wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Zamość jak lodowisko

Dodano: 15 marca 2006, 17:44
Autor: Zofia Sawecka

Andrzej Kościk, mieszkaniec ulicy Redutowej w Zamościu, który wczoraj po wyjściu z bloku złamał nogę, to tylko jedna z kilkuset ofiar ślizgawki na miejskich chodnikach.

- Wyszedłem o kulach, bo miałem się zapisać na rehabilitację - opowiada Andrzej Kościk. - Przed blokiem był lód. Upadłem. Karetką przewieziono mnie na ortopedię.
- Codziennie, mniej więcej od tygodnia, przyjmujemy po kilkaset osób z urazami po upadkach - mówi Henryk Gałan, lekarz dyżurny z oddziału ortopedycznego Zamojskiego Szpitala Niepublicznego. - Złamanie kości promieniowej, złamanie kości nosowej, złamanie nadgarstka, uraz kręgosłupa, uraz barku, uraz kolana, uraz biodra, złamanie kostek, zwichnięcie łokcia, złamanie przedramienia - czyta z książki przyjęć Halina Radlińska, pielęgniarka oddziałowa na ortopedii. - Codziennie mamy oblężenie, ale ostatnio liczba urazów się zwiększyła - przyznaje także Edward Szeremeta, kierownik przychodni "Ortopedia Zamojska”.
To efekt ubiegłotygodniowej odwilży i mrozów z ostatnich dni. Jak wygląda miasto? Ulice Zamoyskiego, Wyszyńskiego, Peowiaków, Piłsudskiego, Lubelska przypominają lodowiska. Raz po raz ktoś z przechodniów ląduje na ziemi. A to przecież główne drogi Zamościa. W tej sytuacji nie można się dziwić, że identycznie wyglądają także peryferie. - Przy Zamoyskiego i Wyszyńskiego za chodniki odpowiadają właściciele posesji. Za część tych przy Piłsudskiego również my - przyznaje Anna Muszyńska, dyrektor Zarządu Dróg Grodzkich. Zapewnia, że o swoje rewiry ZDG dba jak należy, czyli posypuje je piaskiem z solą. Niczego takiego wczoraj nie udało nam się zaobserwować.
Egzekwowaniem obowiązku odśnieżania chodników od szarych mieszkańców Zamościa zajmuje się Straż Miejska. Efekty?
- Wypisaliśmy jeden czy dwa mandaty. Trudno jednak karać osoby prywatne, kiedy samo miasto jest niewydolne - mówi Wiesław Gramatyka, komendant Straży Miejskiej w Zamościu.

Na drogach też ślisko

Od weekendu do wczoraj w czterech powiatach Zamojszczyzny policja zanotowała ponad 40 kolizji. Najwięcej było ich w sobotę, w powiecie tomaszowskim, gdzie w siedmiu kolizjach rozbito kilkanaście samochodów. Sześć stłuczek zanotowała tego samego dnia policja hrubieszowska, a przedwczoraj zamojska. W sumie, po ostatnich opadach śniegu na Zamojszczyźnie rozbiło się ponad 60 samochodów osobowych. Straty są ogromne.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!