wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Zarzuty za próbę ustawienia przetargu. Skandal w gminie

Dodano: 26 marca 2014, 14:45
Autor: (jsz)

Sekretarz gminy Stary Zamość i miejscowy przedsiębiorca usłyszeli prokuratorskie zarzuty. Odpowiedzą, za próbę fałszowania wyników przetargu. Obaj nie przyznają się do winy.

Sprawa dotyczy skandalu, jaki wybuchł w gminie w grudniu ubiegłego roku. W Starym Zamościu ogłoszono wówczas przetarg na dożywianie dzieci. Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej zarezerwował na to 100 tys. zł. Oferty złożyli dwaj przedsiębiorcy, Bogdan Auguściński z Adamowa i Tadeusz P. ze Starego Zamościa. W komisji przetargowej zasiedli szefowa GOPS, pracownik Urzędu Gminy oraz Janusz C., sekretarz gminy Stary Zamość. Jako pierwszą urzędnicy otworzyli ofertę Auguścińskiego. Później sięgnęli po propozycję konkurenta. Okazało się, że w kopercie od Tadeusza P. jest kilka osobnych dokumentów. Jak się później okazało, były to trzy oferty, różniące się ceną. Sekretarz gminy wybrał jedną z nich, a pozostałe zmiął i schował do kieszeni. Nie chciał pokazać dokumentów Auguścińskiemu. Miał jednak pecha, bo przedsiębiorca nagrał całe zajście. Później zabarykadował wyjście z sali i wezwał policję. Doszło do przepychanki, którą zakończył dopiero przyjazd patrolu. Mundurowi zabezpieczyli całą dokumentację i przekazali sprawę do prokuratury, która po kilku dniach wszczęła śledztwo. Teraz zarzuty w sprawie usłyszeli Janusz C., sekretarz gminy oraz Tadeusz P., konkurent Auguścińskiego. - Sekretarz usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień, którego dopuścił się, jako funkcjonariusz publiczny - wyjaśnia Romuald Sitarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu. - Próbował ukryć i zniszczyć dokumenty przetargowe. Januszowi C. grozi do trzech lat więzienia. Identyczny zarzut usłyszał przedsiębiorca Tadeusz P. - Nie jest urzędnikiem, ale o wszystkim wiedział i współdziałał z sekretarzem gminy - wyjaśnia Sitarz. - Umożliwił tym samym złamanie prawa. Obaj mężczyźni nie przyznali się do winy. Złożyli wyjaśnienia, ale prokuratura nie ujawnia ich treści. Koronnym dowodem w sprawie jest film nagrany przez Auguścińskiego oraz dokumenty przetargowe, które zdaniem śledczych w pełni potwierdzają zarzuty.
Czytaj więcej o: przetarg Stary Zamość
Henio
SIWZ!!!
Gość
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Henio
Henio (10 kwietnia 2014 o 08:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Na pewno nikogo więcej? Właśnie przede wszystkim tego, kto złożył kilka ofert, aby ten drugi mógł pozostawić ofertę najkorzystniejszą, czyli ofertę z najwyższą ceną spośród ofert wygrywających z konkurencją.

Rozwiń
SIWZ!!!
SIWZ!!! (9 kwietnia 2014 o 15:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Oferent mógł włożyć do koperty co chciał nawet jeżeli było to niezgodne z wymogami postawionymi w SIWZ, ale to komisja przetargowa decyduje czy oferta jest zgodna z wymogami przetargu czy nie. Przypuszczam że nie dopuszczono ofert wariantowych więc ofertę należało odrzucić i po sprawie. Niedopuszczalne jest chowanie innych ofert przed pozostałymi oferentami. Otwarcie ofert jest jawne i każdy może zapoznać sie z ich treścią. W tym wypadku należało by obwiniać tego który próbował je ukryć i nikogo więcej.

Rozwiń
Gość
Gość (26 marca 2014 o 20:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wielki wstyd pana Tadeusza P., który posiada sklep, piekarnie, restaurację, hotel, szkołę nauki jazdy w 3 miastach, prywatny transport autokarem w dodatku zleca wywóz szamba i nic dziwnego, że jest kombinatorem aby tylko wyciągnąć grubą kasę od zwykłych, biednych ludzi. WSTYDZIŁBY SIĘ głupi. Każdy mieszkaniec gminy Stary Zamość wie jaki jest Tadeusz P. Proponuję napisać sprawę do ministerstwa sprawiedliwości i/lub do premiera Donalda Tuska, aby zrobił porządek w gminach, do których dochodzą takie nielegalne tzw. "cyrki". Poza tym Tadeusz P. chyba dał komuś łapówkę aby zablokować firmie Jeronimo Martins budowania sklepu Biedronka na terenie Domu Towarowego, który straszy wyglądem w centrum gminy Stary Zamość tuż obok szkoły podstawowej jak i gimnazjum.

Rozwiń
Arek
Arek (26 marca 2014 o 19:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W co drugiej gminie jest taki proceder. Nagminne jest uzupełnianie przedmiaru o nowe pozycje w piątek o godzinie 15 z terminem złożenia ofert na wtorek na godzinę 8. Połowa firm ma już przygotowany przetarg i nie poprawi kosztorysu a potem zostają odrzuceni. Kolejny przekręt to wpisywanie w specyfikację robót które nie będą wykonane ale o tym wiedzą tylko ogłaszający i jedna firma-fawory ogłaszającego. Kolejna sprawa to są roboty dodatkowe, zawsze coś się znajdzie niezgodnego z projektem gdzie można to wykonać za dobre pieniądze, itd

Rozwiń
Lis
Lis (26 marca 2014 o 15:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Trzeba ukrócić zarządzenie publicznym sektorem jak własnym korytkiem - tu się rodzinkę wepchnie na kierowników, tu się koledze załatwi przetarg. 

Niestety takie praktyki są na porządku dziennym. 

Za ryj i do więzienia.

Bardzo proszę dziennikarzy niech przyjrzą się tej sprawie i opiszą co się będzie działo dalej z tym sekretarzyną - założę się że nagle zacznie chorować, kombinować, przekładać rozprawy bo adwokat się nie stawi itd - sprawa rozejdzie się po kościach. Na jego miejsce przyjdzie kolejny cfaniak i za chwilę będzie kolejna afera. 

Brawo dla p.Auguścińskiego, świetna postawa.  

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!