sobota, 1 października 2016 r.

Zdrowie

Gdzie ma szukac pomocy pacjent poszkodowany przez lekarza?

Dodano: 7 kwietnia 2009, 10:55

W Polsce obowiązuje prawo, które ma zniechęcić poszkodowanych do wnoszenia pozwów przeciwko lekarzom. A szacuje się, że w Polsce każdego roku lekarze popełniają 20 - 30 tysięcy błędów i wypadków medycznych.

- W Polsce obowiązuje prawo, które ma zniechęcić poszkodowanych do wnoszenia pozwów przeciwko lekarzom, którzy popełnili błędy medyczne - uważa dr Adam Sandauer przewodniczący Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere, które pomaga pacjentom w całej Polsce. - Ułatwia to oddalanie roszczeń pacjentów.

Po leczeniu bardziej chory

Niedawno Stowarzyszenie przeanalizowało 650 wybranych losowo skarg. Aż 37 proc. z nich dotyczyło porodu i tego, co stało się z matką lub dzieckiem. Kobiety skarzą się, że lekarze nie podejmują w porę decyzji o cesarski cięciu. W efekcie rodzą się dzieci z porażeniem mózgowym lub urazem splotu ramiennego.
24 proc. skarg dotyczyło zakażeń wewnątrzszpitalnych (WZW, gronkowiec złocisty, pałeczka ropy błękitnej, bakterie coli, grzyby) i wystąpienia sepsy.

Po leczeniu bardziej chory

Niedawno Stowarzyszenie przeanalizowało 650 wybranych losowo skarg. Aż 37 proc. z nich dotyczyło porodu i tego, co stało się z matką lub dzieckiem. Kobiety skarzą się, że lekarze nie podejmują w porę decyzji o cesarski cięciu. W efekcie rodzą się dzieci z porażeniem mózgowym lub urazem splotu ramiennego.
24 proc. skarg dotyczyło zakażeń wewnątrzszpitalnych (WZW, gronkowiec złocisty, pałeczka ropy błękitnej, bakterie coli, grzyby) i wystąpienia sepsy.

Nie rozpoznał zawału

9 proc. skarg dotyczyło zbagatelizowania objawów rozpoczynającego się zawału mięśnia sercowego. Np. pacjenta odesłano z izby przyjęć szpitala do domu.
8 proc. skarg napisali pacjenci, którzy przeszli operacje tarczycy i uszkodzono im nerwy krtaniowe. 4 proc. skarg dotyczyło uszkodzenia stawów żuchwowo- skroniowych przy protetyce stomatologicznej.
5 proc. pacjentów miało problemy zdrowotne, bo przy zabiegu chirurgicznym pozostawiono w ich ciele jakiś przedmiot.
Te 6 kategorii zdarzeń obejmuje aż 87 proc. skarg.

Prawo przeciwko pacjentowi

W Polsce nie ma publicznego programu leczenia schorzeń jatrogennych (będących niekorzystnym wynikiem leczenia). - Za to poszkodowanych, którzy domagają się pomocy, odsyła się do sądów, by tam dowodzili popełnienia błędu lekarskiego. Często jest to tzw. "wsadzanie na minę" - uważa przewodniczący Stowarzyszenia.
Obowiązują ogólne zasady prawa cywilnego.

Na poszkodowanym ciąży obowiązek udowodnienia szpitalowi czy lekarzowi, że powstanie szkody jest zawinione. Niezależnie od tego, że szkoda istnieje, wszelkie wątpliwości dotyczące jej powstania są interpretowane na korzyść pozwanego, zgodnie z zasadą "niewinny póki winy mu się nie udowodni".

- Dla sądu dowodami są: dokumentacja medyczna (w znacznej części sporządzona przez sprawcę), zeznania świadków (najczęściej lekarzy z tego samego szpitala) i opinia biegłych, kolegów po fachu sprawcy - wylicza dr Sandauer. - Przy obowiązujących zasadach dowodzenia, po postępowaniach sądowych trwających wiele lat, pozwy są często oddalane przez sądy, bo: "mimo istnienia szkody powodowi nie udało się udowodnić związku przyczynowego jej powstania z niewłaściwym leczeniem" (lub bardzo podobnie).

