wtorek, 4 sierpnia 2015 r.

Medycyna naturalna: Rośliny, które smakują, pachną i leczą

Dodano: 16 marca 2011, 16:55

Prof. Yoshinori Asakawą z Tokushima Bunri University (Jacek Świerczyński)
Prof. Yoshinori Asakawą z Tokushima Bunri University (Jacek Świerczyński)

Rozmowa z japońskim uczonym, prof. Yoshinori Asakawą z Tokushima Bunri University

Prof. Asakawa jest światowej klasy specjalistą, badającym substancje pochodzenia naturalnego, wykorzystywane w lecznictwie. Współpracuje m. in. z lubelskim Uniwersytetem Medycznym. Na początku marca wygłosił tam cykl wykładów dla studentów Wydziału Farmaceutycznego, dotyczących tradycyjnej medycyny azjatyckiej i roślin leczniczych, pochodzących z dalekiej Azji.

• W jaki sposób i w jakim zakresie tradycyjna medycyna azjatycka wykorzystywana jest w lecznictwie europejskim?

- W dzisiejszym świecie kultury i cywilizacje w każdym swoim aspekcie przenikają się. Prawidłowość ta dotyczy również sztuki leczenia, w tym ziołolecznictwa, czyli fitoterapii.

Jest wiele roślin, które używane są obecnie na całym świecie, a pochodzą one, z czego wiele osób nie zdaje sobie sprawy, z Azji, gdzie stanowiły od wieków element medycyny ludowej. Wiele przypraw używanych w polskich kuchniach to tradycyjne rośliny lecznicze, charakterystyczne dla Dalekiego Wschodu. Oprócz działania terapeutycznego, charakteryzują się przyjemnym smakiem i aromatem.

Najlepszym przykładem jest imbir. Kłącze imbiru, zazwyczaj sproszkowane, jest nieodzownym elementem wielu potraw, a marynowany imbir jest obowiązkowym dodatkiem do sushi. Roślina ta jest też doskonałym środkiem, przeciwdziałającym chorobie lokomocyjnej i nudnościom. Doskonale rozgrzewa wychłodzony organizm, co z powodzeniem wykorzystujemy do leczenia przeziębień.

Innymi azjatyckimi roślinami o właściwościach leczniczych, są liść laurowy, cynamom czy kurkuma. W ostatnich latach dużą popularność zyskała wąkrota azjatycka (Centella asiatica). Preparaty z tej rośliny, podane doustnie, zwiększają aktywność umysłową, pobudzają ośrodkowy układ nerwowy, usuwają objawy znużenia i zmęczenia psychicznego. Poprawiają pamięć i kojarzenie.

Jako ciekawostkę dodać mogę, że miłorząb japoński, roślina tak popularna, stosowana masowo w Europie i związana przez nazwę z Krajem Kwitnącej Wiśni, jest tu prawie nie znana jako roślina lecznicza.

• Na czym polega specyfika tradycyjnej medycyny azjatyckiej? W jak wielkim stopniu bazuje na substancjach pochodzenia naturalnego?

– Celem medycyny azjatyckiej jest przywrócenie równowagi między dwiema pierwotnymi i przeciwnymi, lecz uzupełniającymi się siłami yin i yang, które odnaleźć można w całym wszechświecie. Wszystkie działania lecznicze, w tym stosowanie ziół, mają na celu wzmocnienie lub osłabienie jednej z sił i przywrócenie stanu równowagi, czyli zdrowia.

Mimo dominacji w ostatnich 150 latach leku syntetycznego, leki pochodzenia naturalnego wciąż stanowią dużą i ważną grupę medykamentów. Można wręcz stwierdzić, że leki "wydobyte” z natury odkrywane są na nowo.

• W jakich typach schorzeń medycyna azjatycka wykorzystywana jest przede wszystkim?

– Japończycy, ze względu na rodzaj diety, często cierpią z powodu dolegliwości związanych z przewodem pokarmowym. Wiele ziół stosujemy więc przy rozwiązywaniu problemów gastrycznych lub przy leczeniu schorzeń wątroby.

Jako przykład podam śliwę japońską, Mume, Ume (Prunus mume). Stosowana jest jako środek przeciwko pasożytom i wrzodom, dla poprawy funkcjonowania systemu trawiennego oraz jako środek na serce. W Korei sok moreli japońskiej sprzedawany jest jako napój wzmacniający, o dużych walorach zdrowotnych.

Jednak w bogatym spisie japońskich roślin leczniczych znajdziemy lek na większość trapiących ludzkość schorzeń.

• Na czym polega zastosowanie aktywności biologicznej mszaków w medycynie azjatyckiej?

– Wiele gatunków mszaków wykorzystuje się w medycynie chińskiej. Marchantia polymorpha (Porostnica wielokształtna), gatunek wątrobowca z rodziny porostnicowatych, stosuje się do leczenia chorób skóry, działa ochronnie na wątrobę, leczy stany zapalne wątroby oraz wykazuje działanie przeciwzapalne. Inny z wątrobowców, miedzik pospolity (Frullania dilatata), również chroni wątrobę. Działa też moczopędnie.

Większość gatunków tych ciekawych roślin wciąż czeka jeszcze na naukowców, którzy odkryją ich cenne tajemnice.
Czytaj więcej o:
1 komentarzy
Skomentuj
avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)
Ostatnie komentarze
PIOTR GW (21 marca 2011 o godzinie 14:06)
Świetny artykuł OSTATNIO MI TAGIEGO TEMATU BRAKOWALO AJŚ PANI AJ MNIE UBIEGŁA:)
Zobacz wszystkie komentarze (1)
Pozostałe informacje