodniej to tu nie brakuje. Czy ktoś nie może zrozumieć ,że można się normalnie rozstać, przestać kochać i nie być już razem, a dalej być przyjaciółmi , wychowywać dzieci , dzielić troski. To jest chore społeczeństwo. Ta tragedia nie była potrzebna, brak wiary w Boga czyni swoje, oby nigdy więcej do takich zbrodni nie dochodziło, co były winne dzieci. Żal....

zgadzam się z Twoja wypowiedzią.....Po rozwodzie mozna nadal żyć...nadal wspólnie wychowywać dzieci.......-załozyć nową rodzine......może nawet więcej milości w nowej rodzinie może być.....po co ...tkwić w chorym związku....

Rozwiń
Margarert -
Margarert - (13 lipca 2014 o 11:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

:mellow:

po co wy Ją osądzacie....-nawet jeśli lubiła te sprawy..(,,czyli sex..).....skąd możecie wiedzieć co sie dzialo za czterema ścianami../???...!!!!!.....-jaki był ich codzienny dzień...??

.... dlaczego On zabił.....-nie Nam osądzać.......

-ale dzieci to tylko małe aniołki....-dlaczego odebrał im życie!!!

DLACZEGO!!!!..

..nawet po rozwodzie można żyć nadal...rozpocząć nowy etap...nie on pierwszy i nie ostatni....LUDZIE kochani......jest nas wielu którzy postepuja nieetycznie....

..ale czy warto ....zabierać komuś życie!!!!

....pozwolcie kobiecie żyć dalej bo ma dla kogo!!!!!..-a ból i tak nadal bedzie w niej tkwił... :(

Rozwiń
marrtino
marrtino (4 lipca 2012 o 10:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
On moim zdaniem nie powinien mieć żadnego pogrzebu. To ,że żona go zdradzał to nie powód by zabijać w tak okrutny sposób osoby,które go najbardziej kochały i ufały mu czyli własne dzieci. Jeżeli już to mógł sam ,że sobą skończyć ,a nie zabijać niczemu niewinne dzieci! Takich ludzi jak ten ojciec powino się zakopywać gdzieś pod lasem a nie robić im pogrzeby!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!