Przewodniczący dodaje, że w takim postanowieniu sąd często obciąża pacjenta kosztami sądowymi i zobowiązuje do zwrotu kosztów poniesionych przez pozwanego (koszta pełnomocnika).

Propozycje Stowarzyszenia

Stowarzyszenie uważa, że podobnie jak istnieje prawo pracy czy prawo prasowe, należy wprowadzić odrębne przepisy prawa dotyczące błędów i wypadków medycznych.

Ponieważ leczenie ma prowadzić do poprawy stanu zdrowia, to w wypadku pojawienia się szkody w trakcie leczenia, należy ciężar udowodnienia winy za to, co się stało, rozłożyć na obie strony - uważa przewodniczący.

Stowarzyszenie apeluje o wprowadzenie zmian w postępowaniu sądowym, które spowodują, iż:

- po udowodnieniu przez poszkodowanego pojawienia się szkody: pacjent powinien udowodnić, iż naruszono procedury medyczne, co stanowi błąd; pozwany lekarz lub szpital powinni starać się udowodnić, iż nie naruszono procedur medycznych.

- wydając wyrok, sąd powinien starać się ustalić, czy nastąpiło naruszenie procedur i popełniono błąd, czy też procedur nie naruszono i szkoda jest wynikiem niezawinionej komplikacji.

-w wypadku oddalenia pozwu, obciążać powoda kosztami sądowymi można byłoby tylko wtedy, gdy zostanie udowodnione, iż błąd nie został popełniony, zaś pozew jest pomówieniem.

Resort rozważa

Jakub Gołąb z Ministerstwa Zdrowia twierdzi, że resort rozważa wprowadzenie rozwiązań umożliwiających poszkodowanym pacjentom szybsze uzyskanie odszkodowania. - Analizujemy m.in. rozwiązania funkcjonujące w innych krajach europejskich - informuje Jakub Gołąb.

ADRES

Stowarzyszenie Primum Non Nocere: www.sppnn.org.pl, 01-813 Warszawa, ul. Marymoncka 105 p.8, pnn@poczta.neostrada.pl
Czytaj więcej o:
Janusz Jarmark
SAF
Ola
10 komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Janusz Jarmark
Janusz Jarmark (4 września 2016 o 14:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W roku 2012 poszedłem do Urologa z powodu zatrzymania moczu. Urolog stwierdził,  ze to prostata , zaaplikował mi mnóstwo leków na prostatę i tak do następnej wizyty. Przy następnej wizycie zapytał się jak się czuję powiedziałem, że trochę lepiej znowu lekarstwa na 3 miesiące i do nastepnej wizyty. Z wszystkich badań jakie zrobił to USG na jakimś starym aparacie i badanie moczu. Ja czułem się coraz gorzej i o tym informowałem lekarza ale lekarz twierdził, że przy prostacie tak jest iprzepisywał coraz to nowsze leki i to trwało przez 3 lata. Następna wizyta miała być w kwietni 2016 roku ale Panie z POZ zadzwoniły, że lekarza nie będzie a ja nie dałem się zwieść i poprosiłem zapisanie do obojętnie którego urologa i tak dostałem się następnego dnia do lekarza któremu opowiedziałem wszystko resztę wyczytał z kartoteki i powiedział dlaczego ja z tym zwlekam i nie idę na operację. Wypisał mi skierowanie i tak trafiłem do Szpitala Urologicznego gdzie przygotowano mnie do operacji na prostatę pytając mnie o wyniki których nie miałem bo lekaż nie zrobił podstawowych badań jakim jest PSA. W szpitalu ponieważ miałem potworne bóle z wstrzymywaniem moczu i częstomoczu (co 10 minut) przygotowano mnie do tej operacji lecz mówili, że w/g nich nie mam przerostu prostaty, ale ból był trzeba operować i w trakcie operacji dowiedzieli się, że to nie prostata lecz rak złośliwy pęcherza moczowego. Teraz jestem po dwóch operacjach gdzie nie zdołali wyciąć tylko w 70 % . Teraz jestem po chemi gdzie równiż ni mogli zastosować ostrej chemi bo jest za późno. Trzy lata leczenia na chorobę której nie miałem i gdyby trafił do tego Szpitala 2 lata wcześniej wszystko wyglądało by lepiej i było do wyleczenia. Teraz mam bilet w jedną stronę dzięki lekarzowi ignorantowi któremu szkoda było dać skierowanie na podstawowe badania i tomograf który by potwierdził prawdziwość diagnozy. Mam zamiar skierować sprawę do Sądu o odszkodowanie od tego lekarza może to będzie dla niego nauczka, że na badaniach nie zaoszczędzi pieniędzy z NFZ. Czeka mnie jeszczejedna operacja radykalna całkowitego wycięcia pęcherza a lekarz nieudacznik będzie dalej leczył i oszczędzał na chorych. Gdzie mogę się z taką sprawą udać i kto może mi prowadzić taką sprawę. Bo z lekarzami wygrać to jak granie w totolotka.  z poważaniem Janusz       
Rozwiń
SAF
SAF (10 lipca 2014 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

