sobota, 16 grudnia 2017 r.

Zamość

Zatrzymany transport podrabianych perfum

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 lutego 2010, 17:45
Autor: (LEW)

Celnicy z Tomaszowa Lubelskiego zatrzymali ponad 7 tys. opakowań perfum i wód toaletowych. Wszystko wskazuje na to, że producenci nieuczciwie posłużyli się nazwami markowych produktów dla sygnowania zwykłych podróbek

– Mętny płyn we flakonach, niestarannie wykonane opakowania, odpadające i niedbale umieszczone naklejki, przy części towarów naklejki i ulotki w języku chińskim czy brak kodów towaru utwierdziły funkcjonariuszy w przekonaniu, że najprawdopodobniej mają do czynienia z podróbkami – informuje Marzena Siemieniuk, rzecznik prasowy Izby Celnej w Białej Podlaskiej.

W trakcie kontroli celnej towaru celnicy zakwestionowali oryginalność ponad 7 tys. opakowań perfum i wód toaletowych sygnowanych m.in. znakami Kenzo i Hugo Boss, które przyjechały transportem z Estonii.

– Zastanawiający jest fakt, że – jak wynika z dokumentów – część towaru miała trafić do rosyjskiego odbiorcy. A najkrótsza droga z Estonii do Rosji wcale nie wiedzie przez Tomaszów Lubelski i Ukrainę – wskazuje Siemieniuk.

Celnicy zatrzymali towar i powiadomili kancelarie prawne reprezentujące właścicieli znaków towarowych. Wartość towaru to blisko 400 tys. złotych. – Gdyby jednak perfumy udało się wprowadzić do obrotu, to kwota ze sprzedaży byłaby kilkakrotnie wyższa – twierdzi rzeczniczka bialskiej izby.

Warto dodać, że w ub. roku tylko na terenie województwa lubelskiego celnicy zatrzymali blisko 70 tysięcy sztuk towarów w związku z podejrzeniem naruszenia praw własności intelektualnej i przemysłowej. To były głównie odzież, kosmetyki i akcesoria elektroniczne.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kolo
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kolo
kolo (6 lutego 2010 o 20:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[font="Lucida Console"][color="#0000FF"]Czy Pani Rzecznik zna choć trochę przepisy ? W artykule jest info, że perfumy jadą z Chin via Estonia i Tomaszów do Rosji. Tranzyt towaru przez UE jest wolny od ograniczeń, towar nie jest w związku z tym wprowadzany do obrotu na terytorium UE a co za tym idzie jakiekolwiek sankcje wynikające z naruszenia praw do znaku towarowego powinny być egzekwowane od producenta podróbek na terytorium Chin lub właściciela-kupującego w Rosji.
To jest brak elementarnej wiedzy, jaką wydawało by się powinien posiadać Rzecznik z racji pełnienia takiej funkcji a także celnik mający stać na straży stosowania prawa... Podobno "rewelacyjne wyniki" z zatrzymań towarów stają się bardzo kiepskie (!) w zderzeniu z odpowiednim stosowaniem prawa przez Prokuraturę - tym się już Pani Rzecznik nie chwali w mediach ![/color][/font]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!