czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Zamość

Zamojszczyzna: Im dalej od centrum akademickiego, tym mniej osób z wyższym wykształceniem

Dodano: 22 marca 2005, 09:23

Co piąty mieszkaniec stolicy Lubelszczyzny może pochwalić się wyższym wykształceniem. Im dalej jednak od Lublina, tym trudniej o dyplom wyższej uczelni. Młodzi ludzie wyjeżdżają na studia do większych miast i rzadko wracają w rodzinne strony, bo nie ma tam pracy zgodnej ze zdobytym kierunkiem wykształcenia.

W Kozim Grodzie wyższe studia ma ukończone ponad 65 tys. osób, co - według Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań z 2002 r. - stanowi 20,8 proc. ludności powyżej 13 roku życia. Gorzej jest w terenie. Wysoko - w porównaniu z innymi byłymi miastami wojewódzkimi Lubelszczyzny - stoi Zamość, gród z tradycjami akademickimi. W tej chwili działają tu głównie uczelnie niepaństwowe. Za parę miesięcy otwarta zostanie publiczna - Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa.
W Tyszowcach, najmłodszym mieście na Zamojszczyźnie, wyższym wykształceniem legitymuje się 146 osób. - Jak przystępowałem do pracy (po wyborach samorządowych w 2002 r. - red.), tylko cztery osoby w urzędzie były po studiach - mówi Ryszard Bartosz, burmistrz Tyszowiec, wykształcenie "prezydenckie” (10 semestrów dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, ale bez magisterium). - Od tamtej pory przyjąłem do urzędu i jednostek mu podległych trzy młode osoby z wyższym wykształceniem.
W całej gminie dyplomem wyższej uczelni może pochwalić się 4 proc. mieszkańców. Dlaczego tak mało? - Bo jest to gmina typowo rolnicza - tłumaczy Bartosz. - Nie mamy jednostek gospodarczych czy administracyjnych. Młodzież stąd wyjeżdża, kończy studia i podnosi wskaźniki wykształcenia w innych rejonach kraju.
Dla mieszkańców tej gminy strzałem w dziesiątkę okazało się utworzenie w Tomaszowie Lub. Wydziału Zamiejscowego KUL. - Uczelnia przyszła do ludzi - twierdzi burmistrz. - To duża szansa dla tych, którzy maja pracę, ale do tej pory nie udało im się skończyć studiów.
Oprócz Tomaszowa Lub. uczelnie wyższe (prywatne i państwowe) działają też we wspomnianym Zamościu oraz w Biłgoraju. - To pozwala "taniej” studiować, bliżej domu - wskazuje Maria Bilska, dyrektor Urzędu Statystycznego w Lublinie.
Na taki komfort - jak na razie - nie może sobie pozwolić młodzież z Hrubieszowa i okolic. Próby utworzenia w Turkowicach oddziału zamiejscowego Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie spaliły na panewce. Ale władze samorządowe nie zamierzają składać broni. - We wtorek (dziś - red.) jadę właśnie do Lublina w tej sprawie - poinformował nas enigmatycznie Józef Kuropatwa, starosta hrubieszowski, wykształcenie średnie.
Dlaczego warto walczyć o szkołę wyższą? - Bo uczelnie zaczynają otwierać kierunki kształcenie zgodne z zapotrzebowaniem na specjalistów na danym terenie - informuje dyrektor Bilska.
Czym może to skutkować w przyszłości? - Coraz więcej osób będzie studiowało, gdyż brak pracy powoduje "ucieczkę” w naukę - przewiduje Bilska. - To rozszerza zakres wiedzy i umiejętności oraz zwiększa szanse zatrudnienie.

Osoby z wyższym wykształceniem w miastach Zamojszczyzny (w proc.)

Zamość: 15,6
Tomaszów Lub.: 13,2
Biłgoraj: 12,6
Zwierzyniec: 10,5
Hrubieszów: 9,9
Frampol: 9,9
Józefów: 8,7
Tarnogród: 8,6
Krasnobród: 8,3
Tyszowce: 7,5
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!