mój maz poszedł do szpitala i nie wrócił przez dwa dni nie otrzymał leku na serce pani doktor powiedziala ze nie maja wiec zawiozłam swoje leki a niego to było duzo dwa dni bo to nie grypa tylko powazna choroba posedł do szpitala na zapalenie płuc lekarz na oim powedział ze zapóżno trafił i zmarł chcieli zrobic sekse zwłok zgodziłam sie ale pani prokurator ma to w recach dlatego ze on nie dostałna serce leku nie bede na to cicho poniewaz lekarz nie umiał mi powiedzec jak mówiłam ze dlaczego niepatrzy na ostatni wypis ze szpitala to tłumaczyła sie ze dopiero maz przyszedł a był juz3 dni nawet osobiscie prosiłam lekarza do meza w dniu smierci miał robiona spirometre kazano mu dmuchac ile ma sił a cały mówił ze sie czuje zle pytałam czy mówił lekarzowi mówił ze tak a na łózku nie było nawet jego karty leczenia pierwszy razsie spotkałam z takim czyms moj maz miał 58 lat którego mi jest bardzo baMk mocno to przezyłam i nadal nie moge sie pozbierac bo ewidentna wina lekarzy / lekarza/

proszę skorzystać z naszej pomocy - aleksandra.olszewska@saf.com.pl, tel 519 302 178

Rozwiń
Ola
Ola (10 lipca 2014 o 10:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

w 1999 roku miałem przeprowadzany zabieg, po zabiegu okazało się że zostałem zarażony żółtaczką i gronkowcem złocistym, teraz zaczynają się problemy ze zdrowiem a przede wszystkim z wątrobą. Chciałbym zapytać czy przysługuje mi się jakieś odszkodowanie.

proszę skorzystać z naszej pomocy - aleksandra.olszewska@saf.com.pl, tel 519 302 178

Rozwiń
ewa
ewa (19 czerwca 2014 o 12:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ODSZKODOWANIE

POMOGĘ UZYSKAĆ WYSOKIE ODSZKODOWANIE ZA BŁĘDY MEDYCZNE 25 lat wstecz
RÓWNIEŻ WYPADKI KOMUNIKACYJNE 20 lat wstecz
TEŹ ŚMIERTELNE
W ROLNICTWIE
W PRACY
Pozdrawiam 531 143 637
Rozwiń
ewa
ewa (19 czerwca 2014 o 12:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ODSZKODOWANIE

POMOGĘ UZYSKAĆ WYSOKIE ODSZKODOWANIE ZA BŁĘDY MEDYCZNE 25 lat wstecz
RÓWNIEŻ WYPADKI KOMUNIKACYJNE 20 lat wstecz
TEŹ ŚMIERTELNE
W ROLNICTWIE
W PRACY
Pozdrawiam 531 143 637
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO