czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Zamość

Rozmowa z Januszem Szatkowskim, kandydatem na prezydenta Zamościa

• Kim jest Janusz Szatkowski?
- Dobrym człowiekiem. Otwartym na współpracę ze wszystkimi, wykształconym, z dużym doświadczeniem zawodowym. Takim, któremu sprawy ludzi są bliskie, który zawsze stawia je na pierwszym miejscu.
• To wystarczy, żeby konkurować z Marią Gmyz, byłą przewodniczącą Rady Miasta, Andrzejem Lubczykiem, byłym wiceprezydentem i Marcinem Zamoyskim, obecnym prezydentem miasta, potomkiem założyciela Zamościa?
- Pan Marcin Zamoyski został do tego miasta przywieziony w 1990 roku w teczce.
• Co pan ma na myśli?
- Wiem o czym mówię, bo te 16 lat temu jako sekretarz miejskiej komisji wyborczej przygotowywałem wybory. Poszukiwano wtedy na prezydenta człowieka z dobrym nazwiskiem. Padła propozycja, że to może być Zamoyski. On dopiero wtedy pojawił się w Zamościu, wtedy zaczął tu pracować.
• A pan jest stąd?
- Urodziłem się w Tomaszowie Lubelskim, ale całe swoje życie spędziłem w Zamościu. Stąd pochodzi moja matka. I całe życie dla tego miasta pracowałem, udzielając się nie tylko w partii, czyli najpierw w ZSL, a później w PSL, ale także wielu organizacjach i stowarzyszeniach. W latach 1994-98 byłem wiceprzewodniczącym Rady Miasta, także delegatem do Zamojskiego Sejmiku Samorządowego. I coś mi się dla tego miasta udało zrobić. Byłem inicjatorem i organizatorem Zamojsko-Roztoczańskiego Związku Gmin, ja także zainicjowałem w mieście recykling, czyli selektywną zbiórkę odpadów szklanych.
• Ale żeby wygrać wybory trzeba się wyróżniać. Co w zestawieniu z pozostałymi kandydatami, wyróżnia pana?
- Mam naprawdę bardzo dobry program.
• Te programy są w wielu punktach identyczne. Wszyscy obiecują rozwój gospodarczy, budowę mieszkań komunalnych, zmiany w oświacie i promocję miasta. Co jest wyjątkowego w pańskim programie?
- Planuję stworzenie architektonicznego projektu Zamość-Twierdzą, czyli przywrócenie dawnej świetności fortyfikacjom, szczególnie w rejonie amfiteatru.
• Właśnie. Po co ponosić koszty odbudowy amfiteatru, skoro w tej chwili większość imprez plenerowych udaje się z powodzeniem organizować w obrębie Rynku Wielkiego?
- Bo brakuje w Zamościu miejsca, które stałoby się centrum kultury z prawdziwego zdarzenia. Miejsca, gdzie młodzi ludzie będą mieć i kino, i koncerty, i kawiarnie. Tego brakuje studentom, których już jest w mieście wielu, a będzie jeszcze więcej dzięki utworzeniu uniwersytetu na bazie trzech istniejących uczelni. To też zakłada mój program.
• To i organizację dużych imprez masowych o zasięgu ogólnopolskim. Jakie to miałyby być wydarzenia?
- Choćby festiwal piosenki imieniem Marka Grechuty, spotkania młodych muzyków z całego świata. Wypadałoby też bardziej wypromować te imprezy, które już mamy, czyli Zamojskie Lato Teatralne, Eurofolk czy np. Wiosnę Studencką. Wszystkie można by było organizować właśnie w tym kompleksie kulturalnym, którego centrum stanowiłby amfiteatr. I wcale nie trzeba rezygnować ze Starówki, bo tam bardzo dobrze sprawdza się choćby Jarmark Hetmański.
• Ale nie zakłada pan chyba, że jeżeli Janusz Szatkowski zostanie prezydentem Zamościa, to miasto będzie wyglądało, jak wielki rozbawiony lunapark. Naszemu miastu potrzeba czegoś więcej.
- Oczywiście. Przede wszystkim należy podjąć walkę z bezrobociem, np. poprzez ściągnięcie tu poważnych inwestorów strategicznych. Nie wolno jednak czekać, aż oni sami się tu pojawią, tylko o nich zabiegać. Nowe miejsca pracy powinny też powstawać w małych i średnich przedsiębiorstwach, które już świetnie rozwijają się np. w Biłgoraju, a w Zamościu ta kwestia nie jest właściwie rozwiązana.
• Pan wie, jak ją załatwić?
- Tak. Przede wszystkim poprzez stworzenie odpowiedniego systemu podatkowego, poprzez zwalnianie z opłat lokalnych, nawet na kilka lat. Wielu młodych ludzi z Zamościa wyjechało za granicę, tam zarabiają pieniądze. Należy stworzyć takie warunki, aby chcieli tutaj z tymi pieniędzmi wracać i tu je inwestować, żeby im się to opłacało.
• Jeśli pan przekona wyborców i to pan zostanie prezydentem Zamościa, to jakim będzie on miastem?
- Nowoczesnym, pełnym młodych ludzi, którego mieszkańcy będą zadowoleni, że właśnie tutaj zdecydowali się żyć i pracować.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!