czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Zamość

Żmije na szlakach turystycznych. Ukąszony mężczyzna trafił do szpitala

Dodano: 6 sierpnia 2014, 08:15

Na leśnych ścieżkach pojawiło się sporo żmij zygzakowatych. Ich ukąszenie może być niebezpieczne dla dzieci, osób starszych i alergików.

O tym problemie poinformowali nas leśnicy. - Sporo żmij można spotkać na ścieżkach spacerowych i szlakach prowadzących przez las - mówi Edward Słoniewski, prezes PTTK w Zamościu.

Skąd się wzięły? - Sprzyja im pogoda. Mieliśmy dosyć łagodną zimę i przetrwało ich więcej niż zwykle. Teraz jest gorąco i wilgotno. Te węże lubią taką pogodę - wyjaśnia Słoniewski.

Na początku lipca do biłgorajskiego szpitala trafił mężczyzna ukąszony przez żmiję. - Podaliśmy surowicę i wszystko skończyło się dobrze. To jedyny przypadek w te wakacje - przyznaje Blanka Koziara, specjalista ds. marketingu w szpitalu w Biłgoraju.

Szczególną ostrożność należy zachować na szlakach w rezerwatach: Czartowe Pole, Szum i Nad Tanwią. - Niestety turyści wybierają się na szlak w klapkach i krótkich spodniach, podziwiają widoki, zamiast patrzeć pod nogi. Wystarczy nadepnąć na żmiję, żeby przestraszona ukąsiła nas w nogę - mówi Słoniewski.

Prezes PTTK podkreśla, że na szlak najlepiej wybrać się w długich spodniach i zakrytych butach. - W lesie jest chłodniej, więc nie będzie nam gorąco. Patrzmy pod nogi - zaleca. Najwięcej żmij można znaleźć przy kamieniach, korzeniach drzew i obok wody. Żmije zygzakowate zwykle same nie atakują, ale bronią się, gdy zostaną do tego zmuszone.

Jad żmii zygzakowatej uszkadza układ nerwowy, zmniejsza krzepliwość krwi i powoduje zmiany rytmu pracy serca. Ukąszenie jest szczególnie niebezpieczne dla dzieci i osób starszych. Jad nie stanowi śmiertelnego zagrożenia dla zdrowego dorosłego człowieka. W każdym przypadku po ukąszeniu trzeba udać się do lekarza. Leczenie polega na podaniu antytoksyny końskiej.

Co zrobić po ukąszeniu? - Przede wszystkim zachować spokój i oczyścić ranę. Nie używajmy opasek uciskowych, nie próbujmy wysysać jadu ustami. Trzeba zgłosić się do lekarza - mówi Bartek Gorzkowski z lubelskiego egzotarium.
Gość
Gość
arak
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (18 czerwca 2016 o 12:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na zdjęciu jest grzechotnik diamentowy, a nie żmija zygzakowata... A gdzie Ty mistrzu zoologii masz grzechotkę na końcu ogona? To raz. A dwa? Łeb grzechotnika jest szerszy i bardziej okrągły.
Rozwiń
Gość
Gość (6 sierpnia 2014 o 11:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I tak się cieszmy , że nie ma u nas tylu węży jak np w Australii czy  USA. Musimy jakoś żyć z wężami bo w końcu one też mają prawo bytować w lasach, nawet u nas na Lubelszczyźnie. Zresztą, ukąszenie przez żmiję zygzakowatą chyba nie jest jakoś często, ba, nawet pierwszy raz słyszę o takim przypadku.

Pozdrawiam, udanego dnia

Rozwiń
arak
arak (6 sierpnia 2014 o 11:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Już poprawili :)
Rozwiń
BartekG
BartekG (6 sierpnia 2014 o 09:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Na zdjęciu jest grzechotnik diamentowy, a nie żmija zygzakowata...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!