czwartek, 19 października 2017 r.

Zamość

Zamość: Te wspomnienia bolą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 listopada 2005, 19:20

Z pamięcią o tym, co przeżyliśmy idzie się przez całe życie, a dni takie jak dzisiejszy rozdrapują te rany. Ale póki żyję, będę tu przychodzić – zapewnia Maria Kloc, jedna z kilkudziesięciu uczestników sobotnich obchodów 63 rocznicy wysiedleń i pacyfikacji Zamojszczyzny. – Jesteśmy tu po to, by zachować tę pamięć, aby przestrzec narody i rządzących przed podobnymi okropieństwami – tłumaczy Jan Farion z Łukowej.
Kiedy w 1942 roku na Zamojszczyźnie ruszyła akcja przesiedleńcza pan Jan miał 6 lat. Rok później trafił do obozu przejściowego w Zamościu. Jako 14-latka znalazła się tu także Maria Kloc z Chyżej. – Razem z innymi dziećmi, starcami i kalekami trafiłam do baraku nr 16, moja mama do „dwunastki”. Kiedy wywożono nas do Siedlec, widziałam ją po raz ostatni. Wiem, że znalazła się w transporcie do Oświęcimia – opowiada ze łzami w oczach pani Maria.
Pani Weronika Surma do obozu w Zamościu trafiła jako 10-letnia dziewczynka. Spędziła tu kilka tygodni. – Pewnego dnia Niemcy zaczęli nas ładować do bydlęcych wagonów. Jechaliśmy trzy dni w brudzie i smrodzie, bez jedzenia. Później jakimś cudem trafiliśmy do polskich rodzin gdzieś pod Warszawą. Do dziś pamiętam smak kapuśniaku, którym mnie tam nakarmiono – zwierza się pani Weronika. Rodziców, którzy z Zamościa trafili do fabryki amunicji w Niemczech, spotkała dopiero po wojnie. – To był cud – mówi staruszka.
Akcję przesiedleńczą Niemcy rozpoczęli na Zamojszczyźnie w nocy z 27 na 28 listopada 1942 roku. Do obozu przejściowego w Zamościu wywieziono wtedy mieszkańców Skierbieszowa, a ich majątki oddano niemieckim kolonistom. Następnie akcja objęła powiat zamojski, hrubieszowski i tomaszowski. Do sierpnia 1943 roku wysiedlono ok. 110 tys. osób z 297 wsi, w tym ok. 30 tys. dzieci. Część więźniów pędzono do obozów koncentracyjnych na Majdanku
i w Oświęcimiu lub do tzw. wsi rentowych na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Szczególnie tragiczny był los dzieci. Około 4,5 tys. z nich wywieziono do Niemiec, gdzie zostały zgermanizowane. 8 tys. zmarło z głodu i chorób zakaźnych. (ak)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!