niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Zamość

Zwierzyniec: Jak zniechęcić skoczka do skakania?

Dodano: 4 sierpnia 2013, 21:31

Nie pomógł napis, pomoże rozbiórka. (Łukasz Dudkowski)
Nie pomógł napis, pomoże rozbiórka. (Łukasz Dudkowski)

Koniec z niebezpiecznymi zabawami? Na stawie Echo rozebrano mostek z którego rozbiegali się skoczkowie. Wcześniej nie pomógł ani drut kolczasty, ani wielki napis z zakazem.

Po lewej stronie stawów Echo w Zwierzyńcu znajduje się tzw. mnich, czyli urządzenie do regulacji poziomu wody. Szczególnie upodobali go sobie skaczący na główkę, którzy brali rozbieg na konstrukcji z poręczą, łączącej brzeg z drewnianym mnichem. Skoczkowie odbijali się od podestu na mnichu i wskakiwali do stawu. Miejsce jest niebezpieczne, a poziom wody wynosi tam maksymalnie 2 metry przy pełnym napełnieniu stawu.

Mimo wielkiego napisu "Zakaz skoków”, który pojawił się tu w zeszłym roku, wiele osób nic sobie z niego nie robiło. W dni, kiedy na plaży jest pełno wypoczywających zwykle znajdowali się tacy, którzy skakali z podestu. Wydzielone kąpielisko znajduje się w drugiej części akwenu, więc ratownicy, którzy tam pracują nawet nie reagują na niebezpieczną zabawę młodych ludzi.

– To na pewno nie jest miejsce do skoków. Tu mogło dojść do tragedii – mówi Zdzisław Strupieniuk z Roztoczańskiego Parku Narodowego, na którego terenie znajdują się stawy. – Sam próbowałem kiedyś przekonać skaczących, że skoki na główkę mogą skończyć się tragicznie. Usłyszałem tylko, że "Co to pana obchodzi? To moje życie!” – wspomina.

Zanim na mnichu namalowano napis, teren ogradzano drutem kolczastym. Mimo to skoczkowie zawsze znajdowali sposób żeby się prześlizgnąć.

– W ostatnich latach wypadku nie było, ale słyszałem, że dawno temu ktoś tu złamał kręgosłup – mówi Marek Zygmunt, dyrektor Domu Kultury w Zwierzyńcu, który administruje stawami.

W końcu zapadła decyzja, że trzeba rozebrać część konstrukcji. – Zdjęliśmy kładkę z poręczą z której rozbiegali się skoczkowie. Dzięki temu nie ma dojścia do mnicha. Mamy nadzieję, że skończy się skakanie na główkę – mówi Marek Zygmunt.
Czytaj więcej o:
ast
czytelnik
bogu
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ast
ast (5 sierpnia 2013 o 14:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zlituj się Panie nad autorem tego "artykułu"...

- po pierwsze primo - nie miech tylko, jeżeli już, to mnich stawowy, a właściwsze byłoby przepust z piętrzeniem;

- po drugie primo - nie ma osoby w RPN o nazwisku Krupaniuk, natomiast Dyrektor Parku nazywa się Zdzisław STRUPIENIK.

Kiedyś jak się czytało artykuł prasowy, to człowiek mógł ufać w rzetelność piszącego, ale dzisiaj to się trzeba dobrze gimnastykować, żeby pojąć o co chodzi autorowi i jaki był wogóle powód do pisania....

O ortografii oraz błędom stylu to nawet nie mam siły wspominać.


Zlituj się Panie nad autorem tego "artykułu"...

- po pierwsze primo - nie miech tylko, jeżeli już, to mnich stawowy, a właściwsze byłoby przepust z piętrzeniem;

- po drugie primo - nie ma osoby w RPN o nazwisku Krupaniuk, natomiast Dyrektor Parku nazywa się Zdzisław STRUPIENIK.

Kiedyś jak się czytało artykuł prasowy, to człowiek mógł ufać w rzetelność piszącego, ale dzisiaj to się trzeba dobrze gimnastykować, żeby pojąć o co chodzi autorowi i jaki był wogóle powód do pisania....

O ortografii oraz błędom stylu to nawet nie mam siły wspominać.

"O ortografii oraz błędom stylu..." i "wogóle "-ja też nie wspomne :P

Pomijam już "po pierwsze primo,po drugie primo"-przyjmujac to jednak za żart :)

Rozwiń
czytelnik
czytelnik (5 sierpnia 2013 o 11:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zlituj się Panie nad autorem tego "artykułu"...

- po pierwsze primo - nie miech tylko, jeżeli już, to mnich stawowy, a właściwsze byłoby przepust z piętrzeniem;

- po drugie primo - nie ma osoby w RPN o nazwisku Krupaniuk, natomiast Dyrektor Parku nazywa się Zdzisław STRUPIENIK.

Kiedyś jak się czytało artykuł prasowy, to człowiek mógł ufać w rzetelność piszącego, ale dzisiaj to się trzeba dobrze gimnastykować, żeby pojąć o co chodzi autorowi i jaki był wogóle powód do pisania....

O ortografii oraz błędom stylu to nawet nie mam siły wspominać.

Rozwiń
bogu
bogu (5 sierpnia 2013 o 11:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Debili  trzeba chronić nawet  wbrew ich woli , maja przecież rodziców.

Rozwiń
ja
ja (5 sierpnia 2013 o 11:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chyba racja z tą gimbazą ponieważ ta budowa hydrologiczna to nie miech a mnich.

Rozwiń
Stefan
Stefan (5 sierpnia 2013 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A nie prościej zbudować basen o odpowiedniej głębokości z trampoliną? Najlepiej stosować same zakazy a nic dla ludzi nie robić

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!