wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zdrowie

Im zimniej, tym mniej chorujemy

Dodano: 29 stycznia 2010, 11:01

Kilka osób dziennie zamiast tłumów chorych w poczekalniach do lekarzy rodzinnych. – Ludzie przestali panikować, zobaczyli, że niektóre infekcje można wyleczyć samemu – tłumaczy Monika Izdebska-Rudnicka, lekarz rodzinny.

Najnowsze dane dotyczą ub. tygodnia. Na Lubelszczyźnie zachorowało wtedy na grypę lub infekcję grypopodobne 290 osób. W drugim tygodniu grudnia – 2,9 tysiąca.

– Faktycznie, przychodzi mniej pacjentów z infekcjami. Na przełomie października i grudnia częściej pojawiały się groźniejsze przeziębienia i komplikacje. Np. zapalenia płuc czy oskrzeli – mówi Monika Izdebska-Rudnicka, lekarz rodzinny z Centrum Medycznego "Sanitas” w Lublinie. – Może to być spowodowane zarówno pogodą, ale głównie większą świadomością pacjentów.

Zdaniem lekarzy, ludzie przestali panikować. – Nie biegną do doktora z temperaturą 38 stopni Celsjusza, która się utrzymuje od dwóch godzin czy lekkim katarem – mówią.
Czy mróz mógł zabić wirusy grypy? – Wbrew utartym przekonaniom mróz zabija jedynie bakterie – wirusów już nie. Grypa lubi niską temperaturę – mówi Sławomir Kiciak epidemiolog z lubelskiego sanepidu.

– Podczas silnych mrozów ludzie mniej chorują, bo nie wychodzą tak często na dwór i nie przemakają tak, jak podczas roztopów. Nie zarażają się też tak często od innych – dodaje Izdebska-Rudnicka.

Jeszcze miesiąc temu głośno było również o świńskiej grypie. Choroba okazała się jednak nie tak groźna, jak na początku opisywali ją specjaliści. Od początku maja ub. roku potwierdzono 166 przypadków tej choroby, przy blisko 30 tysiącach zachorowań na grypę sezonową. – W trzecim tygodniu stycznia chorych na grypę było 290 osób – informuje Janusz Słodziński, wojewódzki inspektor sanitarny w Lublinie.

Lekarze dodają, że spadek liczby zachorowań ma także związek z apelami mediów na temat zachowywania higieny. – Dużo się mówiło o tym, jak należy kichać, żeby kogoś nie zarazić, czy żeby często myć ręce – mówi Izdebska-Rudnicka.

Co na to potencjalni chorzy? – Przed świętami Bożego Narodzenia złapałem infekcję. Okazało się, że to tylko przeziębienie. Poszedłem do lekarza i okazało się, że mogłem się wyleczyć sam, lekami bez recepty – mówi Zbigniew Rataj z Chełma. – Teraz ludzie pewnie nauczeni wcześniejszymi przypadkami też tak robią. Leczą się sami.
Czytaj więcej o:
x
zywy
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

x
x (30 stycznia 2010 o 15:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przesympatyczna Pani doktor. Bardzo zapracowana, ponieważ ma wielu pacjentów doceniających jej zaangażowanie. Wyjątek w tych czasach i w tym zawodzie.
Rozwiń
zywy
zywy (30 stycznia 2010 o 12:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
im zimniej, tym bardziej nie chce się wychodzić z domu, tym mniej chorujemy
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!