sobota, 21 października 2017 r.

Zamość

Zamojscy radni debatują ze sobą za pomocą...papierów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 maja 2009, 11:38
Autor: Bogdan Nowak

Zamojscy radni przestali się ze sobą rozmawiać. Ślą za to do gazet pisma z oskarżeniami i tłumaczeniami. Zanim przyjdzie odpowiedź na pierwsze pismo, już nadchodzi kolejne.

Jesteśmy największym klubem w radzie - denerwuje się Krzysztof Lewkowicz, zamojski radny PiS. - Jednak współpraca z przewodniczącym układa się źle. Mamy wobec niego wiele zastrzeżeń. To rzutuje na funkcjonowanie rady.

Kłopoty zaczęły się gdy Krzysztof Zwolan, wiceszef zamojskiej Rady Miejskiej i szef klubu PiS zrezygnował ze swojego mandatu. Stało się to w grudniu. Mandat po nim przejął Antoni Zieliński, jego partyjny kolega.

Na nowego szefa klubu wybrali Dariusza Zagdańskiego. Ich zdaniem powinien zostać także nowym wiceszefem rady.

- Złożyliśmy pismo w tej sprawie do przewodniczącego, ale nie doczekaliśmy się reakcji - dziwi się radny Lewkowicz. - Efekt? Od prawie pół roku rada funkcjonuje bez jednego wiceprzewodniczącego, współpraca układa nam się fatalnie, a nasze wypowiedzi są ucinane.

Radni PiS przysłali do naszej redakcji pismo w tej sprawie. Opisaliśmy to. Właśnie dostaliśmy drugi dokument. Tym razem lista zarzutów została rozszerzona.

Radni skarżą się m.in., że odpowiedzi od przewodniczącego dostają ze znacznym opóźnieniem. Chodzi m.in. o rekomendację radnego Zielińskiego na wiceszefa jednej z komisji oraz podjęcia uchwały dotyczącej budowy Centrum Wysiedlonych (pisaliśmy o tym wielokrotnie) oraz o uzupełnienie składu prezydium rady.

Według rajców PIS przewodniczący nie podjął żadnych rozmów czy konsultacji w tej sprawie, a nawet je blokował. "Przekładamy głęboką nadzieję, że nie będzie dopuszczał pan w dalszym ciągu do łamania regulaminu RM w szczególności zapisu (…) mówiącego m.in. o dostarczaniu radnym niezbędnych materiałów najpóźniej 3 dni przed sesją” - czytamy też w tym dokumencie.

"Żenującą praktyką pracy radnych V kadencji jest to, że zapoznawali się z ważnymi projektami uchwał i innymi materiałami dopiero w trakcie obrad sesji (…). Mam nadzieję, że jednak umożliwi radnym normalną pracę”.

W imieniu radnych PiS pismo podpisał Dariusz Zagdańki, przewodniczący klubu. Trafiło także na biurko przewodniczącego rady. I… minęło się z pismem, które ten przesłał do mediów oraz prezydenta Zamościa.

Matwiejczuk odpiera w nim atak. "Projekt uchwały Klubu radnych PiS (dotyczący budowy Centrum Wysiedlonych-red.) nie spełniał wymogów wynikających ze statutu miasta (…). W wyniku opiniowania projektu w tej sprawie wypracowano cztery jego wersje”.

Jedną z nich uchwalono w kwietniu. Przewodniczący pisał też o uzupełnieniu prezydium. Według niego pismo radnych PiS było tylko propozycją. "Przytoczone fakty świadczą o przestrzeganiu procedur wynikających z przepisów prawa oraz o otwartości nakierowanej na współpracę ze wszystkimi ugrupowaniami”.

- I wszystko jest zgodne ze statutem miasta - zapewnia przewodniczący Jan Wojciech Matwiejczuk.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!