poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Zdrowie

NFZ ukarał lekarzy za to, że wypisali za dużo recept

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 lipca 2011, 19:49

Łącznie ponad 600 tys. złotych kary mają do zapłaty lekarze z Lubelskiego, którzy w 2010 r. wypisali zbyt wiele recept na leki refundowane.

NFZ we wszystkich województwach sprawdził, czy medycy przekroczyli limity w tym zakresie.

O problemie poinformowali redakcję lekarze, których sprawa dotyczy. – W tej chwili nie mogę przepisać pacjentowi leku, jaki uważam za słuszny – mówi lekarka, która anonimowo zgodziła się na komentarz. – W moim przypadku skończyło się na pisemnej informacji z NFZ o tym, że w 2010 roku przekroczyłam limit na przepisywanie leków refundowanych. Niektórzy muszą zwrócić do kasy funduszu pieniądze, odpowiadające przekroczonej przez nich sumie – wyjaśnia. – Ucierpią chorzy – twierdzi kobieta. – Wypisując lek, zawsze kierowałam się wyłącznie dobrem chorego – dodaje.

W ciągu ostatnich tygodni fundusz we wszystkich województwach sprawdził, czy lekarze prawidłowo prowadzili dokumentację lekarską i czy w minionym roku nie wypisali za dużo recept na leki refundowane.
Lubelski fundusz skontrolował 130 z nich. Ukarał tych, którzy przepisali recept zbyt wiele, niezgodnie z zastosowaniem.

– Trudno porównywać wysokość grzywien z różnych województw– mówi Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy centralnego oddziału NFZ. – Zależały od tego, ilu lekarzy sprawdzono. W Małopolskiem skontrolowano 27 osób, a w kieleckim 218 – zaznacza rzecznik. Fundusz co roku sprawdza w ten sposób personel medyczny.

Na obawy lekarzy, którzy twierdzą, że nie będą mogli już wypisywać niektórych leków, Andrzej Troszyński odpowiada: – Kontrole wykazały setki absurdalnych sytuacji, z których jasno wynikało, że lekarze nadużyli swoich kompetencji. Jak się okazało, niektórzy przepisywali kobietom leki na schorzenia męskie, najczęściej raka prostaty. Pacjenci otrzymywali recepty z wypisaną taką ilością leków, że musieliby aplikować je sobie średnio co 5 sekund. To oczywiście niemożliwe. Naruszone zostały przepisy NFZ – wyjaśnia rzecznik.

Andrzej Ciołko, rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie, tego typu kary uważa za absurd. – Kilku lekarzy z poradni specjalistycznych naszego szpitala otrzymało podobne pisma. Dotyczyły specjalistów od chorób przewlekłych. To przypomina ukryty mobbing. Jeśli leki znajdują się na liście refundowanych, ograniczanie ich przepisywania pacjentom jest bez sensu – twierdzi dr Ciołko. – Na tej samej zasadzie, by zaoszczędzić, NFZ mógłby ograniczyć listę refundowanych zabiegów, czy operacji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Aneczka89
Z Lublina
Adam
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Aneczka89
Aneczka89 (11 lipca 2011 o 09:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
chcieliście PO to macie. przecież wiadomo było, że biedni ludzie się dla nich nie liczą. byle platformistom było dobrze. dalej naiwniaki głosujcie na platformę, a będzie IM się żyło lepiej.
Rozwiń
Z Lublina
Z Lublina (11 lipca 2011 o 09:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Głosujcie dalej na tych 'liberałów' z PO to będziecie mieć za swoje.
Im tylko na własnej d...e zależy a inni mogą zdychać bez pomocy lekarskiej.
To co ten (nie)Rząd robi a p.Kopacz w szczególności to jedno sk......syństwo.
Rozwiń
Adam
Adam (11 lipca 2011 o 07:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przykro czytać o tym, że Państwo nie ma pieniędzy na leczenie własnych obywateli głównie przez niegospodarność i nieuczciwość rządzących i urzędników.
Rozwiń
reporsefit
reporsefit (11 lipca 2011 o 07:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jedni i drudzy dobrzy. Zauważyłem, że lekarze, którzy popołudniami prowadzą własne praktyki w ogóle nie chcą wypisywać leków, wysyłają na niepotrzebne badania, albo kierują do innych lekarzy rozkładając ręce. A popołudniami za kasę piszą wszystko. Mam nadzieję, że NFZ i tym się zajmie.
Rozwiń
Gość
Gość (11 lipca 2011 o 07:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mnie pracownik NFZ poinformował o wyczerpaniu limitu na ten rok na leczenie ambulatoryjne (sam opłacam sobie noclegi i wyżywienie w miejscowości, gdzie jest sanatorium leczące moje schorzenie, a NFZ płaci za zabiegi). Wynika z tego, że wyczerpały się limity na leczenie ludzi w naszym województwie! A co będzie z NFZ kiedy ludziom wyczerpią się limity cierpliwości i pogonią wreszcie urzędników, ministrów i rząd? Chyba już pora na to!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!