niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Zamość

Zamojscy radni narzekają na funkcjonowanie MZK

Dodano: 28 stycznia 2010, 13:29
Autor: Bogdan Nowak

Miejskiemu Zakładowi Komunikacji w Zamościu nieźle się dostało od radnych. Na ostatniej sesji wytknęli przewoźnikowi wadliwe połączenia między dzielnicami miasta, nierentowne kursy oraz mizerne wpływy od "gapowiczów”.

– Zamość nie jest dużym miastem, ale dostać się z jednej dzielnicy do drugiej to poważny kłopot – mówił radny Marek Kudela (PO). – To źle. Dojechać bez przesiadek z osiedla Rataja np. do krytej pływalni na osiedlu Zamoyskiego bez przesiadek się nie da. Nie można dostać się tam z też Karolówki. Potrzebna jest głęboka analiza połączeń MZK.

Tą wypowiedzią Kudela uruchomił prawdziwy chór narzekań na MZK.

– Pracownicy tego zakładu wręcz prosili mnie o zadanie na sesji kilku pytań – dorzucił Wiesław Nowakowski (SLD). – Dlaczego MZK zatrudnia firmę kontrolerską i rezygnuje z pieniędzy od gapowiczów? Duże kwoty wypływają na zewnątrz… Podobno też aż 15 proc. przejazdów odbywa się bez pasażerów. Tak jest na kilku liniach. Autobus nr 47 z Zamościa do Sitna świeci pustkami. Warto to zbadać.

Narzekania mają konkretny powód. MZK od dwóch lat gorączkowo szuka oszczędności. Pod koniec 2008 r zlikwidowane zostały nierentowne linie i kursy. To efekt tzw. badania napełniania autobusów przeprowadzonego przez spółkę.

Zawieszono linie 6 i 32, zlikwidowano poranny kurs 56-tki, a w sobotę i niedzielę zawieszono m.in. linię nr 2. Od początku listopada skrócono też niektóre kursy na liniach: 0, 2, 3, 10, 18, 21, 33, 42, 54 i 56 (autobusy MZK będą dojeżdżać tylko do tych miejsc, do których się spółce opłaca).

To miał być początek takich cięć.

Jednak pod koniec ub. roku spółka podpisała umowy z gminami, do których autobusy docierają. Samorządy zgodziły się je dofinansować. To nastrojów nie poprawiło.

– Mówię w imieniu jednego z zakładowych związków – zapewniał Nowakowski. – Jest tam wiele niedociągnięć. Załoga skarży się na kierownika transportu i eksploatacji, który ciągle rozdaje kary oraz na sposób przyznawania odznaczeń na 50-lecie działalności zakładu. W praktyce wyglądało to tak, że osoby z 40-letnim stażem ich nie dostały, a ci co pracują 2 lub 3 lata… owszem.

– Przydałaby się też nowa zatoka przystankowa na przystanku przy Wojska Polskiego – dorzuciła radna Wanda Sędłak (PiS).

Na sesję przybył Zbigniew Białowolski, zastępca prezesa MZK w Zamościu. Był zaskoczony fala krytyki.

– Tematy zmiany połączeń wymagają analizy – tłumaczył. – Zajmiemy się tym. Inne tematy też przeanalizujemy i damy radnym odpowiedzi na piśmie. Ale wiele zarzutów jest bezpodstawnych. Np. te odznaczenia przyznawała 8-osobowa, zakładowa komisja. Skąd żal?
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!