środa, 18 października 2017 r.

Zamość

Zamojskiemu "pośredniakowi" zabraknie 1,5 mln na składki zdrowotne dla bezrobotnych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 listopada 2009, 14:34
Autor: Bogdan Nowak

Powiatowe Urzędy Pracy na Zamojszczyźnie mają ogromny kłopot. Skończyły się pieniądze na składki ubezpieczeniowe dla bezrobotnych. W Zamościu do końca roku może zabraknąć na ten cel nawet półtora miliona złotych! W innych urzędach jest podobnie.

– Nie znam przypadku, żeby osoba bezrobotna nie została przyjęta do szpitala lub przychodni ze względu na brak składki ubezpieczeniowej – zapewnia Jan Kozyra, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Zamościu. – Taka sytuacja byłaby niedopuszczalna. Bezrobotni nie powinni odczuwać tych kłopotów… W jaki sposób to się jednak odbije na szpitalach? Trudno powiedzieć.

Pieniądze na składki ubezpieczenia zdrowotnego pośredniaki co miesiąc płacą ZUS-owi. Zabrakło ich jednak tylko dla bezrobotnych pozostających bez prawa do zasiłku. Ich składki finansowane są z budżetu państwa (pieniądze przekazuje PUP-om wojewoda).

Ci którzy zasiłki otrzymują, nie muszą się martwić. Ich składki nie są zagrożone, bo odciągane są z Funduszu Pracy.

– Pieniędzy na składki zabrakło nam we wrześniu – mówi Jan Kozyra. – Do końca roku deficyt wyniesie 1,5 mln zł.

Skąd takie kłopoty? Jeszcze w ub. roku wystarczyło, że jedna osoba bezrobotna w rodzinie rejestrowała się w pośredniaku. Z jej ubezpieczenia mogli korzystać jej bliscy, pozostający bez pracy (np. żona lub dzieci).

Od stycznia zmieniły się przepisy. Teraz jest to już niemożliwe. Dlatego tysiące osób musiało zarejestrować się w PUP-ach tylko po to, aby mieć ubezpieczenie zdrowotne. Tego nie przewidziano. W budżecie państwa na 2009 r. zapisano za mało pieniędzy na ten cel.

– Kłopoty mają wszystkie urzędy pracy w województwie – mówi Danuta Łagożna, dyrektor PUP w Biłgoraju. – Nam do końca roku zabraknie na składki 600 tys. zł. Ale bezrobotni nie powinni się martwić. Mogą się leczyć normalnie. Podpisano porozumienie z ZUS-em. Składki zostaną uregulowane do końca marca. Wtedy znajdą się pieniądze na zaległe opłaty.

Szpital Wojewódzki im Jana Pawła II w Zamościu ma już ponad 50 mln długu. Skąd taka kwota? Jak zapewnia Ryszard Pankiewicz, rzecznik "papieskiego” szpitala NFZ nie zapłacił za wszystkie usługi.

Kłopoty z płatnościami za składki ubezpieczeniowe na pewno tej sytuacji nie poprawi.

– Oczywiście bezrobotni są normalnie u nas przyjmowani – zapewnia Ryszard Pankiewicz. – Za nich zapłaci NFZ. Jednak na pewno ta sytuacja w jakiś sposób, pośrednio na szpitalu się odbije.

Co na to bezrobotni?

– Człowiek, który nie ma pracy czuje się fatalnie – mówi z żalem 50-letnia Anna z Zamościa, którą spotkaliśmy dziś w zamojskim PUP. – Ma niską samoocenę, boi się o los swój i swoich dzieci. Dla mnie chodzenie do PUP jest wstydem. To tak jakbym przyznała, że mi się w życiu nie udało… Widać, że państwo traktuje mnie podobnie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
olo
Jancio Wodniczek
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

olo
olo (16 listopada 2009 o 21:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a wadza juz straciła zdrowy rozsądek ile można miesięcznie drzeć do własnej kieszeni - buraki
Rozwiń
Jancio Wodniczek
Jancio Wodniczek (16 listopada 2009 o 20:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zlikwidujcie resztki zakładów pracy weźcie się za prywatne firmy tak im dokuczajcie aby sami pozamykali a na pewno przybędzie wam DUŻO KASY ZE SKŁADEK .Będziecie mieli mnóstwo do podziałów zaczął Wałęsa z Mazowieckim ,pociągnął to Kwaśniewski z Millerem Oleksym a dalej mieliśmy PIS który nie miał się jak wykazać o PSL-u nie wspomnę bo to partia zachowawcza która nigdy nic dla nikogo oprócz siebie nie zrobiła i to co najgorsze mogło spotkać Polaków ,PO z Tuskiem !Głosujcie więc na obiecywaczy bajerantów i innych oszołomów a na wszystko będzie kasa -o naiwni !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!