sobota, 25 listopada 2017 r.

Zamość

Źle leczyli nogę, trzeba było ją amputować. Walczył kilka lat w sądzie. Jest wyrok

Dodano: 8 września 2017, 08:24
Autor: ask

Blisko 400 tys. zł dostanie 72-letni mieszkańca gminy Łabunie. To zadośćuczynienie za nieprawidłowe leczenie złamanej nogi, które skutkowało amputacją kończyny. Sądowa batalia o zadośćuczynienie trwała kilka lat.

15 lat temu Tadeusz K. został potrącony przez samochód. Z otwartym złamaniem nogi trafił na oddział urazowo-ortopedyczny „starego” miejskiego szpitala w Zamościu. Opiekował się nim ówczesny ordynator. To on zdecydował o założeniu gipsu i położeniu pacjenta na wyciągu. Rana jednak nie goiła się, doszło też do zakażenia. Ulgi w cierpieniu nie przyniosły cztery kolejne operacje oraz regularne wizyty Tadeusza K. w zamojskiej poradni ortopedycznej. Po trzech latach walki z bólem mężczyzna poprosił lekarzy z Lublina o amputację chorej nogi. Operację przeprowadzono.

W 2009 roku Prokuratura Rejonowa w Zamościu oskarżyła ordynatora o narażenie pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Biegli badający sprawę stwierdzili, że zastosowano złą metodę leczenia bezzasadnie przedłużając czas pozostawienia kończyny w gipsie. 

Sąd jednak uznał, że lekarz działał nieumyślnie i umorzył postępowanie. Od tej decyzji odwołała się prokuratura i ostatecznie, w 2015 roku, Zbigniew Ch. został skazany na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata, grzywnę oraz 30 tys. zł nawiązki. Gdy ordynator złożył apelację okazało się, że sprawa się przedawniła.

Dopiero wtedy ruszył proces cywilny, w którym miasto Zamość (które odpowiada za działalność „starego” szpitala – red.) zostało pozwane za przeżyte przez mężczyznę cierpienia. Po kilkuletniej batalii sąd zdecydował, że mężczyzna powinien otrzymać 200 tys. zł. Miasto odwołało się jednak, proponując znacznie niższą kwotę – 30 tys. zł argumentując, że zasądzone zadośćuczynienie jest rażąco wygórowane.

Sprawa trafiła do lubelskiego Sądu Apelacyjnego, a ten uznał, że poprzedni wyrok był w pełni zasadny. Tadeusz K. ma otrzymać 200 tys. zł zadośćuczynienia z odsetkami za osiem lat procesu – w sumie 374 tys. zł. Wyrok jest prawomocny. 

Czytaj więcej o: sąd zdrowie szpital
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 września 2017 o 14:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten gamoniowaty lekarzyna powinien płacić z własnej kieszeni i odejść honorowo z zawodu.
Rozwiń
Gość
Gość (8 września 2017 o 11:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za nogę takie groszowe sprawy? Odszkodowanie w milionach powinno iść.
Rozwiń
Gość
Gość (8 września 2017 o 11:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lekarze to zaraza, która myśli, że jest ponad prawem ...
Rozwiń
Gość
Gość (8 września 2017 o 11:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A teraz 400.000 zł regresem od konowałów tak wspaniale leczących nogę !!
Rozwiń
Gość
Gość (8 września 2017 o 10:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Po kilkuletniej batalii sąd zdecydował, że mężczyzna powinien otrzymać 200 tys. zł. Miasto odwołało się jednak, proponując znacznie niższą kwotę – 30 tys. zł argumentując, że zasądzone zadośćuczynienie jest rażąco wygórowane. Sprawa trafiła do lubelskiego Sądu Apelacyjnego, a ten uznał, że poprzedni wyrok był w pełni zasadny. Tadeusz K. ma otrzymać 200 tys. zł zadośćuczynienia z odsetkami za osiem lat procesu – w sumie 374 tys. zł." .... te zaproponowane 30 tys. PLN od Miasta to jak grosz rzucony żebrakowi. Żenada do kwadratu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!